Aktualności
Spór o programy
Ekspertyzy i opinie
Kasy mieszkaniowe
Archiwum
Konferencje i szkolenia
Dokumenty Kongresu
Różne
Kontakt


Aktualnosci naglowek

Logo GUS




Logo Kongres
Warszawa 23 lutego 2010
Sekretariat ministra infrastruktury

Minister Infrastruktury
Cezary Grabarczyk




    Po prawie półrocznych pracach została przyjęta przez sejm rezolucja w sprawie programu mieszkaniowego. Jest to spełnienie jednego z głównych postulatów Kongresu Budownictwa z 2002 roku, jednak projekt został przyjęty z ograniczeniami, które mogą spowodować, że w dalszym ciągu nie będzie przełomu w budownictwie mieszkaniowym. Obniżenie rangi programu poprzez rezygnację z jego ustawowej formy i brak podkreślenia, że jest to Narodowy Program budzą obawy, że resort zostanie pozostawiony z tą sprawą bez możliwości koordynacji działań ujętych w programie i bez dostatecznego wsparcia politycznego. Na ile te sprawy maję praktyczne znaczenie niech świadczy przykład francuski, gdzie nie tylko uchwalono podobne ustawy, ale dodatkowo przy premierze działa stały zespół do spraw mieszkaniowych, w skład którego wchodzą m.in. minister budownictwa, minister finansów, minister gospodarki i minister spraw wewnętrznych. Niezależnie od tego powołano Radę d/s Mieszkaniowych, na której ścierają się poglądy ekspertów, organizacji pozarządowych i przedstawicieli rządu. A u nas w Polsce rząd pomimo zaleceń NIK uchylił nawet przepis w sprawie powołania Pełnomocnika Rządu ds. Mieszkaniowych.
    Niezależnie od powyższych uwag Kongres Budownictwa dziękuje Panu Ministrowi za „wyłamanie” się z dyscypliny partyjnej i głosowanie za rezolucją w pierwotnym kształcie. Do tematu być może będzie jeszcze okazja powrócić.
    Prace nad programem będą wymagały powołania zespołu wybitnych ekspertów. Proponujemy ze swojej strony udział w tych pracach następujących ekspertów Kongresu Budownictwa:
Andrzej Bratkowski,
Jacek Furga
Adam Kowalewski
Sławomir Najnigier
Prof. Piotr Witkowski
    Załącznikami do programu będą zapewne projekty konkretnych ustaw. Na dobry początek Kongres przekazujemy więc kompletny projekt ustawy o kasach oszczędnościowo - budowlanych wzorowany na pozytywnych doświadczeniach europejskich. Idea uruchomienia takich kas i gromadzenia środków prywatnych na cele mieszkaniowe zyskała rekomendacje Związku Banków Polskich.
www.kongresbudownictwa.pl                                                             Roman Nowicki
biuro@kongresbudownictwa.pl                                                           Przewodniczący



List do Marszałka



List otwarty do Marszałka-Habitat



-O REZOLUCJI, KTÓRA PRZEZ PO I PSL STRACIŁA ZNACZENIE,
-O LEKCEWAŻENIU ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH,
-O POLITYKIERSTWIE NIEKTÓRYCH POSŁANEK,
-O RAPORCIE POLSKA 2030, KTÓRY ZLEKCEWAŻYŁ PROBLEMY BEZDOMNOŚCI




ZARZĄD BANKÓW POLSKICH O MIESZKANIACH

Zarząd Związku Banków Polskich 15 stycznia 2010 roku przyjął Rekomendacje dotyczące działań niezbędnych dla poprawy sytuacji w obszarze budownictwa mieszkaniowego. Ich realizacja ma dookreślić rolę państwa we wspieraniu budownictwa mieszkaniowego, zapewnić długoterminowe refinansowanie kredytów hipotecznych oraz odbudować zaufanie pomiędzy uczestnikami obrotu nieruchomościami, co zwiększy jego bezpieczeństwo.










Kazimierz Kirejczyk REAS



Roman Nowicki
Na marginesie danych GUS
BUDOWNICTWO MIESZKANIOWE W IMPASIE




Na marginesie artykułu 'Wysyp Czynszówek" GW z 21 stycznia 2010
Roman Nowicki



Piotr LIS



POWINNIŚMY SIĘ CIESZYĆ?
Logo Gazeta















Przegląd urbanistyczny
Z WIELKĄ NADZIEJĄ NA SUKCES WYDAWNICZY
I EDUKACYJNY WITAMY NOWE WYDAWNICTWO URBANISTÓW POLSKICH.

KONGRES BUDOWNICTWA

„PRZEGLĄD URBANISTYCZNY” - NOWE CZASOPISMO NIE TYLKO DLA URBANISTÓW

Pod egidą Towarzystwa Urbanistów Polskich ukazał się w końcu ub. roku, w atrakcyjnej szacie graficznej, bogato ilustrowany I tom „Przeglądu Urbanistycznego”, wydany przez wrocławski Oddział TUP. Został on przygotowany w ramach nowej serii wydawniczej, poświęconej szerokiej prezentacji problemów i doświadczeń w sferze gospodarki przestrzennej, planowania i urbanistyki. W kolejnych tomach czasopisma, począwszy od Dolnego Śląska, będą prezentowane dobre praktyki w tej dziedzinie, jakie mają miejsce w kolejnych regionach jak również autorskie teksty nt. aktualnych problemów gospodarki przestrzennej, ujmowanych w ogólnopolskiej i międzynarodowej perspektywie.

Wydawnictwo skierowane jest do działaczy i pracowników samorządowych, deweloperów i inwestorów, banków i firm konsultingowych, projektantów – urbanistów, planistów, architektów i inżynierów oraz pracowników naukowych, studentów i wszystkich zainteresowanych gospodarką i zarządzaniem przestrzenią , urbanistyką i architekturą. Jego inicjatorzy nawiązuja do dorobku wydawanego w latach 2003-2008 pod patronatem TUP ogólnopolskiego miesięcznika “Urbanista”, którego b. redaktor naczelny, arch. Janusz Korzeń podjął się prowadzenia nowego .czasopisma.

Podstawowy układ „Przeglądu”, przyjęty już w inauguracyjnym tomie, tworzą:
  • ROZMOWA Z WYBITNĄ OSOBISTOŚCIĄ, ZWIĄZANĄ SWĄ PRACA ZAWODOWĄ I DOKONANIAMI Z URBANISTYKĄ, PLANOWANIEM PRZESTRZENNYM, ROZWOJEM SAMORZĄDNOŚCI I ZARZĄDZANIEM PRZESTRZENIĄ;
  • PUBLIKACJE AUTORSKICH WYPOWIEDZI NA TEMAT NAJWAŻNIEJSZYCH, AKTUALNYCH PROBLEMÓW GOSPODAROWANIA W PRZESTRZENI, PLANOWANIA I URBANISTYKI;
  • PRZEDSTAWIENIE WYBRANYCH ZAGADNIEŃ GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W WYBRANYM REGIONIE LUB W CAŁYM KRAJU;
  • PREZENTACJA DOŚWIADCZEŃ I DOBRYCH PRAKTYK, ZWIĄZANYCH Z PROWADZENIEM POLITYKI PRZESTRZENNEJ, PLANOWANIEM I PROGRAMOWANIEM ROZWOJU ORAZ PRZYGOTOWANIEM INWESTYCJI W WYBRANYCH GMINACH;
  • PRZEDSTAWIENIE DOŚWIADCZEŃ WARSZTATOWYCH PLANISTÓW I PROJEKTANTÓW, WYNIKÓW KONKURSÓW URBANISTYCZNYCH I INNYCH OPRACOWAŃ, SŁUŻĄCYCH POPRAWIE ŁADU PRZESTRZENNEGO I JAKOŚCI PRZESTRZENI;
  • PRZESTAWIENIE NAJWAŻNIEJSZYCH DOKUMENTÓW I RAPORTÓW ZWIĄZANYCH Z WW. PROBLEMATYKĄ;
  • INFORMACJE Z KRAJU I Z ZAGRANICY;
  • KOLUMNY MŁODYCH PT “GENIUS LOCI”.
Szczegółowe wiadomości o zawartości I tomu i warunkach jego uzyskania na stronie www.przegladurbanistyczny.pl.

Janusz Korzeń
Redaktor Naczelny





KRYZYS PLANOWANIA MIAST W POLSCE
ŹRÓDŁA I KIERUNKI ZMIAN



STAN MIESZKALNICTWA W POLSCE






Ile lat trzeba pracować na mieszkanie



Tak pracuje Sejm
GORĄCY KOMENTARZ

    Od lipca ubiegłego roku trwają prace nad przygotowaniem i przyjęciem przez Sejm rezolucji (pół strony tekstu) w sprawie Narodowego Programu Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego. Ostatecznie rezolucja otrzymała numer sejmowy 2391 z datą wpływu 25.09.2009. Po dwóch miesiącach, w dniu 19.11 09 odbyło się pierwsze posiedzenie połączonych komisji sejmowych w tej sprawie. Wydawało się, że dokument zostanie przyjęty bez uwag, bowiem był wzorowany na doświadczeniach i dobrze udokumentowanych przykładach europejskich. Stało się jednak inaczej. Klub PO zażądał istotnych zmian: wykreślenia z nazwy programu „narodowy” i obniżenia jego rangi poprzez rezygnację z ustawy na rzecz programu rządowego. Połączone komisje powołały nadzwyczajną podkomisję do rozstrzygnięcia sporów. Podkomisja w dniu 02.12.09 przyjęła ostateczny tekst rezolucji niestety z destrukcyjnymi poprawkami PO. W dniu 15.12.09 ponownie spotkały się połączone komisje i akceptowały propozycje podkomisji z zakulisowym porozumieniem posłów opozycji i PSL, że poprawki przywracające pierwotny sens rezolucji zostaną zgłoszone na posiedzeniu plenarnym Sejmu. W dniu 7.01.2010 w trakcie wystąpień klubowych Poseł Adamczyk zgłosił uwagi, że dla utrzymania właściwej rangi program powinien mieć w tytule „Narodowy” i że powinna to być ustawa przygotowana przez rząd. Na wniosek Marszałka Sejmu rezolucja i poprawki zostały przekazane do ponownego rozpatrzenia przez komisje sejmowe.
Kongres Budownictwa
8 stycznia 2010



GRATULUJEMY ODZYSKANIA ZWIĄZKOWEJ WŁASNOŚCI PO KILKUDZIĘSIĘCIU LATACH TRUDNCH STARAŃ!
Mokotowska nasza



Kwiatki










Z okazji 45-tej rocznicy pracy naukowej składamy Pani Prof. Zofii Bolkowskiej wyrazy uznania i podziwu za wielkie dokonania naukowe w budownictwie, za niezwykłą pracowitość i wkład intelektualny w rozwój polskiego budownictwa. Skromność i nieustannie demonstrowana życzliwość dla ludzi (i dla Kongresu Budownictwa) sprawiają, że cieszy się Pani powszechnym szacunkiem i uznaniem.


Roman Nowicki
Przewodniczący
Kongresu Budownictwa






Warszawa 7 grudnia 2009

Panie, Panowie Posłowie
Panie, Panowie Senatorowie


Od wielu miesięcy trwają w polskim Sejmie prace nad przyjęciem pół stronnicowej(!) rezolucji zobowiązującej rząd do opracowania Narodowego Programu Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego na wzór innych krajów europejskich. Według Spisu Powszechnego i późniejszej kontroli NIK znajdujemy się na ostatnim miejscu w Europie w prawie wszystkich statystykach dotyczących mieszkalnictwa i dystans ten bez przerwy powiększamy. Gorzej, że od lat nic nie robimy żeby na miarę swoich możliwości poprawić tą sytuację. W załączeni przesyłam list, który otrzymałem z naszej ambasady w Paryżu. Przeczytajcie proszę. Nie chodzi o to żeby wiernie naśladować, ale oni mają 500 mieszkań na 1000 mieszkańców, a my 340.

U nich, w kraju o ugruntowanym kapitalizmie, rząd i premier zajmują się tym problemem, jest ministerstwo budownictwa, jest niezwykła ilość działań i instytucji specjalizujących się w problematyce mieszkalnictwa, a u nas relatywnie kompletnie nic. Minister infrastruktury ani razu nie znalazł nawet czasu żeby osobiście uczestniczyć w spotkaniach dotyczących budownictwa. Mieszkalnictwo i całe budownictwo zostało sztucznie doczepione do ministerstwa infrastruktury zajmującego się głównie autostradami, lotniskami i portami i tak wegetuje na peryferiach gospodarki z dwoma podsekretarzami od budownictwa w dalekim tle. Może czas coś z tym zrobić?

Roman Nowicki
biuro@kongresbudownictwa.pl
502 279 754

PS. Francja w 2006 roku przyjęła dwie ważne ustawy o programie mieszkaniowym do 2011 roku i o zaskarżalnym prawie do mieszkania każdej francuskiej rodziny.


              Orzełek
           Ambasada
Rzeczypospolitej Polskiej
           w Paryżu
Amb.25-463/AC-MD-MM-MW/325/08
Paryż, dnia 14 sierpnia 2008 r.

Informacja na temat organizacyjnego oraz finansowego wspierania mieszkalnictwa we Francji

    We Francji wiodącym resortem w obszarze budownictwa jest Ministerstwo ds. Mieszkalnictwa i Miast (Ministère du Logement et de la Ville; http://www.logement.gouv.fr/).
    Funkcję konsultacyjną przy ministerstwie pełni Krajowa Rada Mieszkalnictwa (Conseil National de l’Habitat - CNH). Z ministerstwem współpracuje Sekretariat Stanu ds. Polityki Miast (Secrétariat d’Etat à la Politique de la Ville;
http://www.premier-ministre.gouv.fr/acteurs/cabinet_8/acteurs/gouvernement/secreta
riat_etat_politique_ville_m633/
.
    Sprawami budownictwa w aspekcie ekologicznym zajmuje się Departament Zagospodarowania, Mieszkalnictwa i Natury (Direction Générale de l’Aménagement, du Logement et de la Nature - DGALN) w Ministerstwie Ekologii, Energii, Zrównoważonego Rozwoju i Zagospodarowania Terytorium (http://www.developpement-durable.gouv.fr/).
    Na rzecz rozwoju podaży mieszkaniowej działa międzyministerialny komitet pod przewodnictwem Premiera, złożony z szefów resortów m.in. mieszkalnictwa, finansów, budżetu, spraw wewnętrznych (Comité Interministériel pour le Développement de l’Offre de Logements - CIDOL).
W departamentach sprawy budownictwa pozostają w gestii Direction Départementale de l’Equipement (DDE). W każdym departamencie działa agencja udzielająca informacji z zakresu mieszkalnictwa (Agence Départementale d’Information sur le Logement - ADIL).
    Instytucją udzielającą subwencji w sektorze mieszkań prywatnych jest Krajowa Agencja Mieszkalnictwa (Agence Nationale de l’Habitat – ANAH; http://www.anah.fr/), Narodowa Agencja Renowacji Miejskiej (Agence Nationale pour la Rénovation Urbaine – ANRU; http://www.renovation-urbaine.fr/), zajmuje się finansowaniem projektów mających na celu poprawę jakości przestrzeni miejskiej.
    W celu wsparcia rozwoju mieszkalnictwa, w tym remontu budynków mieszkalnych Francja opracowała liczne formy pomocy.


    W sektorze mieszkań socjalnych lokatorskich (logements locatifs sociaux) Francja udziela pomocy bezpośredniej na odnowienie jak i budowę nieruchomości w postaci subwencji i pożyczek (istotną rolę odgrywa tu kasa depozytów – Caisse des Dépôt et Consignation) oraz ulgi podatkowej (VAT - 5,5% - dla zakupu mieszkań socjalnych, zwolnienie z podatku ziemskiego dla budynków wybudowanych w latach 2005-2009). Beneficjentami tych instrumentów wsparcia są tzw. zarządcy wynajmujący mieszkania społeczne:
  • publiczni, jak np. Biura Publiczne Zagospodarowania i Budowy (les offices publics d'aménagement et de construction - OPAC) i Biura Publiczne Mieszkalnictwa o Czynszu Umiarkowanym (les offices publics d'habitations à loyer modéré - OPHLM);
  • prywatni, jak np. spółki akcyjne mieszkalnictwa o czynszu umiarkowanym i fundacje mieszkalnictwa o czynszu umiarkowanym.

    Ułatwieniu dostępu osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej do lokatorskich mieszkań socjalnych ma służyć ustawa z dnia 13 lipca 2006 r. Ustawa umożliwia m.in.:
  • rekompensatę dla gmin z tytułu podatku gruntowego od nieruchomości zabudowanych (mieszkania socjalne) nabywanych w ramach systemu PLUS (pożyczka lokatorska na cele socjalne - prêt locatif à usage social) i PLAI (pożyczka lokatorska na cele integracyjne - prêt locatif aidé d’intégration);
  • zwiększenie do 15.000 euro dotychczasowego limitu pożyczki nieoprocentowanej dostępnej dla gospodarstw domowych (system PLUS).
    Celem instrumentów wsparcia w sektorze mieszkalnictwa socjalnego lokatorskiego jest zachęcenie operatorów do wytwarzania tego typu mieszkań, by odpowiedzieć na zapotrzebowanie gospodarstw domowych o dochodach umiarkowanych. Dostęp do wynajmu mieszkań społecznych lokatorskich zależy od wysokości dochodów gospodarstwa domowego.

    W sektorze mieszkań prywatnych (logement locatifs privés), w celu zwiększenia dostępu do lokali, Francja przewidziała dla właścicieli prywatnych możliwość udzielenia subwencji na renowacje i zwiększenie komfortu budynków istniejących oraz możliwość odliczenia podatkowego w wysokości od 30% do 45% dochodu uzyskanego z wynajmu. Beneficjentami subwencji na renowacje lokali prywatnych są właściciele zajmujący lokal i właściciele wynajmujący lokal.
    W celu otrzymania subwencji właściciel nieruchomości musi:
  • posiadać określony dochód albo zobowiązać się do wynajęcia lokalu za określoną wysokość czynszu;
  • zajmować albo wynająć lokal jako rezydencję główną przez okres 9 lat od zakończenia robót;
  • wykonać remont za pomocą firm budowlanych.
    Przyznawane subwencje dotyczą renowacji budynków istniejących od co najmniej 15 lat. Renowacja ma na celu poprawę standardu mieszkania ze względu na bezpieczeństwo, wygodę, standard, wyposażenie, zaadaptowanie dla osób niepełnosprawnych, oszczędność energii i izolacji akustycznej. Prace renowacyjne mogą dotyczyć zarówno części prywatnej jak i wspólnej nieruchomości.
    Wysokość subwencji zależy od zobowiązań właściciela. Może ona wynosić od 15 do 60% wydatków:
  • dla właścicieli pozostających w odnowionym lokalu subwencja wynosi 20% kosztu prac subwencjonowanych o granicy określonej na 13 000 euro;
  • dla właścicieli wynajmujących odnowione lokale, wysokość subwencji wynosi od 15% wartości prac subwencjonowanych i wzrasta w zależności od tego, czy właściciel zobowiąże się do stosowania czynszu kontrolowanego bądź czy lokal objęty jest programem ulepszenia mieszkalnictwa (opération programmée d'amélioration de l'habitat - OPAH), bądź też czy lokal wpisuje się w tematyczny program socjalny na rzecz mieszkalnictwa osób defaworyzowanych (programme social thématique pour le logement des personnes défavorisées - PST).

    Subwencjonowanie renowacji nieruchomości prywatnych ma na celu zachęcenie ich właścicieli m.in. do wynajmowania mieszkań przy zastosowaniu czynszów umiarkowanych oraz do przywrócenia do stanu używalności mieszkań niezajętych.

    Innymi instrumentami wsparcia rozwoju mieszkalnictwa są m.in.:
  • pożyczka 0% - udzielana pod warunkiem osiągania określonych dochodów przez gospodarstwa domowe w celu sfinansowania pierwszego nabycia nieruchomości. Kandydaci nie mogą być wcześniej właścicielami nieruchomości. Obejmuje ona zarówno nabycie starego jak i nowego lokalu. Pożyczki udzielają instytucje finansowe, które podpisały porozumienie z państwem. Brak zysku wynikającego z nieoprocentowania pożyczki jest rekompensowany bankom poprzez przyznanie ulgi podatkowej.
    Dnia 28 lipca br., Ch. Boutin, Minister ds. mieszkalnictwa, przedstawiła Radzie Ministrów projekt ustawy w sprawie mieszkalnictwa i walki z eksmisjami (Loi de mobilisation pour le logement et la lutte contre l’exclusion). Projekt, który zostanie rozpatrzony przez Parlament w połowie października, zakłada m.in. wprowadzenie nowej polityki otrzymywania bezprocentowej pożyczki oraz ułatwienie dostępu do nabywania mieszkań (rodzinom o niskim dochodzie proponuje się ich nabycie za pośrednictwem tzw. „pass foncier”, czyli nabycie własności w dwóch etapach: najpierw kupno mieszkania, a w dalszej kolejności gruntu; „pass foncier” daje prawo do 5,5%-owej ulgi podatkowej).
  • pożyczka socjalna najmu – zakupu (prêt social de location-accession – PSLA) udzielana jest pod warunkiem osiągania określonych dochodów przez gospodarstwa domowe w celu wejścia w posiadanie lokalu. Cechą charakterystyczną jest odróżnienie fazy lokatorskiej i fazy zakupu pozwalającej lokatorowi stać się właścicielem;
  • wartość odpisu podatkowego z tytułu kredytu mieszkaniowego przypadająca rocznie na gospodarstwo domowe wynosi 40% kwoty odsetek podczas pierwszego roku oraz 20 % podczas kolejnych czterech kolejnych lat spłaty;
  • obniżona stawka VAT.
We Francji, zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, obniżona stawka VAT na mieszkania i remonty wynosi 5,5%. Obowiązuje do 31 grudnia 2010 r. Stawka ta może być stosowana w przypadku prac całościowych i remontowych, przy wszystkich formach zamieszkania (przez właściciela, najemcę, lokatora) w lokalach, których budowa została zakończona minimum przed dwoma laty. Stawkę tę stosuje się jednakże do określonych lokali oraz typów prac:






Logo PZITB
POLSKI ZWIĄZEK INZYNIERÓW I TECHNIKÓW BUDOWNICTWA
ODDZIAŁ WARSZAWSKI


PZITB Oddział Warszawski
Polskie Towarzystwo Mieszkaniowe

zapraszają do kontynuowania prac rozpoczętych w trakcie

XX Jubileuszowej Konferencji Spalskiej


BUDOWA I UTRZYMANIE
DOMÓW MIESZKALNYCH


Miejsce i rola mieszkalnictwa
w okresie kryzysu gospodarczego


Spała, 5 - 7 października 2009 r.

Jerzy MAJEWSKI – Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego



Logo Budowlani



Warszawa 19 listopada 2009

KOMUNIKAT PRASOWY

19 listopada 2009 roku Marszalek Sejmu Bronisław Komorowski przyjął Romana Nowickiego Przewodniczącego Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa. Roman Nowicki poinformował Marszałka o aktualnych problemach budownictwa ze szczególnym uwzględnieniem problematyki mieszkaniowej. Zdaniem Kongresu pogłębiający się kryzys mieszkaniowy wymaga przygotowania na wzór innych krajów europejskich, wieloletniego programu rozwoju budownictwa mieszkaniowego w randze ustawy uwzględniającego w sposób skoordynowany wszystkie elementy decydujące o ostatecznym sukcesie (kompleksowa nowelizacja prawa inwestycyjnego, przygotowanie uzbrojonych terenów pod budownictwo mieszkaniowe w tym tanich terenów na potrzeby gmin, przyspieszenie prac nad planami zagospodarowania przestrzennego, planowy rozwój społecznego budownictwa mieszkaniowego, komunalnego i socjalnego, uruchomienie instrumentów finansowego wspierania popytu mieszkaniowego dla mało i średnio zarabiających rodzin, tworzenie sprzyjających warunków dla rozwoju wszystkich pozostałych rodzajów budownictwa mieszkaniowego itp.). Marszałek ze zrozumieniem odniósł się do przedstawionych problemów.

Zdjęcie z Marszałkiem



Logo Gazeta Polska



Logo Dziennik






Logo Gazeta
Problem mieszkaniowy?
Rząd go nie widzi.




Logo Materiały Budowlane



Tytuł Wiadomości



Komentarz









Komentarz na gorąco



Nieautoryzowany stenogram z posiedzenia
Sejmowej Komisji Infrastruktury


NAD BUDŻETEM DLA BUDOWNICTWA
CIĄŻY SKRAJNIE LIBERALNA DOKTRYNA


Budżet dla budownictwa na 2010 jest skandaliczny. W relacji do PKB najniższy po wojnie. Rząd świadomie zapewne umacnia ostatnie miejsce Polski w Europie pod względem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych obywateli, bo inaczej nie da się tego wytłumaczyć. Programy mieszkaniowe w Europie i nie tylko, były traktowane jako elementy osłabiające skutki kryzysów. W Polsce jak zwykle wszystko jest tak samo tylko odwrotnie. Trudno się dziwić, jeżeli od kilkunastu lat obserwuje się na komisjach sejmowych te same wypowiedzi pani dyrektor Grzyb, która w starym stylu broni stanowiska Ministerstwa Finansów. Kongres Budownictwa dziękuje posłom Adamczykowi z PIS i Szczepańskiemu z Klubu Lewica za merytoryczne wypowiedzi w tych sprawach na posiedzeniu Sejmowej Komisji Infrastruktury.





W FERWORZE ŻENUJĄCYCH KŁÓTNI POLITYCZNYCH CORAZ BARDZIEJ ZAPOMINA SIĘ O ŻYWOTNYCH SPRAWACH DLA POLSKI, DLA POLAKÓW. W ZGIEŁKU NIEUSTAJĄCYCH SPORÓW I NIEKOŃCZĄCYCH SIĘ KAMPANII WYBORCZYCH, ROZKWITA SAMOWOLA URZĘDNICZA I LEKCEWAŻENIE INTERESÓW PUBLICZNYCH ORAZ INSTYTUCJI SPOŁECZEŃSTWA OBYWATELSKIEGO. JEDNYM Z PRZYKŁADÓW MOŻE BYĆ STOSUNEK DO WYSTĄPIEŃ I POSTULATÓW ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH. ROZPOCZYNAMY PUBLIKACJE  KORESPONDENCJI Z AGENDAMI RZĄDOWYMI W SPRAWACH WAŻNYCH DLA BUDOWNICTWA I DLA OGRANICZANIA SKALI POLSKIEJ BEZDOMNOŚCI. NAJCZĘŚCIEJ BRAK JEST ODPOWIEDZI NA ZGŁASZANE PROPOZYCJE LUB PO PROSTU URZĘDNICY PROWADZĄ GRĘ POZORÓW.

A było to tak:
  • 24 czerwca 2009 roku wystąpienie Kongresu do Premiera
  • 21 lipca konferencja w tej sprawie w Min. Infrastruktury,
  • 11 sierpnia pismo Ministerstwa Infrastruktury do sekretariatu Premiera z notatką ze spotkania z delegacją kongresu,
  • 14 sierpnia pismo Kongresu do sekretariatu Premiera, że w stanowisku Ministerstwa nie uwzględniono najważniejszych postulatów i prośba żeby Premier w ostatecznej odpowiedzi uwzględnił te sprawy,
  • 15 września z powodu braku odpowiedzi Kongres interweniuje u Dyr. Sekretariatu Premiera Pana Rafała Hykawy,
  • 18 września Sekretariat Premiera informuje, że odpowiedzi nie będzie bo odbyło się spotkanie w Ministerstwie,
  • 29 września kolejne wystąpienie i protest Kongresu Budownictwa w sprawie braku ostatecznej odpowiedzi. Oficjalnej odpowiedzi ciągle brak.
Podobnie, ale w innej sprawie działa gabinet Marszałka Sejmu. Opiszemy to odrębnie.






Logo Ceramika Tytuł Wielki Przemysł
Logo ceramika opis

















Dyplom dla Kongresu












Logo Gazeta



Tytuł spotkania



Logo Wiadomości



Logo Trybuna



Logo Radio Maryja



Logo Gazeta



Logo Trybuna



Tytuł Solidarność



Tytuł Przegląd Budowlany



Tytuł Budowlani


Logo Gazeta



Warszawa 22 lipca 2009
KOMUNIKAT

    Na posiedzeniu Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa, które odbyło się w sejmie w dniu 13 maja br. przyjęto specjalną uchwałę i program antykryzysowy dla budownictwa mieszkaniowego. Dokumenty zawierające bardzo krytyczną ocenę obecnej sytuacji w budownictwie zostały przesłane do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska z prośbą o podjęcie właściwych i możliwie szybkich działań. Kancelaria Premiera zareagowała bardzo szybko wydając odpowiednie zalecenie Ministerstwu Infrastruktury.
W wyniku tego 21 lipca na zaproszenie Ministra P. Stycznia odbyła się konferencja przedstawicieli resortu infrastruktury i Kongresu, w trakcie której wymieniono poglądy w sprawach węzłowych dla budownictwa. Kongres Budownictwa był reprezentowany przez Romana Nowickiego, Jacka Furgę, Aleksandra Krupę i Jerzego Szczygielskiego. Delegacji Ministerstwa, w skład, której wchodzili dyrektorzy zainteresowanych departamentów, przewodniczył Podsekretarz Stanu Piotr Styczeń. Protokół z ustaleń zostanie przekazany Prezesowi Rady Ministrów i zainteresowanym ministrom.




Tytuł Trybuny
Z posłem SLD Wiesławem Szczepańskim,
byłym prezesem Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast,
rozmawia Mieczysław Wodzicki













JEDNA Z PIĘKNYCH INICJATYW HABITATU
(członek Kongresu Budownictwa)
WSPARTA PRZEZ SIOSTRY RADWAŃSKIE


Brygada kobiet-wolontariuszek na budowie habitatowskiej w Józefosławiu!
18 maja na budowie domu dla sześciu niezamożnych rodzin, prowadzonej przez Fundację Habitat for Humanity w Józefosławiu, pojawiła się grupa 35 wolontariuszek. Tego dnia na budowie pracowały same kobiety - wśród nich światowej sławy tenisistki: Agnieszka i Urszula Radwańskie oraz Daniela Hantuchova. Akcja pod hasłem "Women Build" prowadzona jest od sześciu lat, w ramach współpracy Whirlpool, Sony Ericsson WTA Tour i HFH. Tego dnia, dzięki pracy wolontariuszek udało się przygotować wylewki podłogowe oraz zaimpregnować drewno na elewację. Dom dla sześciu rodzin zostanie oddany do końca 2009 roku.

Dodatkowo, siostry Radwańskie przekazały Fundacji swoje rakiety tenisowe, które zostały zlicytowane na aukcji. Dochód w wysokości 2401 złotych przeznaczony zostanie na program „Dom bez barier”, wspierający osoby niepełnosprawne w zakresie remontów i likwidacji barier architektonicznych,

Na stronie www.habitat.pl znajdują się zdjęcia (www.habitat.pl/gallery.aspx?g=WomenBuild) i doniesienia prasowe (www.habitat.pl/prasa.aspx?g=Akcje%20Specjalne) na temat wydarzenia.

Kobiety na budowie
Ula Radwanska i Daniela Hantuchova przygotowują cement do wylewek podlogowych



Z OSTATNIEJ CHWILI !
PRZEDSTAWICIELE KONGRESU BUDOWNICTWA
(Roman Nowicki , Stefan Nawrocki, Adam Kowalewski, Kazimierz Kirejczyk w towarzystwie posłów
Janusza Piechocińskiego i Wiesława Szczepańskiego)
NA KONFERENCJI PRASOWEJ W SEJMIE W DNIU
13 MAJA 2009 PRZEDSTAWILI KRYTYCZNĄ OPINIĘ NA TEMAT POLITYKI MIESZKANIOWEJ I ZANIECHAŃ OBECNEGO I POPRZEDNICH RZĄDÓW.
Relacja filmowa na stronie





KOMUNIKAT
13 maja o godz. 11 00, w sali kolumnowej sejmu odbyło
się rocznicowe posiedzenie

Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa
na temat:

CZY TAK MUSI BYĆ?

BUDOWNICTWO W KRYZYSIE


1. Notka o kongresie

2. Uchwała

3. Program antykryzysowy



Materiały na posiedzenie
STAŁEGO PRZEDSTAWICIELSTWA
KONGRESU BUDOWNICTWA

W Sali Kolumnowej Sejmu RP
13 maja 2009


WSTĘP

1. Kryzys na własne życzenie - prezentacja Romana Nowickiego

2. PRZEŁAMANIE KRYZYSU JEST MOŻLIWE - Adam Kowalewski

3. KWESTIA MIESZKANIOWA JAKO ELEMENT POLITYKI MIEJSKIEJ -

4. BUDOWNICTWO MIESZKANIOWE– WÓZ ALBO PRZEWÓZ -

5. SYTUACJA NA RYNKACH MIESZKANIOWYCH POLSKI -

6. PROWZROSTOWY WPŁYW BUDOWNICTWA INFRASTRUKTUALNEGO W OKRESIE DEKONIUNKTURY - Prof. dr Zofia Bolkowska

7. FINANSOWANIE BUDOWNICTWA W KRYZYSIE - Janusz Piechociński

8. BUDOWNICTWO KOMUNALNE W POLSCE - Wiesław Szczepański

9. KASY BUDOWLANE STABILIZATOREM BUDOWNICTWA MIESZKANIOWEGO

10. HISTORIA JEDNEGO PROGRAMU MIESZKANIOWEGO -

11. DWA RAPORTY, DWIE SYTUACJE – Z ROKU 1981 I Z ROKU 2007 -

12. O DOSTĘPNYM BUDOWNICTWIE MIESZKANIOWYM - Konczewski

13. MIĘDZY BUDOWNICTWEM SPOŁECZNYM A NEOLIBERALIZMEM -

14. OCENA SYTUACJI FIRM PROJEKTOWANIA BUDOWLANEGO -

15. Informacja na temat organizacyjnego oraz finansowego wspierania mieszkalnictwa we Francji



Felieton

Andrzeja Bratkowskiego

SŁUSZNIE W SŁUSZNEJ SPRAWIE

    W połowie maja niestrudzony Roman Nowicki po raz niewiadomo który przy wspólnym stole zgromadził ludzi targanych obywatelskimi wyrzutami sumienia mieszkaniowego. W sali kolumnowej Sejmu obradowało - pod honorowym protektoratem wicemarszałka, z udziałem jednego wiceministra oraz jednego posła z koalicji rządowej i jednego z opozycji - „rocznicowe posiedzenie Stałego Przedstawicielstwa Kongresu budownictwa, na temat: Czy tak być musi? Budownictwo w kryzysie!”. Spotkanie to stało się okazją, by kilkudziesięcioosobowe grono ludzi dobrej woli po raz kolejny przekonywało się wzajemnie do tego, o czym od lat byli i są przekonani. W ciągu czterech godzin (w przerwie Sejm postawił kawę i drobne ciasteczka) wysłuchano kilku słusznych referatów i równie słusznych wystąpień w ramach dyskusji. Złośliwi by powiedzieli, że herbata nie staje się słodsza od samego mieszania, ale…
    W trakcie obrad padło co niemiara niewątpliwie słusznych ocen i postulatów, gdyż kryzys sfery mieszkaniowej, urbanistyki i gospodarki przestrzennej jest oczywisty. Możemy go przełamać i jest jeden istotny warunek, aby tego dokonać. Państwo, zwłaszcza władze centralne naszego kraju musza uznać, że troska o sprawy budownictwa mieszkaniowego, o sprawy miasta, troska o racjonalną gospodarkę przestrzenną należy dziś w Polsce do ich najważniejszych i najpilniejszych zadań.
    W tej intencji przedstawiciel rządu podzielił się słusznym spostrzeżeniem, że przegląd obowiązujących przepisów ujawnia szansę dokonania szeregu zmian obowiązujących przepisów kształtujących procesy zagospodarowania przestrzennego inwestowania, które ułatwią rewitalizację. Stwierdził ponadto słusznie, że samorząd terytorialny musi zyskać rzeczywiste kompetencje w polityce mieszkaniowej.
    Ale opozycyjny poseł przypomniał nie mniej słusznie, że bez aktywnego finansowego wsparcia ze strony budżetu państwa dobrego prawa, bez woli rad gmin i ich włodarzy nie uda się rozwiązać problemu mieszkaniowego w gminach. Ostatnio Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli w tym zakresie. Spostrzeżenia i wyniki kontroli są zatrważające. Większość gmin nie prowadzi aktywnej polityki mieszkaniowej. Nie potrafi rozwiązać problemu braku mieszkań socjalnych. To problem znany od wielu lat, którego bez pomocy państwa, parlamentu i nas wszystkich tu obecnych nie uda się rozwiązać.
    Parlamentarny reprezentant koalicji rządowej twierdził jednak też słusznie - rozpowszechnione jest fałszywe przekonanie, że ogólnie rzecz biorąc nie ma pieniędzy na zbudowanie tylu mieszkań, aby rozwiązać w Polsce problem ich braku, a zapomina się o tym, że rzeczywistym problemem jest stworzenie takiego mechanizmu, aby opłacało się lokować oszczędności w przedsięwzięcia związane z budownictwem mieszkaniowym. Jest to ewidentne zadanie władz państwowych.
    Na co ze strony świata biznesu padła słuszna uwaga - nie sposób oprzeć się wrażeniu, ze przez okres ostatniego dwudziestolecia kolejne rządy i parlamenty, z bardzo nielicznymi wyjątkami, traktowały sektor mieszkaniowy w sposób doraźny, cząstkowy, pozbawiony długofalowego spojrzenia na branżę, która ze względu na swą specyfikę powinna być przedmiotem perspektywicznych działań.
    Współbrzmiały z tym profesorskie diagnozy i zalecenia terapeutyczne, oczywiście słuszne, bowiem jeśli kryzys jest choroba gospodarki, to wszelkie działania rządowe zmierzające do opanowania tej choroby muszą w pierwszym rzędzie usuwać ten objaw - możemy nie wiedzieć, jakiego rodzaju bakterie wywołują schorzenie, jeśli jednak objawy wskazują na chorobę bakteryjną, aplikuje się pacjentowi antybiotyk o możliwie szerokim spektrum działania. Dla gospodarki takie najszersze spektrum działania ma antybiotyk o nazwie „budownictwo”, a w szczególności „budownictwo mieszkaniowe”.
    W tym duchu zebrani przyjęli stosowną uchwałę. Od czasu Nowego Ładu Mieszkaniowego (1992-93) nie było bowiem całościowego podejścia do polityki mieszkaniowej, były tylko pewne próby w 1999 roku. Nieustanne natomiast majsterkowano przy prawodawstwie mieszkaniowym uchwalonym 15 lat temu. Doprowadziło to do poważnego ograniczenia jego wpływu na rzeczywistość i właściwie zupełnego zwichrowania Jak nie likwidacja mieszkaniowych ulg podatkowych (małej i dużej ulgi), to likwidacja ulg podatkowych należnych z racji gromadzenia oszczędności w kasach mieszkaniowych. Jak nie zaniechanie ekonomizacji polityki czynszowej, jak nie wyprowadzenie na margines systemu dodatków mieszkaniowych, to utrwalenie prawa ochrony lokatorów w postaci wywodzącej się z tradycji przymusu kwaterunkowego czasów wojny. Jak nie było pomysłu na odrodzenie prawdziwej spółdzielczości mieszkaniowej, to zdecydowano się ustawowo podciąć finansowe korzenie jej autonomii. I wreszcie, jako ostatni bastion w zestawie finansowych instrumentów Nowego Ładu Mieszkaniowego padł w tych dniach Krajowy Fundusz Mieszkaniowy.
    Polskie mieszkalnictwo jednak się nie daje. Raz ma się lepiej, raz gorzej, W latach prosperity nastąpił ogromny rozwój deweloperki mieszkaniowej. Z trudnościami, ale przecież i z powodzeniem działają obecnie tysiące wspólnot mieszkaniowych, a także kilkaset silnych Towarzystw Budownictwa Społecznego. Choćby więc w ich mieniu wciąż trzeba upominać władzę publiczną - jeśli nie umie bądź nie chce pomóc, niech przynajmniej nie przeszkadza.
    W tak słusznej sprawie każdy głos jest ważny! Mimo wszystko lepsze to, niż uliczne palenie opon, choć - co stwierdzamy z ubolewaniem - niestety znacznie mniej skuteczne!









Prawo budowlane do trybunału



MAMY SWÓJ CYRK W BUDOWNICTWIE

Od wielu miesięcy trwa niezwykłe zamieszanie  z procedowaniem projektów ustaw dotyczących nowelizacji prawa budowlanego. Pod płaszczykiem walki z biurokracją w projekcie poselskim forsuje się na siłę przepisy reprezentujące  interesy deweloperów. Nikt nie słucha się opinii ekspertów i licznych organizacji pozarządowych. Nie uwzględnia się wymogów Unii Europejskiej. Miedzy innymi na skutek „przyzwolenia” mediów, które są prawie bez reszty zajęte nieustającymi awanturami politycznymi, łatwo przebija się wąski interes bogatych firm deweloperskich. Niżej komentarz i szeroka dokumentacja w tej sprawie. 


Komentarz

ŻEBY PRAWO BYŁO PRAWEM

Rozgorzała święta wojna o kształt Prawo Budowlanego.  Pod częściowo słusznym, ale też i skrajnie populistycznym hasłem „uwolnić prawo budowlane od urzędników” Konfederacja Pracodawców Polskich i osobiście poseł Palikot zorganizowali konferencję prasową. Dostało się wszystkim, tylko argumentów było mało. Ostro zaatakowano architektów, urbanistów i dla niepoznaki urzędników, że „chcą utrzymać swój monopol” i że „próbują wmówić opinii publicznej”, że przyjęcie ustawy „Palikota” to prawdziwe nieszczęście. Dosyć często pojawiające się zarzuty, że ustawy o odrolnieniu gruntów rolnych i nowelizacji prawa budowlanego pisano pod dyktando lobby deweloperów odparto równie emocjonalnym argumentem, że wszystkiemu są winni architekci i urbaniści. Przypominało to trochę niedawne polowania na wykształciuchów. Zupełnie zlekceważono opinie i ekspertyzy prawników oraz organizacji pozarządowych, poprzestając na insynuacjach. Przypomnijmy więc kilka spraw. Nim się pojawił w sejmie projekt „palikota” od wielu miesięcy trwały profesjonalne, bardzo wysoko oceniane przez środowiska zawodowe  prace nad rządowym projektem nowelizacji prawa budowlanego. Odbyło się kilkanaście specjalistycznych konferencji wojewódzkich, zgłoszono ponad 1000 poprawek. Prace zostały pomyślnie zakończone. Dalsze doskonalenie mogło odbywać się w sejmie i nic nie stało na przeszkodzie, żeby wcześniej, lub podczas procedowania w parlamencie zgłosić część słusznych uwag komisji przyjazne państwo. Ale wtedy trzeba by mieć argumenty. Stało się więc inaczej. Rząd schował gotową ustawę do szuflady i nadał nadzwyczajny priorytet polityczny rewolucyjnym uproszczeniom. Nikt nie chce bronić urzędników, tym bardziej nikt nie twierdzi, że obecne prawo nie wymaga istotnych zmian i uproszczeń, ale są granice, których nie powinno się przekraczać. Tym bardziej, że rząd zapowiada zaraz po ewentualnym uchwaleniu „prowizorki palikota” wyjęcie z szuflady i wniesienie pod obrady parlamentu swojego projektu pełnej nowelizacji prawa budowlanego. Po co więc ta cała awantura? Sytuacja jest do tego patowa. Sejm zgłosił wiele poprawek do projektu,co wzbudziło ostre ataki autorów. Senat zdominowany przez PO w większości odrzucił te poprawki, co pogłębiło krytyczne opinie ekspertów i prawników. Ułomna ustawa wraca do sejmu i zgodnie z regulaminem musi być przyjęta w takim czy innym, ale zawsze złym wariancie. I znowu pozostanie nam weto Prezydenta.

Roman Nowicki
Kongres Budownictwa


"USTAWA PALIKOTA"
(przedruk z Przeglądu Budowlanego")
Wiktor Piwkowski

PiwkowskiOstatnie wydarzenia, które mają miejsce w związku ze zmianą Prawa budowlanego, zaniechanie rządowego projektu a pojawienie się poselskiej inicjatywy pod nazwą „ustawy Palikota”, uchwalenie jej przez Sejm a wreszcie kuriozalne poprawki wniesione przez Senat wydają się zapowiadać powrót idei anarchosyndykalizmu – negację państwowości i ostentacyjną niechęć do inteligencji.
Czym można uzasadnić wzburzenie zawarte w tych słowach?
Otóż tym, że Prawo budowlane jest w istocie kształtowane w kierunku zaniechania regulacji ze strony Państwa, regulacji zawartych w jasnych regułach prawa, ładu pomiędzy obywatelem – inwestorem a obywatelem – sąsiadem. Przenoszone to jest w sferę niejasnej formuły zgody przy możliwej milczącej aprobacie władzy budowlanej. Co gorsza powstaje ten system w atmosferze negacji aparatu państwowego uznawanego przez komentatorów jako wrogi obywatelom. W rezultacie może powstać system stymulujący spory sądowe, korupcjogenny poprzez zastąpienie jednoznacznej i niosącej odpowiedzialność decyzji administracyjnej, niejednoznacznym co do przyczyn, milczącym przyzwoleniem a co gorsza nie zmniejszający wbrew zapowiedziom administracyjnej mitręgi.
Także tym, że burząc system powiązań Prawa budowlanego z systemem udzielania kredytów, w którym banki mając sztywną „podkładkę” w postaci administracyjnej decyzji o pozwoleniu na budowę, mogły nie prowadzić badania strony prawnej inwestycji i związanego z tym bezpieczeństwa prawnego udzielanego kredytu. Jeżeli dojdzie do wdrożenia nowych zasad Prawa budowlanego to rozpocznie się uzupełniający go proces analiz bankowych, co z pewnością zahamuje a w efekcie zmniejszy dostęp ludności do kredytów. Obłudna wydaje się przy tym teza, że proponowane zmiany zwiększą rozmiary budownictwa mieszkaniowego. Zmniejszą, bo na budowę są potrzebne pieniądze.
Wreszcie tym, że wielowiekowa tradycja sztuki budowlanej każącą mierzyć budowniczym obiekt z dokładnością ± 1 cm a więc w rezultacie z tolerancją 2 cm zastąpiona ma być przez dokładność 2 % wymiaru budynku. Dla pobudzenia Państwa wyobraźni dodam, że wieżowiec Rondo 1 położony przy Rondzie ONZ w Warszawie mógłby w tej sytuacji być np. wyższy o 4 metry. Życzę powodzenia ! A skąd teza o niechęci do inteligencji ?
Otóż stąd, że w czasie dyskusji w Senacie na pytanie czy uzyskano opinie organizacji i środowisk pozarządowych padła odpowiedź, że nie aczkolwiek zgłaszały je jakieś organizacje. Te jakieś organizacje to ponad 100-letnie Stowarzyszenie architektów, 90-letnie geodetów, 80-letnie urbanistów, 75-letnie inżynierów budownictwa i inne organizacje inżynierskiego środowiska budownictwa, skupiające ponad 100 tysięcy specjalistów aktywnie wykonujących swój zawód. To właśnie środowisko jest przeciw proponowanym w „ustawie Palikota” zmianom i domaga się powrotu do Sejmu rządowego projektu zmian ustawy o Prawie budowlanym, nad którym można jeszcze dyskutować i kształtować we właściwym dla społeczeństwa kierunku.

Podpis piwkowskiego
Wiktor Piwkowski
Przewodniczący PZITB



KOMENTARZ

Adam Kowalewski

PRAWO ZBYT PRZYJAZNE DEWELOPEROM
TO PRAWO ZŁE DLA INWESTORÓW

Jednym z największych nieporozumień, jest utożsamianie dewelopera z inwestorem. Niekiedy, źródłem nieporozumienia jest ignorancja; często jednak, jest to nadużycie i efekt świadomego działania,

Deweloper jest sprzedawcą oferującym towar, najczęściej mieszkanie a celem jego działalności jest zysk, możliwie najwyższy. W związku z tym poszukuje terenu najtańszego, często nieuzbrojonego, najlepiej rolnego i na peryferiach urbanizacji. Nie odpowiadają mu tereny budowlane, wskazane w uchwalonych planach miejscowych pod budownictwo mieszkaniowe, gdyż są z zasady droższe. Szuka również taniego wykonawcy a następnie, reklamuje produkt, aby go jak najdrożej sprzedać. I to jest jego prawo, jako biznesmena działającego na rynku nieruchomości.
Nie jest celem dewelopera rozwiązywanie problemów mieszkaniowych polaków, jego celem jest zysk i jest to cel uzasadniony i logiczny. Naganne może być jedynie posługiwanie się korupcyjnymi instrumentami, ale w tym zakresie jest on niewinny, bowiem główna odpowiedzialność spada na władze publiczne, to one winny stanowić prawo utrudniające korupcję. Niestety, polskie prawo w sferze inwestycyjnej jest systematycznie psute i jest w coraz wyższym stopniu korupcjogenne.

Inwestor ma inne cele. Inwestor publiczny buduje drogę czy filharmonię, aby służyła społeczeństwu, gospodarce, obywatelowi. Istotą tej inwestycji jest jej trwałość i funkcjonalność. Inwestor prywatny buduje hotel, aby mu przynosił zyski lub dom, aby w nim z rodziną mieszkać.
Dla wszystkich inwestorów, stabilność i przewidywalność środowiska, w którym inwestują, co zapewnić może jedynie kontrola planistyczna i budowlana, ma znaczenie fundamentalne. Oni zakładają, że inwestycja ma im służyć lub przynosić zysk, przez wiele lat.

Prowadzona od lat działalność legislacyjna kolejnych rządów posługuje się hasłem – ułatwić inwestowanie. Niestety, ostatnie działania legislacyjne polskiego parlamentu w coraz szerszym zakresie promują samowole budowlane i eliminują planowanie przestrzenne oraz troskę o ład przestrzenny. Te działania wbrew hasłom nie ułatwiają inwestowania, one ułatwiają jedynie „handlowanie przestrzenią”, ze szkodą dla inwestorów.
Jaki bowiem będzie pożytek z drogi ekspresowej lub wojewódzkiej zbudowanej przez państwo, jeśli zostanie obudowana i wyjazdy z kolejnych działek będą skutecznie blokowały ruch drogowy? A takie obrazki mamy już obecnie w Polsce wszędzie tam, gdzie kontrola budowlana przestała funkcjonować.
Jak będzie użytkowany dom jednorodzinny, kiedy „za płotem” powstanie uciążliwy warsztat zbudowany bez pozwolenia, który następnie, bez większego wysiłku i za niewielką opłatą, zostanie „zalegalizowany”? Lub tzw. „apartamentowiec” zabierający światło mieszkańcom domu. A będzie to ułatwione, jeśli Sejm uchwali proponowaną przez „Przyjazne Państwo” nowelę prawa budowlanego.
Dlatego nadużyciem jest używanie argumentu, że usuwamy „inwestycyjne bariery”, kiedy praktycznie likwidujemy planowanie przestrzenne i pozwolenia na budowę a ułatwiamy samowole urbanistyczne i budowlane. Jest wręcz odwrotnie - w ten sposób inwestowanie utrudniamy, a często nawet pozbawiamy je sensu ekonomicznego i społecznego.

Pamiętać należy, że w krajach o wielowiekowych tradycjach demokratycznych, wolnorynkowej gospodarce i rzeczywistej samorządności terytorialnej - kontrola procesów przestrzennych jest prawem oraz obowiązkiem władz centralnych i samorządów lokalnych. Jest to kontrola rygorystyczna, prowadzona sprawnie i skutecznie, z wielkim nakładem sił i środków publicznych, przez wykwalifikowane i liczne służby. Hasło „taniego państwa” w gospodarcze przestrzennej jest groźne, bowiem jest ono w sferze gospodarki przestrzennej państwem bardzo drogim, drogim dla obywatela, drogim dla inwestora i dla użytkownika przestrzeni.
Musimy zrozumieć, że bez państwa troszczącego się skutecznie o ład przestrzenny, o ekonomiczne, społeczne i przyrodnicze wartości przestrzeni, nie może być mowy o wolnym rynku, demokracji i rozwoju, czyli atrybutach nowoczesnego państwa, które z takim trudem budujemy.

9 kwietnia 2009


KOMENTARZ

Władysław Korzeniewski
Ekspert
Kongresu Budownictwa

O ROLI URBANISTYKI, ARCHITEKTURY
I PRAWA BUDOWLANEGO

   
    W trakcie procedowania w Sejmie i w Senacie sejmowego projektu kolejnej, trudno policzalnej już zmiany ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane. stanowisko, w słowie i piśmie, zajął na konferencji w dniu 18 marca 2009 r, pan Andrzej Malinowski, Prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.
Celem tej konferencji było wyrażenie, w końcowym etapie procesu legislacyjnego, mocnego poparcia Konfederacji do sejmowego projektu zmiany prawa budowlanego pod hasłem „Uwolnić prawo budowlane od urzędników!”.
    Pan Prezydent oświadczył, że w dniu 17 marca br. przekazał już stanowisko Konfederacji, jako organizacji samorządu gospodarczego założonej (jak nadmienił) już w listopadzie 1989 r., potwierdzając dotychczasowe poparcie dla zmian prawa budowlanego zawartych w projekcie poselskim, które „są ważne nie tylko dla firm pracujących w szeroko rozumianym sektorze budowlanym, ale dla wszystkich inwestorów…”
    Prezydent Konfederacji uważa, że trzeba w tym celu usunąć kłody na drodze przyjęcia ustawy wprowadzającej te korzystne zmiany upraszczające procesy postępowania administracyjnego wynikające z dotychczasowych przepisów prawa budowlanego. W związku z tym stwierdził bez ogródek, że „Niektórzy urzędnicy oraz wąska grupa architektów i urbanistów, chcących utrzymać swój monopol, próbuje wmówić opinii publicznej, że to początek końca bezpiecznego budowania. To nieprawda.”
    Podkreślając w tekście wypowiedzi pana Prezydenta Konfederacji te obraźliwe słowa, wyrażone pod adresem wąskiej grupy architektów i urbanistów, zaznaczam jedynie, że nie mam zamiaru bronić żadnej grupy i pozostawiam to, zgodnie z prawem, właściwym miejscowo i rzeczowo izbom samorządu zawodowego urbanistów i architektów. Natomiast sam chciałbym tutaj wskazać, jak dalece błędne jest stanowisko Pana Prezydenta, w przedmiotowej sprawie, optujące za projektowanymi propozycjami „uproszczeń” w regulacjach prawnych, dotyczących procesów inwestycyjno-budowlanych. Bowiem, wbrew twierdzeniu pana Prezydenta, zmiany te nie są przyjazne dla inwestorów, lecz jedynie przesuwają wszystkie komplikacje inwestorskie z etapu przygotowania inwestycji na etap ich realizacji, kiedy ich prawidłowe rozwiązanie jest już niemożliwe, albo wielokrotnie kosztowniejsze. A w większości przypadków skutkują utratą wartości użytkowych sąsiednich działek budowlanych, w tym także ograniczeniem ich przydatności pod inwestycje budowlane.
    Taka będzie konsekwencja wprowadzenia obowiązku jedynie zgłoszenia zamiaru budowy obiektu budowlanego przez inwestora w celu dokonania wyłącznie formalnej rejestracji przez starostę, jako organ administracji architektoniczno-budowlanej, zamiast dotychczasowego obowiązku uzyskania decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i uzyskaniu pozwolenia na budowę w drodze postępowania administracyjnego z udziałem zainteresowanych stron, którymi są w szczególności właściciele i zarządcy działek sąsiadujących z przedmiotową działką budowlaną.

    Trzeba nadal z naciskiem podkreślać, że taki system formalnej rejestracji zgłoszenia budowy będzie definitywnie pozbawiał również realnej możliwości bieżącego monitorowania przez organy gminy procesów realizacji gospodarki przestrzennej i spełnienia ich ustawowego obowiązku zapewnienia ładu przestrzennego, w tym urbanistycznego i architektonicznego, ponieważ poza odpisem zaświadczenia o dokonanej przez starostę rejestracji zgłoszenia budowy organ gminy nigdy nie otrzyma, nawet do wglądu, zarejestrowanego projektu budowlanego.
    Można próbować taki gwałt na interesach stron usprawiedliwiać koniecznością ułatwiania procesów inwestycyjnych, gdyby nie fakt, że w ten sposób ograniczymy możliwości nie tylko racjonalnego zainwestowania i użytkowania działek sąsiednich, ale także dużych obszarów jednostek osadniczych pozbawionych innej ochrony prawnej wskutek zniesienia ogólnych planów miejscowych i totalnego braku planów miejscowych szczegółowych. Skutkiem tego powstały już przecież i nadal powstają w wielu miastach, w tym w stolicy kraju, katastrofalne skutki realizacji przez deweloperów np. wielkich zespołów wielorodzinnej zabudowy mieszkaniowej na nabytych wcześniej dużych obszarach gruntów nieposiadających nawet planu ulic miejskich, ani żadnego uzbrojenia, bez wyznaczenia i zapewnienia realnej możliwości lokalizacji obiektów i urządzeń infrastruktury społecznej, nie mówiąc już o ich realizacji.
    Remedium na ten stan rzeczy ma jednak stać się obecnie nie poprawienie prawa i skuteczności funkcjonowania właściwych organów administracji lecz dalsze ograniczenie ich uprawnień w zakresie legalizacji projektów, pozwoleń na budowę i użytkowanie wykonanych obiektów budowlanych, z równoczesnym pozbawieniem konstytucyjnych praw stron zagrożonych tym bezprawiem.
    Temu kierunkowi deregulacji prawa przeciwstawiają się ci urbaniści i architekci, którzy nie bronią interesów lobbystycznych lecz domagają się zapewnienia skutecznej ochrony ładu przestrzennego i budowlanego , przez racjonalizację przepisów i procesów planowania i gospodarki przestrzennej i przez mądrą kodyfikację prawa budowlanego, zamiast jego dalszej dewastacji nieustannymi zmianami cząstkowymi

Czego uczy nas historia budowy miast ?

    Doświadczenia wynikające z historycznego rozwoju sztuki budowy miast dowodzą, że prawidłowe funkcjonowanie i racjonalny rozwój miasta nie może być jedynie wynikiem sumowania żywiołowych inicjatyw poszczególnych właścicieli nieruchomości i inwestorów lecz wymaga ich podporządkowania nadrzędnemu celowi, wyrażonemu w planie miasta i w prawie zabudowy oraz w prawie budowlanym, jakkolwiek regulacje te były w historii kilku tysiącleci nazywane . Taka jest tradycja sztuki budowy miast, budownictwa i architektury w naszym obszarze cywilizacyjno-kulturowym , dzięki której nadal tak wysoko cenimy zabytkowe zespoły urbanistyczne, których kanwa funkcjonalno-przestrzenna, także powstała w odległej starożytności, była oparta na założonych z góry planach zabudowania i ustanowionych zasadach jej celowej zabudowy, które obowiązywały wszystkich budujących.
    Tylko dzięki rygorystycznym zasadom można było zapewnić powstawanie i funkcjonowanie miast, których układ przestrzenny, logiczna lokalizacja wszystkich funkcji miasta i określony rygorystycznie sposób zabudowy pozwalały na tworzenie i funkcjonowanie organizmu miejskiego, odpowiadającego jego roli w danym środowisku naturalnym i strukturze organizacyjnej danej społeczności, zapewniając miejsce zamieszkania, pracy, zaopatrzenia w środki do życia i produkcji, handlu, sprawowania władzy, nauki i uprawiania kultu religijnego, ochronę przed zagrożeniami zewnętrznymi i klęskami żywiołowymi, walkę z pożarami i epidemiami.
    Bogate odkrycia archeologiczne w dwóch ostatnich wiekach poszerzyły naszą wiedzę o historii i rewelacyjnych osiągnięciach w sztuce budowy miast, zwanej dzisiaj urbanistyką, i o świadomej twórczości architektonicznej kształtującej konsekwentnie realny, pełnowymiarowy obraz idei urbanistycznych, których wspaniałe przykłady trzeba datować w niepisanej historii ludzkości, już na wiele tysięcy lat przed naszą erą. Wystarczy, jako przykłady takiej działalności, przytoczyć zbudowane na podstawie logicznych planów takie miasta prehistoryczne na obszarach Mezopotamii nad Eufratem, jak Ur, powstałe już w IV tysiącleciu pne., Babilon, powstały w III tysiącleciu pne., miasta jońskie, powstałe w XVIII i XVII w. pne. na podstawie planów wywodzących się z myśli urbanistycznej genialnego budowniczego Hippodamosa, czy wielka liczna miast „aleksandryjskich” powstałych w IV. w. pne. za panowania Aleksandra Wielkiego, tworzonych przez plejadę jego budowniczych na podstawie idei urbanistycznych Deinokratesa.
    Do dorobku ludzkości należą starożytne rzymskie miasta, powstałe nie tylko na półwyspie Apenińskim, ale w Europie i w północnej Afryce, które zostały rozwinięte na podstawie, sprawdzonych w praktyce pokojowej i wojennej, rygorystycznych planów obozów rzymskich legionów.
    W okresie średniowiecza została perfekcyjnie wypracowania sztuka budowy miast, których plany w najtrafniejszy sposób godziły potrzeby życia codziennego i ochrony w sytuacjach zagrożenia zewnętrznego, co wymagało ograniczenia ich wielkości w ciasnym pierścieniu murów obronnych, bez utraty walorów gospodarczych i z osiągnięciem najwyższego poziomu architektonicznego zabudowy wymagającej zachowania rygorystycznych reguł, które dzisiaj nazwalibyśmy prawem budowlanym. Niezliczona liczba miast założonych w tym okresie, także na ziemiach polskich, na podstawie planów i zasad zabudowy sformułowanych w tzw. „prawie magdeburskim”, tworzy do dzisiaj staromiejskie jądra i stanowi o atrakcyjności bodaj większości naszych wielkich miast i małych miasteczek.
    Do najpiękniejszych kart z historii polskiej urbanistyki prof. arch. Wacław Ostrowski słusznie zaliczył przykłady budowy lub rekonstrukcji całej plejady miast i miasteczek z Łodzią i Żyrardowem na czele, których racjonalne plany i zdyscyplinowane realizacje, rozpoczęte w okresie Królestwa Kongresowego, stały się świadectwem celowości, możliwości i wspaniałych efektów harmonijnego pogodzenia potrzeb rozwoju społeczno-kulturowego z rozwojem techniczno-gospodarczym na przełomie od rozwiniętej manufaktury do podstaw industrializacji.
    Gwałtowność żywiołowych procesów rozbudowy wielkich miast w drugiej połowie XIX w., dyktowanych prawami gospodarki kapitalistycznej, spowodowała utratę zdolności racjonalnej stymulacji ich rozwoju. Nie oznaczało to jednak powszechnej utraty świadomości wynikających stąd zagrożeń, lecz inspirowało światłych urbanistów i architektów do szukania nowych, postępowych form budowy jednostek osadniczych, jak np. angielskiej idei miast-ogrodów E. Howarda.
    W okresie po I wojnie światowej zaczęły się tworzyć zręby nowoczesnej urbanistyki obejmującej coraz pełniejszy zakres wiedzy o wszystkich potrzebach, uwarunkowaniach i sposobach przystosowania układów i form zabudowy miast i osiedli do współczesnych wymogów życia społeczeństwa egalitarnego, dających wszystkim prawo do korzystania z powietrza, światła, słońca, wartości przyrody i dóbr kultury, przy wykorzystaniu wszystkich osiągnięć technicznych, które mogą ułatwić
funkcjonowanie miasta, pracę i obsługę ludności. Kwintesencja tych wymagań została sformułowana przez pioniera nowoczesnej architektury Le Corbussiera w 1942 r. w tzw. „Karcie Ateńskiej” stanowiącej podsumowanie obrad międzynarodowego stowarzyszenia architektów (CIAM) 1933 r. w Atenach.
    Dzisiaj, znacznie bardziej złożone stosunki gospodarczo-społeczne, uwarunkowania środowiskowe. kulturowe, techniczne i organizacyjne wymagają tym bardziej podporządkowania interesów indywidualnych nadrzędnym potrzebom społeczności miejskiej, a także interesom ponadlokalnym. Nie przeczy to potrzebie oparcia rozwiązań przyjętych w planie miejscowym na pełnym rozpoznaniu i uhonorowaniu prawa własności i innych uzasadnionych interesów osób trzecich, a w przypadku ich ewentualnego ograniczenia – zapewnieniu sprawiedliwej rekompensaty.

Realizacje planów budowy miast chroni prawo budowlane

Kiedy mówimy o pierwowzorze prawa budowlanego, to powołujemy się na przykład pierwszych zapisanych regulacji, zawartych w Kodeksie prawnym, ustanowionym na przełomie XVIII/XVII w. pne. przez władcę babilońskiego Hammurabiego, a w którym przepisy prawno-budowlane miały charakter represyjny, jak całe prawo karne, oparte na zasadzie prawa talionu, czyli karze równej szkodzie.
    W późniejszej historii różnych cywilizacji i organizacji państw i miast, prawo budowlane miało różne formy i obejmowało różny zakres regulacji, ale zawsze stanowiło szerszy lub węższy zbiór koniecznych wymagań dotyczących sposobu zabudowy realizowanej sukcesywnie przez różne podmioty, które swoje indywidualne potrzeby użytkowe musiały podporządkować zasadom planu miasta w interesie porządku publicznego i bezpieczeństwa całej społeczności, a także uznanym przez tę społeczność regułom estetycznym.
    Katastrofy, pożary i inne klęski żywiołowe i wojenne lub będące skutkiem obchodzenia ustalonych zasad zabudowy, niedbalstwa w wykonaniu lub utrzymaniu
zabudowy inspirowały do rewizji i korygowania nieskutecznych rygorów, a nie do zaniechania takich regulacji.
    Najwspanialszym przykładem polskiego prawa budowlanego, było wydane z mocą dekretu rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli, które funkcjonowało aż do połowy 1961 r.
    W samej konstrukcji tego kodeksu został wyeksponowany jego podział na dwie części:
część I. Tworzenie i zabudowanie osiedli
część II. Przepisy policyjno-budowlane.
    Taki podział kodeksu i zakres zawartych w nim regulacji nie pozostawiały wątpliwości, że prawo budowlane stanowi zbiór zasad planowania zabudowy osiedli i zbiór przepisów policyjnych, które określały rygory obowiązujące w projektowaniu i utrzymaniu zabudowy zgodnie z tymi planami, wymaganiami ładu budowlanego i bezpieczeństwa publicznego.
    Poświadcza to, że celem stanowienia prawa budowlanego nie było nigdy poszerzanie obszaru i zakresu rzeczowego dowolności w sposobie jego zabudowy, a tym bardziej ułatwienia obejścia ustanowionych przepisów, które powinny chronić interesy wszystkich stron, a więc interes społeczny, a nie wyłącznie służyć jednostkowym interesom i wygodzie budującego kosztem innych stron i interesu publicznego.
    Coraz wyższy stopień złożoności relacji o charakterze prywatnym i publicznym między elementami intensywnej i zabudowy miast, współzależności i złożoności relacji między elementami zabudowy kubaturowej a infrastruktury technicznej naziemnej i podziemnej, a także rosnącej złożoności technicznej dzisiejszego budownictwa, szczególnie związanej z coraz wyższą skalą zabudowy, sprawiają, że dalsze utrzymanie dotychczasowego stanu prawnego, charakteryzującego się brakiem kompleksowej i wiarygodnej weryfikacji projektów budowlanych i wykonawczych, stwarza powszechne zagrożenie ładu budowlanego i bezpieczeństwa publicznego.
    W takiej sytuacji zaprojektowane zmiany prawa budowlanego, sprowadzające zasady legalizacji budowy i użytkowania gotowych obiektów budowlanych do zarejestrowania zgłoszenia przez inwestora takich zamiarów, trzeba oceniać jedynie jako brak znajomości przedmiotu ze strony autorów tych zmian.
    W swojej deklaracji z dnia 18 marca 2009 r., pt. „Uwolnić prawo budowlane od urzędników”, pan Prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich idzie jeszcze dalej i postuluje „Dopuszczenie zmian w wybudowanym budynku w stosunku do zarejestrowanego projektu z tolerancją do 2%. Obecne zapisy nie dopuszczają jakichkolwiek zmian w długości, szerokości i wysokości budynku. Powoduje to, że każde najmniejsze odstępstwo może być uznane za niezgodne z prawem”.
    Takie stanowisko można tłumaczyć brakiem znajomości zasad tolerancji w budownictwie i skutków uchybień w stosunku do normowych odstępstw dopuszczalnych, zależnych od rodzaju i znaczenia określonego komponentu budowlanego. Ale nawet laikowi w tym zakresie wypada mieć świadomość, że gdy mówi się o budynku, to 2% odchyłki od jego projektowanych wymiarów może oznaczać, że np. w centrum handlowym o wymiarach kilkuset metrów w rzucie poziomym będzie to różnica odpowiadająca szerokości frontu dużej działki budowlanej w zabudowie jednorodzinnej, a w wieżowcu o wysokości chociażby tylko 150 m będzie to różnica równa wysokości całej kondygnacji.
   
W n i o s e k

Przedstawione przeze mnie wyjaśnienia i argumenty przemawiają przeciwko stanowisku Prezydenta Konfederacji Pracodawców Polskich, optującym za przyjęciem sejmowego projektu zmiany prawa budowlanego, a nawet jego dalszą dewastacją.
    Oznacza to, że popieram krytykę tego projektu wyrażoną przez organizacje urbanistów i architektów polskich, której słuszność została potwierdzono na konferencji prasowej zorganizowanej w dniu 26 marca 2009 r. w siedzibie PZITB w Warszawie z inicjatywy Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa pod hasłem „Przeciwko prawu do bezprawia”.
    Ministerstwo Infrastruktury jest w posiadaniu dostatecznego zbioru opinii i wniosków pozwalających na opracowanie kompleksowej i mądrej kodyfikacji prawa budowlanego i ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Trzeba te szansę wykorzystać, aby zapobiec całkowitemu chaosowi w gospodarowaniu przestrzenią kraju i tolerowaniu bezładu budowlanego.

Załączniki

1. Apel do Marszałka Sejmu złożony w orginale 16 marca 2009

2. 28 posiedzenie Senatu

3. Stanowisko ws. inicjatyw poselskich - XII Posiedzenie GKUA ed. elektroniczna

4. Konferencja prasowa Przeciwko prawu do bezprawia

5. Pismo do posłów Na ratunek prawa z dnia 17 marca 2009


6. Uwagi do projektu Prawo Budowlane w Senacie 2.03.2009

7. Pismo Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej

8. Uwolnić prawo budowlane od urzędników z przypisem



Logo Kongresu Budownictwa




Warszawa 2 stycznia 2009





Organizatorzy Kongresu BudownictwaPRZEWODNICZĄCY KLUBÓW PARLAMENTARNYCH
Pan Poseł
Zbigniew Chlebowski
Pan Poseł
Przemysław Gosiewski
Pan Poseł
Wojciech Olejniczak
Pan Poseł
Stanisław Żelichowski
 
Trwają intensywne prace nad nowelizacją szeroko pojętego prawa inwestycyjnego. Światowy kryzys gospodarczy powoduje już teraz narastające bankructwa przedsiębiorstw budowlanych i deweloperów. W opinii ekspertów podejmowane przeciwdziałania są niewystarczające i spóźnione. W sejmie w trakcie procedowania ustaw często wygrywają cele polityczne a nie merytoryczne. Trudny czas wymaga lepszej niż kiedykolwiek współpracy parlamentu i pozarządowych organizacji. W związku z powyższym zwracamy się z prośbą o przyjęcie delegacji Kongresu celem omówienia węzłowych problemów budownictwa, w tym budownictwa mieszkaniowego.

Roman Nowicki
Przewodniczący Kongresu budownictwa


Kongres Budownictwa skupia
22 organizacje pozarządowe budownictwa.














STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl

Logo Kongresu Budownictwa





Warszawa 22 lutego 2009



Panie, Panowie Posłowie na Sejm RP
Organizatorzy Kongresu Budownictwa


Na początku stycznia br. Kongres Budownictwa wystosował do wszystkich klubów poselskich (imiennie do posłów Zbigniewa Chlebowskiego, Przemysława Gosiewskiego, Wojciecha Olejniczaka i Stanisława Żelichowskiego) list zwracający uwagę na gwałtownie pogarszające się warunki realizacji budownictwa mieszkaniowego i bezczynność rządu i parlamentu w przygotowaniu działań antykryzysowych. Proponowaliśmy spotkania ekspertów Kongresu z przedstawicielami klubów w celu przedstawienia planu działań zaradczych ograniczających skutki kryzysu w budownictwie. Na apel odpowiedział jedynie Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński i przewodniczący klubu Lewica Wojciech Olejniczak. Oczywiście nie mamy możliwości zmusić pozostałe kluby do właściwej reakcji na postulaty organizacji pozarządowych, ale mamy wątpliwości czy lekceważenie tego typu wystąpień leży w interesie poszczególnych partii. Poprzedni list, jak również ten tekst zamieszczamy na naszej stronie internetowej
www.kongresbudownictwa.pl
której podstrony w 2008 roku były otwieranane ok. 2 miliony razy.


Kongres Budownictwa















STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl


Logo Klubu Lewica

    W dniu 5 stycznia 2009 r. odbyło się spotkanie przewodniczącego Klubu Poselskiego Lewica, posła Wojciecha Olejniczaka z delegacją Kongresu Budownictwa, pod kierownictwem przewodniczącego Romana Nowickiego. W trakcie spotkania omówiono aktualne problemy dotyczące budownictwa mieszkaniowego w Polsce, zwłaszcza w kontekście zagrożeń i wyzwań stających przed tą dziedziną gospodarki narodowej w związku z kryzysem gospodarczym. Uczestnicy spotkania podzielili pogląd, iż właśnie budownictwo mieszkaniowe może stać się skutecznym narzędziem na ożywienie procesów gospodarczych w dobie kryzysu, lecz - jak podkreślano - wymaga to podjęcia pilnych rozwiązań systemowych.
    Przedstawiciele Kongresu Budownictwa przedstawili oczekiwania i propozycje w tym zakresie, wyrażające między innymi postulat wprowadzenia efektywnych systemów kredytowo- oszczędnościowych w obszarze budownictwa mieszkaniowego, które - jak zaznaczyli - z powodzeniem funkcjonują w wielu państwach.
    Efektem spotkania było uzgodnienie płaszczyzn oraz harmonogramu dalszej współpracy między Klubem Poselskim Lewica a Kongresem Budownictwa, w ramach której zostaną podjęte wspólne prace nad przygotowaniem stosownych inicjatyw legislacyjnych.



/-/ Tomasz Kalita
Rzecznik Prasowy SLD


00 - 902 Warszawa, ul. Wiejska 4/6/8, fax (0 - 22) 621 - 84 - 23
telefony: Przewodniczący Klubu (0 - 22) 625 - 37 - 82, Biuro Klubu (0 - 22) 694 - 22 - 26
e-mail: kp-lewica@kluby.sejm.pl http://lewica.kluby.sejm.pl



Warszawa 5 stycznia 2009
Delegacja Kongresu Budownictwa
Na spotkanie z Przewodniczącym Klubu LEWICA


Roman Nowicki
Przewodniczący Kongresu Budownictwa

Jacek Furga
Ekspert Kongresu
Wiceprezes Zarządu Centrum Prawa Bankowego
i Informacji Związku Banków Polskich

Adam Kowalewski

Ekspert Kongresu Budownictwa
Przewodniczący Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej

Katarzyna Kuniewicz

Spółka z o.o. REAS



Panie, Panowie Prezesi organizacji i firm współpracujących w ramach Kongresu Budownictwa

Jak wcześniej informowaliśmy, na skutek, używając słów posła Palikota „dogadania się” w sejmie, została przyjęta ustawa o odrealnieniu gruntów rolnych (odrzucono weto Prezydenta). Stało się tak pomimo zdecydowanego sprzeciwu organizacji pozarządowych i negatywnych opinii wielu ekspertów. Przed głosowaniem obiecano, że widoczne i dla wszystkich oczywiste wady ustawy zostaną usunięte poprzez odpowiednie zapisy w projekcie ustawy o planowaniu przestrzennym. Zwraca się uwagę, że dotychczas nie było takich praktyk, żeby świadomie przyjmować wadliwą ustawę za obietnice poprawnych zapisów w innej ustawie. W załączeniu przekazuję wyniki głosowania w sejmie żeby ułatwić poszukiwania winnych jak się spełnią czarne prognozy niszczenia przestrzeni publicznej.

Roman Nowicki



POSIEDZENIE KONGRESU BUDOWNICTWA

W dniu 30 września 2008 odbyło się trzecie w bieżącym roku posiedzenie Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa poświęcone nowelizacji ustaw prawo budowlane, planowanie przestrzenne i budownictwu mieszkaniowemu w kontekście bardzo złego budżetu na 2009 rok dla sfery mieszkaniowej. Referaty programowe wygłosili: Podsekretarz Stanu Olgierd Dziekoński, Prezes PZITB Wiktor Piwkowski, Przewodniczący Związku Zawodowego Budowlani Zbigniew Janowski i przedstawiciel PIPB Aleksander Krupa. W dyskusji między innymi głos zabrali: Krystyna Krzekotowska, Adam Kowalewski i Roman Nowicki. Zebrani wysoko ocenili pracę ministerstwa i osobiście ministra O. Dziekońskiego nad uspołecznieniem procesu uzgadniania fundamentalnych ustaw dla rozwoju inwestycji.
Z niepokojem jednak odnotowano pojawienie się
 „konkurencyjnych” projektów nowelizacji ustaw w PO co może doprowadzić do rewolucyjnych uproszczeń prawa ze szkodą dla porządku publicznego. W sprawach budownictwa mieszkaniowego zaprezentowano wcześniej przyjęte (nie jednogłośnie) stanowisko, które zamieszczamy niżej.


Logo Kongresu Budownictwa



Warszawa 30 września 2008


STANOWISKO



    Kongres Budownictwa stwierdza, że w przyjętym projekcie budżetu na 2009 rok rząd po raz kolejny proponuje najniższe od ponad 60 lat nakłady (w relacji do PKB) na sferę mieszkaniową. Kraje europejskie prowadzą społeczno-rynkowe polityki mieszkaniowe tworzące szanse na własny dach nad głową dla mało i średnio zarabiających rodzin oraz dla najbiedniejszych i pokrzywdzonych przez los. Jedynie Polska z uporem kontynuuje liberalny kurs. Mieszkania są towarem, ale bardzo drogim towarem, dlatego dla najuboższych, ale nie tylko, stosowane są w Europie różnego typu instrumenty finansowego wspierania popytu. Wydatki budżetowe na te cele zwracają się wielokrotnie ze zwiększonych podatków. Skutek ograniczonych nakładów budżetowych i braku polityki mieszkaniowej jest taki, że ciągle brakuje nam ok. 1,5 miliona mieszkań i we wszystkich wskaźnikach dotyczących mieszkalnictwa jesteśmy na końcu statystyk europejskich. Obecny wzrost ilości oddawanych mieszkań jest zasługą dobrej koniunktury gospodarczej, a nie rządowej polityki mieszkaniowej. Przyrost dotyczy prawie wyłącznie mieszkań budowanych przez deweloperów dla „bogatych” i do tego w sześciu największych miastach. W pozostałej części kraju jest jak było, to znaczy źle. Według badań NIK jest nawet gorzej, bo gminne zasoby mieszkaniowe (mieszkania komunalne i socjalne) zmniejszają się zamiast rosnąć.
    Kraje europejskie zawdzięczają swoje sukcesy mieszkaniowe mądrej, długofalowej polityce mieszkaniowej i zaangażowaniu rządów w rozwiązywanie tych problemów. Dla przykładu Francja pomimo znacznie lepszej sytuacji mieszkaniowej, w ostatnich dwóch latach przyjęła wielkie ustawy systemowe między innymi w sprawie wieloletniego, narodowego programu rozwoju budownictwa mieszkaniowego i w sprawie zaskarżalnego(!) prawa do mieszkania każdej francuskiej rodziny. We Francji premier powołał pod swoim kierownictwem specjalny komitet do spraw mieszkaniowych z udziałem ministrów mieszkalnictwa, finansów, budżetu i spraw wewnętrznych, a u nas pozostawiono te sprawy „niewidzialnej ręce rynku”. Jak by tego było mało zlikwidowano w Polsce ministerstwo budownictwa i sejmową komisję budownictwa rozpraszając w sposób nie odwracalny najlepszą kadrę specjalistów.
    Kongres Budownictwa zwraca się do parlamentarzystów o zwiększenie środków budżetowych na sferę mieszkaniową no rok przyszły i o pilne przygotowanie ustawy o narodowym programie rozwoju budownictwa mieszkaniowego.

biuro@kongresbudownictwa.pl
www.kongresbudownictwa.pl
0-502 279 754



PROSIMY O EWENTUALNE UWAGI I KOMENTARZE  NA  ADRES
 
biuro@kongresbudownictwa.pl
 
CHĘTNIE TEŻ OPUBLIKUJEMY PAŃSTWA
REFERATY I SZERSZE WYPOWIEDZI
NA TEMATY BUDOWNICTWA




    Konres Budownictwa wystąpił do  wszystkich klubów sejmowych z prośbą o spotkanie w celu przedstawienia aktualnej sytuacji w budownictwie mieszkaniowym i propozycji systemowych rzwiązań. Jako pierwszy odpowiedział na naszą inicjatywę Marszałek Jerzy Szmajdziński. W spotkaniu z ramienia Kongresu wzieli udział następujacy eksperci:

Jacek Furga
Wiceprezes Zarządu Centrum Prawa Bankowego i Informacji Związku Banków Polskich

Adam Kowalewski
Architekt,dr nauk ekonomicznych
Przewodniczący Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej
Przew. R.N. Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej

Piotr Witakowski
Dr hab.inż prof. AGH
Instytut Techniki Budowlanej
Zespół Obserwacji i Analiz Budowli

Roman Nowicki
Przewodniczący Kongresu Budownictwa

Komunikat
po spotkaniu posłów KP Lewica z przedstawicielami
Kongresu Budownictwa


    W dniu 23 lipca br., z inicjatywy wicemarszałka Sejmu RP Jerzego Szmajdzińskiego odbyło się spotkanie posłów Klubu Poselskiego Lewica z kierownictwem i ekspertami Kongresu Budownictwa.

    Przedstawiciele Kongresu zwrócili uwagę, że sytuacja mieszkaniowa Polaków, wbrew obietnicom kolejnych ekip rządowych, ulega stałemu pogorszeniu. Potwierdzają to ostatnie badania Najwyższej Izby Kontroli. Polska znajduje się na ostatnim miejscu w Europie prawie we wszystkich wskaźnikach dotyczących mieszkalnictwa. Zdaniem przedstawicieli Kongresu główną przyczyną takiej sytuacji jest:
  • brak polityki mieszkaniowej i długofalowego programu rozwoju mieszkalnictwa ze szczególnym uwzględnieniem mało i średnio zarabiających rodzin oraz budowy mieszkań komunalnych, socjalnych i noclegowni,   
  • nie wywiązywanie się gmin z konstytucyjnego obowiązku zapewnienia godziwych warunków mieszkaniowych wszystkim mieszkańcom niezależnie od stopnia zamożności,
  • niekontrolowana wyprzedaż, często za bezcen, gminnych zasobów mieszkaniowych ze szkodą dla socjalnych i komunalnych potrzeb mieszkaniowych,
  • brak planów zagospodarowania przestrzennego i uzbrojonych terenów pod budownictwo mieszkaniowe oraz rabunkowa gospodarka przestrzenią publiczną,
  • złe prawo inwestycyjne dające nadmierne uprawnienia urzędnikom i komplikujące procesy inwestycyjne,
  • drastyczne ograniczenie nakładów budżetowych na sferę mieszkaniową.
    Przedstawiciele Kongresu złożyli na ręce wicemarszałka Szmajdzińskiego, wzorowane na doświadczeniach europejskich, propozycje systemowych rozwiązań oraz projekt ustawy o kasach budowlanych. W wyniku dyskusji ustalono formy eksperckiej współpracy i zakres inicjatyw legislacyjnych zapewniających rozwój budownictwa mieszkaniowego.



Habitat for Humanity Poland
tel. 0 22 642 95 20, 0 697 97 99 01

kampania@dachnadglowa.org
www.dachnadglowa.org


Banner Habitat



Logo Fakro Logo Sopro
OFERTA HANDLOWA


Logo PERI
Logo RNW








Kropka :)TYM KOLOREM OZNACZAMY AKTUALNOŚCI


Rsunek Zielone światło dla budownictwa



Biuro Analiz Sejmowych 20 stycznia br. sporządziło na zamówienie posła W. Szczepańskiego (klub Lewica) ekspertyzę w sprawie kas budowlanych. Wynika z niej, że kasy mieszkaniowe dla niezamożnych rodzin w Europie mają się dobrze. Miliony, powtarzam miliony rachunków oszczędnościowych, miliardy we wszelkiego typu walutach prywatnych środków zgromadzone na budownictwo mieszkaniowe i remonty a u nas w Polsce wielkie zero. W 1997roku Prezydent, po przyjęciu przez sejm i senat podpisał naszą ustawę o kasach. Ale ówczesny wicepremier L. Balcerowicz stawiając się ponad prawem, przez 4 lata nie wydał, jedynego potrzebnego przepisu wykonawczego. Zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stało się to w cichym porozumieniu z prominentnymi politykami lewicy bo inaczej była by awantura polityczna w sejmie. A była cisza nad tym grobem. Po 4 latach potajemnie rząd Leszka Millera zlikwidował całą ustawę. Smaku całej sprawie dodaje fakt, że Węgrzy przygotowali swoją ustawę dokładnie na wzór polskiego projektu. U nas kas nie ma, a na Węgrzech w trzech kasach oszczędza już ponad 1,2 miliona obywateli.



PRZEMILCZANA KONTROLA NIK
Poniżej publikujemy fragmenty kontroli NIK dotyczące realizacji przez gminy i ostatnie rządy zadań w zakresie budownictwa mieszkaniowego. Opinia jest druzgocąca. Kontrola dotyczyła okresy sprawowania władzy przez PIS i częściowo PO. Wyniki badań nie przebiły się do opinii publicznej. Media zafascynowane cyrkiem politycznym omawiały w tym czasie sprawy trzeciorzędne jak chociażby wyniki kontroli NIK dotyczące czystości Dworca Centralnego w Warszawie nie wspominając ani słowem o skandalicznych zaniedbaniach władz samorządowych i ostatnich rządów w zakresie mieszkalnictwa.






FILM
ILE BUDÓW MOŻE UDŹWIGNĄĆ
JEDEN KIEROWNIK BUDOWY?

(listopad 2008)
Dyskutują:
Wiktor Piwkowski,
Dariusz Kolasa,
Gerhard Kurtz,
Czesław Bukowczan
Czas filmu: 0:20:35




































Logo Habitat
WSPÓLNA DEKLARACJA CZŁONKÓW INICJATYWY SPOŁECZNEJ
„DACH NAD GŁOWĄ”
W SPRAWIE NAPRAWY SYTUACJI MIESZKANIOWEJ
W POLSCE



Sytuacja mieszkaniowa w Polsce jest dramatyczna. Mimo upływu 18 lat od wprowadzenia przemian demokratycznych i zasad rynkowych liczba polskich rodzin pozbawionych samodzielnego mieszkania stale rośnie i obecnie sięgnęła już 3,7 mln. Mimo licznych przemian politycznych w tym okresie i mimo coraz szybciej rozwijającej się gospodarki w ostatnich 2 latach zjawiska tego nie udało się zahamować żadnej ekipie sprawującej władzę.

Podstawową przyczyną tego dramatu polskich rodzin jest brak polityki mieszkaniowej wszystkich rządzących od 18 lat ekip. W praktyce doprowadziło to do wycofania się państwa ze wspierania budownictwa mieszkaniowego. U podstaw tego leży błędne przekonanie, że pomoc państwa uszczupla środki budżetowe W rzeczywistości, jak ukazuje to „RAPORT 2006”, jest wręcz odwrotnie – budownictwo mieszkaniowe jest źródłem dochodów budżetowych. Co więcej ma ono wszelkie inne cechy pozwalające widzieć w nim prawdziwą lokomotywę gospodarki.

W wyniku utrzymującego się od lat braku polityki mieszkaniowej intensyfikują się fatalne konsekwencje społeczne i demograficzne – zapoczątkowany kilka lat temu ujemny przyrost demograficzny zmniejszy, według oficjalnej prognozy, liczbę Polaków o 3 mln w ciągu najbliższych 20 lat. Do tego dochodzi fala emigracji zarobkowej mająca również przyczyny mieszkaniowe. Niezależnie od przekonań politycznych i światopoglądowych musimy więc przyjąć do wiadomości, że sytuacja mieszkaniowa jest obecnie w Polsce jednym z kluczowych czynników decydujących o losach narodu..

W obliczu tych zagrożeń niezbędne są działania szybkie, zdecydowane i na skalę ogólnopolską. Dlatego organizacje pozarządowe wraz z ekspertami, przy wsparciu mediów jednoczą wysiłki na rzecz naprawy sytuacji mieszkaniowej w Polsce.

Inicjujemy powstanie ruchu społecznego „Dach nad głową”.

Ruchu skupiającego obywateli, ale również samorządy terytorialne i organizacje pozarządowe, instytucje naukowe i media – wszystkich, którym nie obojętna jest pomyślność polskiej rodziny i narodu. Ruchu, który będzie podejmował działania zmierzające do wypracowania warunków, pozwalających każdej polskiej rodzinie mieć własny dach nad głową. Ruchu, który będzie starał się doprowadzić do powstania i realizacji spójnej i skutecznej polityki mieszkaniowej w Polsce i który będzie wspierał rząd w realizacji takiej polityki.

Apelujemy do wszystkich, którzy chcą się przyczynić do realizacji tego celu, do włączenia się w nasze działania. Zapraszamy do współpracy i dzielenia się doświadczeniami, pomysłami i wiedzą. Sekretariatem grupy inicjatywnej jest:


biuro Habitat for Humanity Poland
ul. Idzikowskiego 2/16
00-710 Warszawa
tel. fax: 0 22 642 95 20
dbinkiewicz@habitat.pl



Główna Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna
00-926 Warszawa, ul. Wspólna 2/4

GKUA/29/2008

Warszawa 3 października 2008 r.

wersja elektroniczna

Pan Cezary Grabarczyk
Minister Infrastruktury
Warszawa

Szanowny Panie Ministrze,

Miesięcznik „URBANISTA” jest ważną publikacją i źródłem aktualnych informacji o sprawach gospodarki przestrzennej oraz forum wymiany zawodowych doświadczeń działaczy samorządowych, urbanistów i planistów przestrzennych. To jedyne w Polsce pismo o wysokiej randze i właściwej jakości profesjonalnej w dziedzinie planowania przestrzennego i urbanistyki. Z powodów trudności finansowych jest ono niestety zagrożone upadkiem.

W opinii Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej byłoby wielką stratą gdyby miesięcznik „URBANISTA” zawiesił swoją działalność. Jest on potrzebny zwłaszcza w czasie wprowadzania przez Rząd RP zasadniczych zmian w systemie prawnym i w organizacji planowania przestrzennego w Polsce. W procesie tym pismo „URBANISTA” ma do odegrania szczególnie istotną rolę i zasługuje na poparcie oraz pomoc w jego dalszym funkcjonowaniu.

Szanowny Panie Ministrze, 

Główna Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna na swym 11 Posiedzeniu w dniu 1 Października 2008 roku podjęła decyzję o wystąpieniu do Pana Ministra w tej sprawie. Zwracamy się do Pana jako członka Rządu, odpowiedzialnego również za problemy gospodarki przestrzennej, o udzielenie pomocy wydawcy pisma tak, aby jego wydawanie było nadal możliwe.

Z wyrazami szacunku (odręcznie)

/-/ Adam Kowalewski (odręcznie)
Przewodniczący
Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej




FAKRO
LAUREATEM PRESTIŻOWEJ NAGRODY
WYBITNY POLSKI EKSPORTER


    W 2007 roku polski eksport pokonał kolejną barierę i osiągnął wartość 100 miliardów euro. Firmy, które istotnie przyczyniły się do osiągnięcia tego wyniku, zostały uhonorowane tytułami Wybitnego Polskiego Eksportera.

    Redakcja Rynków Zagranicznych wyłaniając laureatów konkursu, wzięła pod uwagę nie tylko wysokość przychodów z eksportu ale także zdolności menedżerskie szefów firm eksportowych, umiejętność skutecznej promocji na zagranicznych rynkach, innowacyjność eksportowych produktów.

    Dużą popularnością cieszyła się wystawa hitów eksportowych. Zwiedzający mogli dowiedzieć się, jaka polska firma produkuje talerze dla Marines, dokąd płyną polskie jachty, jakimi kosmetykami upiększają się rosyjskie dziewczyny oraz przez jakie polskie okna dachowe spoglądają na niebo Hiszpanie, Brytyjczycy czy Amerykanie. Nagrodę dla FAKRO – Wybitny Polski Eksporter odebrał Jacek Kulpa, dyrektor eksportu.

    Nowosądecki producent okien dachowych FAKRO eksportuje już od 1994 roku. Dzisiaj już niemal co piąte okno dachowe sprzedawane na świecie to okno FAKRO. Produkty firmy dostępne są w 40 krajach świata, prawie na wszystkich kontynentach. Konkurowanie na światowych rynkach jest dużym wyzwaniem, dlatego FAKRO nieustannie wzbogaca swoją ofertę wdrażając innowacyjne rozwiązania. Pracuje nad nimi sztab kilkudziesięciu konstruktorów. Dzięki ich pracy firma FAKRO jest najbardziej innowacyjnym polskim przedsiębiorstwem (pod względem ilości zgłaszanych patentów).

Serdeczne gratulacje od Kongresu Budownictwa.

 

70 proc. młodych Polaków mieszka z rodzicami

70 procent młodych polaków mieszka z rodzicami
AFP

Poniedziałek, 3 grudnia (15:35)

W Polsce 70 proc. osób w wieku 18-29 lat mieszka z rodzicami, a co czwarta osoba nigdy się od nich nie wyprowadzi - wynika z badań przeprowadzonych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej przez TNS AISA.

Badanie, które objęło Polskę, Czechy, Węgry, Rumunię i Rosję dowodzi, że mieszkańcy Czech i Węgier najszybciej stają się niezależni - ponad połowa osób w wieku 18-29 lat nie mieszka z rodzicami. Biorąc pod uwagę osoby po 40. roku życia, we wszystkich wspomnianych krajach, ok. 10 proc. z nich mieszka w łączonych gospodarstwach domowych.

Przeciętny wiek, kiedy przestajemy mieszkać z rodzicami, to 23 lata w Czechach, na Węgrzech i w Rosji, a 24 lata w Polsce i Rumunii.

Źródło:



Artykuł z POLSKA



Exposé premiera Donalda Tuska
23.11.2007, Warszawa

„Drodzy Rodacy! Panie Marszałku! Panie Marszałku Senatu! Posłanki i Posłowie! Drodzy Goście!"

„Także z tej mównicy słyszeliśmy wiele razy słowa polityków o mieszkaniach. Dlatego, bo to rzecz zrozumiała dla każdego obywatela, bo samodzielne mieszkanie jest w sposób oczywisty jedną z najbardziej podstawowych potrzeb każdego człowieka. W przeciwieństwie do niektórych nigdy nie obiecywałem, i dzisiaj też nie będę obiecywał, że to rząd będzie budował mieszkania. Nie będę obiecywał także dlatego, bo do tej pory także rządy które zaczynają swoją pracę obiecywały, że zbudują, nie potrafiły tego zrobić. Może dlatego, że budowanie mieszkań to nie jest zadanie dla rządu i administracji państwowej. Dobry rząd jest od tego, żeby stworzyć takie warunki i ramy prawne, szczególnie dotyczące zagospodarowania przestrzennego, i myślę tu także o szeroko zakrojonej debiurokratyzacji tej dziedziny życia, jaką jest indywidualne inwestowanie we własne mieszkanie, we własny dom; stworzymy takie warunki, aby Polacy mogli budować na tańszych gruntach budynki mieszkalne bez zbędnych formalności i kosztów, bez dziesiątków decyzji urzędowych i niepotrzebnej zwłoki. Wszyscy na tej sali wiemy jakie kroki są potrzebne, aby grunty w Polsce stały się tańsze, co za tym idzie, w dalszej perspektywie i mieszkania stały się tańsze, a proces budowy, proces inwestycji przez osoby indywidualne i podmioty gospodarcze był krótszy i prostszy, co w efekcie także da tańsze mieszkanie. Wiemy co trzeba zrobić, tylko brakowało na tej sali odwagi, a poprzednim rządom wyobraźni i, znowu słowo-klucz, i zaufania. Człowiek lepiej zbuduje swój dom niż urzędnik, taniej zbuduje swój dom, tylko dać trzeba mu szansę.”

24 listopada 2007r.
EMOCJONALNY KOMENTARZ:
Jak na razie fragment expoze dotyczący budownictwa mieszkaniowego to wielkie NIC przygotowane bez eksperckiego zaplecza. Połowa krótkiej wypowiedzi Premiera w tych sprawach została poświęcona na dyskusję z fałszywą tezą, że inne rządy obiecywały zbudować mieszkania a obecny rząd nie będzie budował za obywateli. Otóż nic takiego nie obiecywano, kolejne ekipy zapewniały natomiast, podobnie jak obecny rząd, że stworzą warunki dla przyspieszenia rozwoju budownictwa mieszkaniowego i na obietnicach się kończyło. Na skutek takich uproszczonych ocen politycznych, pozbawionych głębszej znajomości tematu, Polska znajduje się dzisiaj na ostatnich miejscach w Europie prawie we wszystkich wskaźnikach dotyczących mieszkalnictwa. Wcześniej Europa rozwiązywała swoje kryzysy mieszkaniowe przy pomocy porywających programów i mobilizacji swoich gospodarek osiągając wielkie sukcesy w krótkich okresach czasu, a my jako jedyni powtarzamy od lat, że „niewidzialna ręka rynku” sama rozwiąże dramat 1,5 miliona rodzin bez odrębnych mieszkań. Oni prowadzili i prowadzą społeczno rynkowe polityki mieszkaniowe, a my z uporem maniaka liberalną. Samo odbiurokratyzowanie procesów inwestycyjnych zwiększenie podaży tanich terenów budowlanych nie załatwi problemu bez wysiłku budżetowego i kompleksowych działań całego rządy nie wyłączając ministra finansów. Zamiast się uczyć od innych jesteśmy nieustająco skazywani na infantylne pomysły kolejnych ekip rządowych i populistyczne harce medialne. Z bardzo reprezentatywnych badań przeprowadzonych kilka lat temu przez Gazetę Wyborczą wynikało, że głównym problemem Polaków jest brak szans mieszkaniowych. Podobnie odpowiedzieli młodzi na pytania dziennika POLSKA dotyczące powodów masowej emigracji. Dla naszych polityków to ciągle za mało. Zniszczono zaplecze naukowo-badawcze; na skutek ciągłych reorganizacji rozproszono i utracono kadrę świetnych fachowców i ekspertów (ostatnio kolejna likwidacja ministerstwa budownictwa). Zamiast poświęcić tym sprawom odpowiednio dużo miejsca, znowu potraktowano ten problem w expose w sposób uproszczony i marginalny, co źle wróży na przyszłość.
Roman Nowicki
Kongres Budownictwa



Artykuł z Trybuny- Rynek was załatwi



PODPOWIADAMY NOWEMU RZĄDOWI

W tym rozdziale będziemy publikować opinie i ekspertyzy na temat najpilniejszych działań, które powinien podjąć rząd w celu usprawnienia procesów inwestycyjnych i ożywienia budownictwa mieszkaniowego.



CZY MINISTERSTWO ZOSTANIE ZLIKWIDOWANE?

Wygląda na to, że Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe chcą kontynuować zgubną politykę PIS w dziedzinie budownictwa i inwestycji. Dziennik w dniu 7 lipca, a potem Gazeta Wyborcza doniosły, że partia braci Kaczyńskich zamierza zlikwidować resort budownictwa. Pierwsze przymiarki nowej koalicji rządowej, bez żadnej konsultacji z ekspertami, ulegając populistycznemu zapotrzebowaniu, wracają pośpiesznie do tematu i też zamierzają zlikwidować ministerstwo budownictwa. Wbrew doświadczeniom europejskim, wbrew potrzebom chwili związanym z koniecznością uporządkowania bałaganu inwestycyjnego i przerwania narastającego kryzysu mieszkaniowego, dla pięknych tytułów w prasie o oszczędnościach w administracji centralnej, ministerstwo ma być zlikwidowane i już. Zamiast szukać rezerw w Pałacu Prezydenckim i w resortach – molochach rozważa się najgorszą z możliwych koncepcję.



Logo Kongresu Budownictwa            PILNE


Warszawa 26.10.07

Kongres Budownictwa protestuje!

    Spis powszechny sprzed kilku lat wykazał, że 1,5 miliona gospodarstw domowych, w tym 500 tysięcy młodych rodzin nie ma odrębnych mieszkań. Polska znalazła się na ostatnim miejscu wOrganizatorzy Kongresu Budownictwa Europie w prawie wszystkich wskaźnikach dotyczących mieszkalnictwa. Według wielu ekspertów brak szans mieszkaniowych był główną przyczyną masowej emigracji młodych Polaków (wyjechało 2 miliony osób za pracą i za szansami na własne mieszkanie). Potwierdzają to najświeższe badania instytutu ARC Rynek i Opinia w których na pytanie skierowane do młodych Polaków- czego chce młodzież- aż 88,8% odpowiedziało, że liczy na budowę tanich i dostępnych mieszkań.
    Kolejne rządy nic nie robiły w tych sprawach a hasła o rozwoju budownictwa mieszkaniowego były wykorzystywane wyłącznie dla celów kampanii wyborczych.
    Likwidacja, kilka lat temu, Ministerstwa Budownictwa spowodowała rozproszenie kadry fachowców i przyczyniła się do pogłębienia bałaganu w prawie inwestycyjnym. Ministerstwo Infrastruktury, które wchłonęło resort zepchnęło sprawy budownictwa na margines. Nic, lub prawie nic nie zrobiono w zakresie nowelizacji prawa regulującego procesy inwestycyjne, planowania przestrzennego, ograniczenia władzy urzędników, uproszczenia procesów inwestycyjnych. W budownictwie mieszkaniowym pogłębiała się stagnacja.
    Po dojściu do władzy PIS z wielkim programem mieszkaniowym i ponownym powołaniu w maju 2006 roku Ministerstwa Budownictwa wydawało się, że polityka inwestycyjna i mieszkaniowa ulegną korzystnej zmianie. Stało się inaczej. Ministerstwo potraktowano jak łup dla koalicjantów i miejsce zatrudniania polityków koalicji rządowej najczęściej nie mających pojęcia o budownictwie. Przyjęto najgorszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej i w relacji do PKB najgorszy w Europie. Nie dokończono prac nad porządkowaniem prawa inwestycyjnego. Doprowadzono do wielkiego wzrostów cen za mieszkania.
    Po wygranej Platformy Obywatelskiej wszystko miało zmienić się na lepsze. Tymczasem media podały, że pierwszym pomysłem powstającej koalicji znowu jest likwidacja Ministerstwa Budownictwa. Zamiast tworzyć warunki do szybkiego rozwoju inwestycji, w tym budownictwa mieszkaniowego, zamiast skupić najlepszych fachowców w wyspecjalizowanym resorcie i naprawiać popełnione błędy, zamiast zwiększenia budżetu na sferę mieszkaniową, co da w efekcie wzrost wpływów podatkowych, proponuje się kolejny ruch w stylu poprzednich ekip rządzących.
    Kongres Budownictwa zwraca się z prośbą do partii tworzących koalicję o odstąpienie od zamiaru likwidacji Ministerstwa Budownictwa i wysłuchanie opinii fachowców na ten temat.

   
Przewodniczący
   
Roman Nowicki




STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



GUS o mieszkaniach
KOMPROMITACJA WIELKIEGO PROGRAMU


Miałem odłożyć ten komentarz na spokojniejszy czas po wyborach, ale ostatnia wypowiedź Pana Premiera w kampanii wyborczej w Elblągu o sukcesach mieszkaniowych i o tym, że w roku bieżącym oddamy do użytku ok. 200 tys. mieszkań wymaga protestu. Nie wiem czy takie rozmijanie się z oczywistą prawdą wynika z lizusowskich podpowiedzi urzędników, czy jest świadomą manipulacją wyborczą. Tak czy owak urzędujący Premier nie powinien takich rzeczy opowiadać bowiem dotyczy to rzeczywistej biedy mieszkaniowej Polaków. Kilka uwag szczegółowych:
  • przez minione dwa lata rząd nawet nie przygotował średniookresowego programu działania w randze ustawy, w którym byłyby rozpisane działania i środki umożliwiające poprawę sytuacji mieszkaniowej na wzór chociażby innych krajów europejskich,
  • w dwóch ostatnich latach przeznaczano na sferę mieszkaniową, w relacji do PKB, najmniej po wojnie środków budżetowych. Z jednej strony wielki wyborczy program, z drugiej absurdalne ograniczenie wydatków na ten cel co mogło tylko świadczyć, że od początku nie było woli i zamiaru rozwiązywania tych nabrzmiałych problemów. W bogatej w mieszkania Europie przeznacza się na mieszkalnictwo 1-2 % PKB, w Polsce 0,09%. Budżet rządowy na przyszły rok jest relatywnie jeszcze gorszy,
  • Kongres Budownictwa od początku zwracał uwagę, że sprawą pierwszoplanową jest kompleksowe uporządkowanie „prawa inwestycyjnego”, które jest powszechnie nazywane chorobą wściekłych paragrafów i ciągle daje nadmierne uprawnienia urzędom i urzędnikom.
    Według naszych ekspertów, przy dobrej organizacji pracy nie powinno to zająć więcej czasu niż pół roku, minęły dwa lata i dalej jesteśmy w polu. Na tym tle próba przeforsowania w ostatniej chwili ustawy nadzwyczajnie upraszczającej procedury inwestycyjne była awanturnictwem legislacyjnym mającym przykryć dwuletnią nieudolność. Nawiasem mówiąc wystąpiliśmy w tym momencie do Marszałka Sejmu o cofnięcie niezasłużonych, najdłuższych po wojnie urlopów dla posłów. Marszałek zlekceważył to wystąpienie i przedstawioną argumentację.
  • pewną nadzieją było, postulowane od dawna, powołanie Ministerstwa Budownictwa. Wkrótce się jednak okazało, że zamiast merytorycznej pracy służyło ono głównie dla załatwiania posad dla działaczy koalicyjnych partii,
  • przykładem niekompetencji i bałaganu były też nadmiernie przeciągane prace nad ustawą o podatku VAT na mieszkania. Ustawa została przyjęta rzutem na taśmę .
    Żeby przybliżyć się chociaż do realizacji wielkiego mieszkaniowego programu PIS powinno się oddać w bieżącym roku 200-250 tys. mieszkań. Dobrze będzie jak oddamy
ok. 140-150 tysięcy. Pewien niewielki wzrost oddawanych efektów jest głównie wynikiem dobrej koniuktóry gospodarczej a nie świadomej polityki rządu. Za 9 miesięcy br. oddano do użytku nieco ponad 87 tysięcy mieszkań co stanowi wzrost o 13,9% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Ale w tych efektach aż 34% stanowią mieszkania budowane przez deweloperów dla zamożnych rodzin. Jeszcze bardziej wymowne są inne dane. W całym kraju deweloperzy wybudowali za 9 miesięcy 29.400 mieszkań z czego aż 53% w sześciu wielkich i zamożnych miastach. Cała reszta kraje dalej jest pozbawiona szans na własny dach nad głową bo nie ma właściwej polityki mieszkaniowej ( bez deweloperów, za 9 miesięcy oddano w 2004r.-53tys. mieszkań, w 2005-55tys., w2006-52tys., a w 2007r.-58tys. mieszkań). Czym tu się chwalić? Mam wrażenie że optymizm Pana Premiera bierze się z tego, że otoczenie i urzędnicy boją się powiedzieć oczywistą prawdę. Ja też nie jestem pozbawiony tych obaw i już uważnie słucham czy w telefonie nie ma podejrzanych trzasków.
Roman Nowicki Kongres Budownictwa



Artykuł z Trybuny



KONGRES BUDOWNICTWA ZGŁOSIŁ W KOMISJI INFRASTRUKTURY ZBIORCZE, NEGATYWNE UWAGI DO PROJEKTU USTAWY DOTYCZĄCEJ  PROCESÓW INWESTYCYJNYCH ORAZ WNIOSEK, ŻEBY WYSŁUCHAĆ OPINII SAMORZĄDÓW I EKSPERTÓW  W TYCH SPRAWACH. ZASTRZEŻENIA ZOSTAŁY W PEŁNI UWZGLĘDNIONE.



"Karta Lipska"

Karta została podpisana przez ministrów budownictwa krajów Unii Europejskiej, w tym również przez polskiego Ministra, w dniu 25 maja i zatwierdzona przez Komitet Europejski Rady Ministrów, w dniu 15 czerwca 2007 roku.



Główna Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna
00-926 Warszawa, ul. Wspólna 2/4

OPINIA
Zespołu Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej
z dnia 11 września 2007 roku
w sprawie wybranych rozwiązań poselskiego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw dotyczących procesu inwestycyjnego w budownictwie mieszkaniowym oraz niektórych innych ustaw.



Krajowa Konfederacja Wspólnot Mieszkaniowych
Problemy Mieszkaniowe
Program Rozwoju Wspólnot Mieszkaniowych






Artykuł z Pulsu Biznesu- Ustawa jest spóźniona




    Posiedzenie w całości było poświęcone problematyce budownictwa mieszkaniowego. Niestety spory polityczne w Sejmie uniemożliwiły obecność Ministra Budownictwa na naradzie jak również na konferencji prasowej.
    Opinia na temat aktualnej sytuacji w mieszkalnictwa jest druzgocąca. Ciągle spada a nie rośnie ilość mieszkań oddawanych do użytku. Według danych GUS w pierwszym kwartale br. oddano o 5,5% mieszkań mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku! Jeżeli od tego odjąć mieszkania dla najbogatszych w wielkich aglomeracjach to za rogatkami  miast jest jeszcze gorzej. Zamiast zapowiadanych 300-400 tys. mieszkań budujemy niewiele ponad 100tys. rocznie. Dwa ostatnie rządy praktycznie nic nie zrobiły żeby zahamować pogłębiający się kryzys. Mamy najgorszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej; mamy dalej najgorsze ”prawo inwestycyjne”; złą polityką mieszkaniową w wyniku czego nakręcono niebotycznie spiralę cen mieszkań i terenów budowlanych; od lat rząd nie może przesądzić prostych spraw związanych z podatkiem VAT na mieszkania, ciągle nie ma wieloletniego programu mieszkaniowego w randze ustawy, która ograniczyłaby samowolę resortową. Jest wrażenie, że A.Aumiller pierwszy od miesięcy minister który chce coś pozytywnego zrobić natrafia na mur niezrozumienia we własnym rządzie.







Logo Stowarzyszenia Producentów Styropianu



Logo firmy Tani Dom


Logo Miedzynarodowych Targów Poznańskich



Reklamówka Foto Master's


GALA BCC






    DOMEK Z KART   
 
             artykuł z "Trybuny"            

 
                                             
 
                         Czesław Rychlewski
Logo PSB


Logo Fundacji Wszechnicy Budowlanej
KASY BUDOWLANE - inicjatywa ustawowa Kongresu Budownictwa


Logo Stowarzyszenia Budowniczych Domów i Mieszkań

POLSKI PROGRAM MIESZKANIOWY


Jan Kosiedowski
Region Północny IPB


Logo Izby Projektowania Budowlanego

IZBA PROJEKTOWANIA BUDWLANEGO


MÓJ PRYWATNY PROTEST
OŚWIADCZENIE KONFEDERACJI PRACODAWCÓW POLSKICH
NIŻSZA STAWKA VAT
DEFINICJA BUDOWNICTWA SPOŁECZNEGO

04 czerwca 2007r.


VI KRAJOWY ZJAZD SPRAWOZDAWCZY POLSKIEJ IZBY INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA
Logo PTM


Logo Polcen
AKTUALNE WYSTĄPIENIA


TOWARZYSTWO URBANISTÓW POLSKICH
PRAWO DO PRZESTRZENI PUBLICZNEJ
Magdalena Staniszkis




GORĄCY TEMAT - VAT


Logo SR A-Print
03-119 Warszawa, ul. Modlińska 228
tel. 0-888 872 842
e-mail: sr-aprint@strona.pl   www.sr-aprint.strona.pl



Logo SARP
WALNY ZJAZD DELEGATÓW SARP

SPOTKANIA ŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNE


Zrzeszenie Stowarzyszeń i Komitetów Pryncypałów oraz Najemców TBS

REFERAT WPROWADZAJĄCY Z KONFERENCJI Z DNIA 6.11.2006r.


W DNIACH 13 – 14 STYCZNIA 2006
W KRYNICY ZDROJU
ODBYŁO SIĘ
II OGÓLNOPOLSKIE FORUM BUDOWLANE
zorganizowane przez firmę FAKRO


- Tezy do referatu Przewodniczącego Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa

- serwis zdjęciowy


Logo Profile









W DWUDZIESTĄ ROCZNICĘ
PIERWSZE TARGI BUDOWLANE NA BARTYCKIEJ




Logo Uni- BUD

Z OKAZJI XV lecia KORPORACJI PRZEDSIĘBIORSTW BUDOWLANYCH „ UNI-BUD” SERDECZNE ŻYCZENIA DLA TEJ WIELCE ZASŁUŻONEJ DLA POLSKIEGO BUDOWNICTWA ORGANIZACJI OD CAŁEJ BRACI BUDOWLANEJ WSPÓŁPRACUJĄCEJ W RAMACH  KONGRESU BUDOWNICTWA

Zdjęcie Aleksandra Paszyńskiego

ALEKSANDER PASZYŃSKI WSPÓŁZAŁOŻYCIEL „UNI-BUD”
Zdjęcie Barbary Reduch-Widelskiej

PREZES „UNI-BUD”
PANI BARBARA REDUCH-WIDELSKA



Na łapu-capu- artykuł z Trybuny



Mieszkaniowe manewry w Sejmie- artykuł z Gazety



Warszawa  11 kwietnia 2007r

PODATEK VAT DLA BUDOWNICTWA MIESZKANIOWEGO

1. Trzeba wyrazić zadowolenie, że w końcu po wielu latach opracowano projekt definicji społecznego budownictwa mieszkaniowego. Wygląda na to że długotrwały opór Ministerstwa Finansów w tej sprawie został przełamany. Daje to szanse i możliwości zastosowania wzorem innych krajów UE obniżonych stawek podatku VAT na budownictwo mieszkaniowe    {Dyrektywa VI UE ).

2. Nie budzą większych zastrzeżeń  normy powierzchniowe dla stosowania obniżonego podatku. Przyjęcie jednak zasady, że z ulg tych będą częściowo  też korzystać inwestorzy bardzo dużych budynków indywidualnych (wille) i apartamentowców  budzi sprzeciw. Nie dla takich celów przyjmowano w  Europie te rozwiązania. Jest wrażenie, że byłby to nadmiernie i w sposób nieuzasadniony preferowany interes deweloperów.

3. Odrębny problem stanowią remonty. W Polsce ponad 3mln. mieszkań wymaga dosyć gruntownych remontów i modernizacji. Kilka lat temu Instytut Gospodarki Mieszkaniowej wyliczył, że w ciągu 10 lat wypadnie z użytkowania na skutek „śmierci technicznej” około 800 tys. mieszkań dlatego, że zaniedbano remonty. Ministerstwo Finansów  sprzeciwia się jednak objęcia remontów „ulgowym” VAT, albo proponuje zapisy, które marginalizują skuteczność działania. Ministerstwo powołuje się przy tym na przepisy UE, które tylko w części potwierdzają takie stanowisko. Sytuacja Polski jest w tym zakresie nieporównywalna  z innymi krajami europejskimi i dlatego wymaga szczególnych rozwiązań a nie wyszukiwania pretekstów, żeby nic nie załatwić.

4. Podobnie jak z remontami przedstawia się sprawa wykluczenia z „ulgowego” podatku VAT  mieszkań wznoszonych w systemie „gospodarczym”. Kilkadziesiąt tysięcy domków rocznie jest budowanych  siłami własnymi przyszłych mieszkańców przy pomocy miejscowych rzemieślników. Tak buduje się głównie na wsi i w rodzinach o bardzo niskich dochodach. I to właśnie budownictwo ma być pozbawione obniżonego podatku VAT. Jak się wydaje starania Ministra Budownictwa trafiają na opory nie do przełamania. Ta sprawa musi znaleźć swoje pozytywne rozwiązanie.

                                                                                  Roman Nowicki

                                                                                  Kongres Budownictwa

0 502 279 754
Więcej www.kongresbudownictwa.pl
Adres  biuro@kongresbudownictwa.pl



Artykuł z Trybuny



Artykuł Wielgo w gazecie



Budownictwo mieszkaniowea)
w styczniu 2010r.

    Według wstępnych danych, w styczniu br. oddano do użytkowania 11681 mieszkań, tj. o 47,1% mniej niż w 2009 r., a w porównaniu ze styczniem 2008 r. oznacza to spadek o 20,2%.
    Utrzymujące się od ponad półtora roku zmniejszanie liczby wydawanych pozwoleń na budowę znajduje odzwierciedlenie w spadku liczby rozpoczynanych mieszkań. W styczniu br. spadek ten pogłębiły ponadto niesprzyjające warunki atmosferyczne. W rezultacie w porównaniu ze styczniem ub. roku liczba rozpoczynanych mieszkań zmniejszyła się o 24,8%, tj. do 4450 mieszkań. Stosunkowo mniejszy spadek odnotowano w zakresie liczby mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia - do 10 590 mieszkań, tj. o 14,7%.

Wykres GUS 1
a) Dane meldunkowe - mogą ulec zmianie po opracowaniu sprawozdań kwartalnych

    W styczniu 2010 r. inwestorzy indywidualni, oddali do użytkowania 5 858 mieszkań. Stanowiły one największy udział w przyroście nowych zasobów mieszkaniowych (50,1% ogólnej liczby mieszkań oddanych do użytkowania) mimo, że spadek ich liczby, o 53,4% w stosunku do stycznia ub. roku, był największy spośród wszystkich grup inwestorów (poza budownictwem zakładowym). Inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę 1 912 mieszkań, tj. o 32,5% mniej niż w 2009 r. Spadła również liczba mieszkań, na których budowę uzyskali oni pozwolenia - do 6 467, tj. o 2,7 %.
    Deweloperzy wybudowali 4 300 mieszkań (o 45,3% mniej niż przed rokiem). W tej grupie inwestorów rozpoczęto budowę 2 087 mieszkań i uzyskano pozwolenia na budowę kolejnych 3 856 , tj. odpowiednio o 19,5% i o 26,2% mniej w stosunku do stycznia ub. roku.
    Styczeń br. był miesiącem stosunkowo dobrych efektów dla spółdzielni mieszkaniowych. Oddały one do użytkowania 947 mieszkań, tj. o 31,0% więcej niż przed rokiem. Liczba 258 mieszkań, rozpoczętych przez tę grupę inwestorów była prawie sześciokrotnie większa niż przed rokiem, a mieszkań, na których budowę uzyskali oni pozwolenia wzrosła do 185, tj. o 48,0%. Pozostali inwestorzy (budownictwo komunalne, społeczne czynszowe i zakładowe) oddali do użytkowania w styczniu 2010 r. łącznie 576 mieszkań, tj. o 39,2% mniej niż w ub. roku, jednak ich udział w ogólnej liczbie mieszkań oddanych do użytkowania był nieco wyższy niż przed rokiem i wyniósł 4,9%. W styczniu br. w budownictwie komunalnym oddano do użytkowania 319 mieszkań, tj. o 35,3% mniej niż przed rokiem, społecznym czynszowym – 251 (o 21,3% mniej) i zakładowym – 6 mieszkań (wobec 136). Spadła również - o 56,1% liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto oraz - o 80,9% liczba mieszkań, na budowę których uzyskano pozwolenia.
    W styczniu br. wzrost liczby mieszkań oddanych do użytkowania odnotowano tylko w województwie wielkopolskim – o 1,7%.W pozostałych województwach oddano do użytkowania mniej mieszkań niż w styczniu ub. roku, w tym w województwie mazowieckim - o 52,3% mieszkań mniej (tj. oddano 2 410 mieszkań), w województwie małopolskim – o 74,3%, opolskim – o 69,9%, lubelskim – o 66,9%.

Wykres GUS 2

Formy budownictwa2009
2010
I– XII
I
liczba
mieszkań
I-XII
2008=100
liczba
mieszkań
XII
2009=100
I
2009=100

Mieszkania oddane do użytkowania
Ogółem ..........................16007996,91168169,752,9
Spółdzielcze .....................7373
85,3947142,6131,0
Indywidualne ...................7221186,65858 67,346,6
Przeznaczone na sprzedaż72353
108,5430067,954,7
Pozostałeb) ......................8142
125,257654,360,8

Mieszkania, których budowę rozpoczęto
Ogółem ..........................142901
81,8445053,075,2
Spółdzielcze .....................4196
73,625896,3560,9
Indywidualne ...................89783
93,21912 56,167,5
Przeznaczone na sprzedaż44323
66,12087 48,480,5
Pozostałeb) ......................4599
81,819347,843,9

Mieszkania, na realizację których wydano pozwolenia
Ogółem ..........................178801
77,710590 72,585,3
Spółdzielcze .....................3715
68,0185101,1148,0
Indywidualne ...................102947
90,9646781,797,3
Przeznaczone na sprzedaż63411
62,73856 69,873,8
Pozostałeb) ......................8728
84,6828,4 19,1
b) zakładowe, komunalne, społeczne czynszowe.

Wykres GUS 3
Wykres GUS 4
Wykres GUS 5



17 listopada 2009
Komentarz do danych GUS opublikowanych
w dniu 17 listopada 2009r.

ZMARNOWANE LATA
DLA BUDOWNICTWA MIESZKANIOWEGO


GUS opublikował dane za 10 miesięcy. Sytuacja w budownictwie mieszkaniowym ustawicznie się pogarsza, a prognozy na najbliższe lata są wręcz fatalne. Systematycznie umacniamy swoje ostatnie miejsce w Europie pod względem zaspakajania potrzeb mieszkaniowych. Co prawda minimalnie wzrosła o 4,1% ilości mieszkań oddanych ogółem do użytku, ale dotyczy to wyłącznie budownictwa deweloperskiego dla „bogatych”
w 6 największych miastach. W tym samym czasie budownictwo spółdzielcze spadło o 20,9%, a indywidualne o prawie 3,7%. W ciągu minionych 10 miesięcy na terenie całej Polski oddano do użytku łącznie zaledwie ok. 6 tys. mieszkań zakładowych, komunalnych i społeczno czynszowych (średnio mniej niż 1 mieszkanie socjalne na gminę). Dramatycznie zmniejszyła się również ilość mieszkań, których budowę rozpoczęto w roku bieżącym. Za 10 miesięcy rozpoczęto o 21,9% mniej mieszkań, w tym mieszkań spółdzielczych o 27,8% mniej, indywidualnych o 7,7%, deweloperskich o 41,7% mniej i w grupie pozostałych (dla najuboższych) aż o 25,4% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Brak perspektyw mieszkaniowych potwierdzają dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące pozwoleń na budowę. Ilość wydanych pozwoleń zmalała: w budownictwie spółdzielczym o 29,4%, w indywidualnym o prawie 10%, w „deweloperskim” o 39,8% i we wszystkich pozostałych grupach o prawie 21,1%. Jak się nie rozpoczyna nowych inwestycji mieszkaniowych i nie wydaje dostatecznej ilości pozwoleń na budowę nie będzie w najbliższych latach co kończyć. Tylko w niewielkiej części tą dramatyczną sytuację można usprawiedliwić kryzysem gospodarczym. Rząd nic nie zrobił, żeby podjąć w porę działania antykryzysowe w budownictwie pomimo nalegań organizacji pozarządowych i opracowań eksperckich. Premier Tusk nie odpowiada na wystąpienia w tych sprawach. Ostatnia inicjatywa grupy posłów w sprawie przygotowania przez rząd skoordynowanych, wieloletnich, rozliczanych przez sejm, działań w tym zakresie ( ustawa o NARODOWYM PROGRAMIE ROZWOJU BUDOWNICTWA MIESZKANIOWEGO) budzi nadzieję na przesilenie polityczne w tej sprawie i podjęcie działań adekwatnych do skali problemu.

Roman Nowicki
Kongres Budownictwa www.kongresbudownictwa.pl, biuro@kongresbudownictwa.pl






BUDOWNICTWO MIESZKANIOWE
W LATACH 1950-2007 (w tys.)
ORAZ ILOŚĆ ODDANYCH MIESZKAŃ
NA 1000 MIESZKAŃCÓW

RokOgółemNa 1000 mieszkańców
195059,52,4
1951
58,5
2,3
1952
54,5
2,1
1953
69,0
2,6
1954
71,0
2,6
1955
89,0
3,3
1956
90,8
3,3
1957
122,4
4,3
1958
129,0
4,5
1959
137,6
4,7
1960
142,1
4,8
1961
144,2
4,8
1962
138,7
4,6
1963
142,4
4,1
1964
158,6
5,1
1965
170,5
5,4
1966
176,0
5,5
1967
185,7
5,9
1968
189,3
6,0
1969
197,0
6,0
1970
194,2
5,9
1971
190,6
5,8
1972
205,5
6,2
1973
227,1
6,8
1974
249,8
7,4
1975
248,1
7,3
1976
263,5
7,7
1977
266,1
7,7
1978
283,6
8,1
1979
278,0
7,9
1980
217,1
6,1
1981
187,0
5,2
1982
186,1
5,1
1983
195,8
5,4
1984
195,9
5,3
1985
189,6
5,1
1986
185,0
4,9
1987
191,4
5,1
1988
189,6
5,0
1989
150,2
4,0
1990
134,2
3,5
1991
136,8
3,6
1992
133,0
3,5
1993
94,4
2,5
1994
76,1
2,0
1995
67,7
1,7
1996
62,1
1,6
1997
73,7
1,9
1998
80,6
2,1
1999
82,0
2,1
2000
87,8
2,3
2001
105,9
2,7
2002
97,6
2,6
2003
162,7
4,3
2004
108,1
2,8
2005
114,1
3,0
2006
115,4
3,0
2007133,73,5

WYDATKI BUDŻETU NA SFERĘ MIESZKANIOWĄ WYNOSIŁY
RokOgółemNa 1000 mieszkańców
1991r.1 226,7mln zł – 1,5% PKB
1992r.
2 349,9
mln zł – 2,0% PKB
1993r.
1 923,6
mln zł – 1,2% PKB
1994r.
2 760,3
mln zł – 1,3% PKB
1995r.
2 815,2
mln zł – 1,0% PKB
1996r.
3 397,6
mln zł – 0,9% PKB
1997r.
3 392,2
mln zł – 0,8% PKB
1998r.
3 297,0
mln zł – 0,6% PKB
1999r.
2 103,0
mln zł – 0,3% PKB
2000r.
2 587,8
mln zł – 0,4% PKB
2001r.
3 958,8
mln zł – 0,5% PKB
2002r.
2 200,9
mln zł – 0,3% PKB
2003r.
1 901,7
mln zł – 0,2% PKB
2004r.
1 216,0
mln zł – 0,1% PKB
2005r.
   922,0
mln zł – 0,09% PKB
2006r.
1 013,0
mln zł – 0,1 % PKB
2007r.
1 197,0
mln zł – 0,1 % PKB
2008r.1 083,0mln zł – 0,09% PKB



Warszawa, 2009–11–20
BADANIE  KONIUNKTURY
Koniunktura w budownictwie w grudniu 2009 r.

    Oceny ogólnego klimatu koniunktury w budownictwie są w grudniu negatywne, gorsze niż w listopadzie i w analogicznym miesiącu ostatnich pięciu lat. Spowodowane jest to większym niż w listopadzie spadkiem bieżącego i przyszłego portfela zamówień i produkcji budowlano-montażowej, a w konsekwencji pogorszeniem sytuacji finansowej badanych przedsiębiorstw.

Graf do koniunktury

    W grudniu ogólny klimat koniunktury w budownictwie kształtuje się na poziomie minus 16 (w listopadzie minus 11). Poprawę koniunktury sygnalizuje 12% przedsiębiorstw, a jej pogorszenie 28% (w listopadzie odpowiednio 15% i 26%). Pozostałe przedsiębiorstwa uznają, że ich sytuacja nie ulega zmianie.

    Przedsiębiorcy odnotowują dalszy spadek portfela zamówień i produkcji budowlano-montażowej. Przewidywania w tym zakresie na najbliższe trzy miesiące są również niekorzystne i gorsze niż w listopadzie. Spośród badanych przedsiębiorstw 16% planuje, że będzie prowadziło prace budowlano-montażowe za granicą (przed rokiem 23%). Dyrektorzy tych przedsiębiorstw obawiają się, że spadek portfela zamówień na roboty budowlano-montażowe na rynku zagranicznym może być nieco większy niż przewidywano w ubiegłym miesiącu.

    Zarówno oceny bieżącej sytuacji finansowej przedsiębiorstw budowlanomontażowych jak i jej prognozy są niekorzystne, gorsze od sygnalizowanych w listopadzie. Utrzymują się trudności w terminowym ściąganiu płatności za wykonane roboty budowlano-montażowe. Planowane ograniczenie zatrudnienia może być większe od prognozowanego w ubiegłym miesiącu. Możliwy jest dalszy spadek cen realizacji robót budowlano-montażowych.

    Sytuacja przedsiębiorstw budowlano-montażowych poszczególnych klas wielkości jest zróżnicowana. Wprawdzie ogólny klimat koniunktury jest oceniany negatywnie i gorzej niż przed miesiącem we wszystkich klasach, ale przedsiębiorców z jednostek małych (w tym mikro) i średnich charakteryzuje znacznie większy pesymizm aniżeli przedstawicieli firm dużych. Jednostki duże odnotowują również najmniejszy spadek bieżącego portfela zamówień i produkcji budowlano-montażowej. Przedsiębiorstwa wszystkich klas wielkości odnotowują opóźnienia płatności, co powoduje, że ich sytuacja finansowa jest oceniana negatywnie, szczególnie w przedsiębiorstwach małych i średnich. Prognozy jednostek małych i średnich na najbliższe miesiące dotyczące portfela zamówień, produkcji budowlano-montażowej i sytuacji finansowej są nadal negatywne. Przedsiębiorstwa duże przewidują zwiększenie portfela zamówień, choć mniej znaczące niż oczekiwano w ubiegłym miesiącu. Mimo to prognozy produkcji budowlano-montażowej i sytuacji finansowej tych przedsiębiorstw są negatywne, choć w mniejszym stopniu niż pozostałych jednostek.

    Odsetek przedsiębiorstw nie odczuwających żadnych barier w prowadzeniu działalności budowlano-montażowej kształtuje się na poziomie 4,8% (4,5% w listopadzie br. i 5,0% w grudniu 2008 r.). Największe trudności napotykane przez przedsiębiorstwa zgłaszające bariery związane są z konkurencją ze strony innych firm (63% badanych przedsiębiorstw w grudniu, 62% w listopadzie br. wobec 50% w grudniu 2008 r.), kosztami zatrudnienia (51% w grudniu, 52% w listopadzie br. wobec 56% przed rokiem), a także niedostatecznym popytem (48% w grudniu, 47% w listopadzie br. wobec 29% w grudniu 2008 r.). W porównaniu z grudniem ubiegłego roku najbardziej wzrosło znaczenie barier związanych z niedostatecznym popytem oraz konkurencją ze strony innych firm, natomiast zmalało – bariery związanej z niedoborem wykwalifikowanych pracowników (z 40% do 19% przy 20% w listopadzie br.).

    W grudniu 16% przedsiębiorstw budowlano-montażowych ocenia swoje zdolności produkcyjne jako zbyt duże w stosunku do oczekiwanego w okresie najbliższych dwunastu miesięcy portfela zamówień, 75% jako wystarczające, a 9% jako zbyt małe. W porównaniu z grudniem 2008 r. zmniejsza się udział jednostek oceniających swe zdolności produkcyjne jako zbyt małe i wystarczające, natomiast wzrasta – przedsiębiorstw, które oceniają je jako zbyt duże.

    W porównaniu z grudniem ubiegłego roku przedsiębiorcy zgłaszają zmniejszenie wykorzystania mocy produkcyjnych z 84% do 76% (w listopadzie br. – 78%).



KOMENTARZ

GUS podał, że za 8 miesięcy wzrosła ilość oddanych mieszkań o 8% (oddano ponad 73tys mieszkań) w stosunku do ubiegłego roku. W obawie, że ten fakt może być wykorzystywany w kampanii wyborczej warto zwrócić uwagę że:
  •     wzrost odnosi się do słabego roku (w całym 2006r. oddano do użytku tylko ok. 114 tys. mieszkań),
  •     przykładowo w 1992r. za 8 miesięcy oddano 82tys mieszkań, a w pozostałych latach oddawano po około 65-70 tys.,
  •     wzrost odnosi się głównie do wielkich i bogatych aglomeracji(budownictwo deweloperów dla zamożnych),
  •     żeby zrealizować przedwyborcze obietnice PIS powinno się budować po ok. 375tys mieszkań rocznie. W roku bieżącym, oddamy ok. 140 tys. mieszkań,
  •     niewielki wzrost oddawanych efektów za 8 miesięcy nie zmienia faktu, że w ostatnich latach niewiele zrobiono dla stworzenia warunków dla znaczącego przyspieszenia budowy mieszkań: nie znowelizowano prawa „inwestycyjnego”, nie zwiększono podaży terenów budowlanych, co spowodowało gwałtowny wzrost cen mieszkań, przyjęto najgorszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej, a wiele decydujących stanowisk w resorcie powierzano niefachowcom, którzy nie byli w stanie rozwiązywać węzłowe problemy rynku inwestycyjnego i polskiej bezdomności.
  •     na koniec warto przypomnieć, że w Polsce budowano już po 250-300 tys. mieszkań rocznie a więc i teraz realizacja wielkiego programu mieszkaniowego była możliwa. Szansa została zaprzepaszczona.



STRACONY CZAS

    Poniżej podajemy najświeższe dane GUS  o wynikach w budownictwie mieszkaniowym. Wymowa liczb jest nieubłagana. Za dwa miesiące 2005r. oddano do użytku 19 532 mieszkań; w takim samym okresie 2006r. – 18 946; a w roku bieżącym 18 127 mieszkań.
    Realizacja szumnie zapowiadanego przed wyborami programu budowy 3mln. mieszkań wymagała co najmniej potrojenia tempa (z ok. 100tys. oddawanych mieszkań rocznie do ponad 300tys.). Tymczasem drepczemy w miejscu albo się cofamy.
    Jeżeli dokonamy bardziej szczegółowej analizy sytuacja wygląda jeszcze gorzej niż to pokazują zestawienia zbiorcze. Od kilku lat gwałtownie rośnie ilość mieszkań oddawanych do użytku przez deweloperów w kilku największych aglomeracjach. Są to głównie mieszkania dla „bogatych” i „bardzo bogatych”. Za rogatkami wielkich miast spadek tempa budownictwa mieszkaniowego jest alarmujący. (Szczegółowe dane po kliknięciu „zestawienie-mieszkania oddane do użytku 1991-2007”.)
    Jest nieodparte wrażenie, że dalej nie ma woli politycznej rozwiązania problemów mieszkaniowych. Przypomnijmy w tym miejscu, że według GUS brakuje nam ponad 1,5mln. mieszkań. Polska jest na ostatnim miejscu w Europie we wszystkich wskaźnikach dotyczących budownictwa mieszkaniowego.
    Ciągle nie ma wieloletniego, narodowego programu mieszkaniowego, nie ma programu dla młodych rodzin startujących w dorosłe życie „pierwsze mieszkanie”, nie ma powszechnych kas budowlanych dla mało i średnio zarabiających rodzin itp. itp.
    Mamy za to ustawiczną blokadę wszystkich pozytywnych rozwiązań związanych z finansami przez Ministerstwo Finansów i najniższy po wojnie budżet na sferę mieszkaniową. Zupełną kompromitacją jest przeciąganie w nieskończoność przez ten resort prac nad definicją „społecznego budownictwa mieszkaniowego”, która zgodnie z Dyrektywą VI UE daje podstawy do stosowania obniżonej stawki VAT w budownictwie mieszkaniowym.
    Na tym tle środowiska budowlane i oczekujący na szanse mieszkaniowe pozytywnie oceniają starania nowego Ministra Budownictwa A. Aumillera. Od momentu powołania na ten urząd wyraźnie przyspieszył prace nad nowelizacją ustaw „inwestycyjnych” i aktywnie poszukuje rozwiązań systemowych dających szanse na radykalne ożywienie budownictwa mieszkaniowego. Wszystko zależy jednak od tego czy cały rząd  i osobiście pan  Premier  odpowiedzialnie potraktują swoje obietnice.



List Wiesława Okońskiego



Artykuł Wielgo w Gazecie



ROK 2006 - SUKCES CZY PORAŻKA? (opinie ekspertyzy).

    Ubiegły rok przyniósł niezwykłe ożywienie w inwestycjach, ale jednocześnie wielkie rozczarowanie jeżeli chodzi o budownictwo mieszkaniowe. Szczególnie na tle obietnic przedwyborczych sprawa ta zasługuje na ostrą krytykę. Z sugestii Kongresu Budownictwa, który odbył się w 2002 roku w zasadzie nic nie zostało wykonane:
  • pomimo wielu lat do dzisiaj nie rozstrzygnięto długofalowo problemu obniżonego podatku VAT na mieszkania,
  • przyjęto najgorszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej,
  • nic praktycznie nie zrobiono dla uporządkowania gospodarki przestrzennej,
  • nie znowelizowano kompleksowo ustaw inwestycyjnych,
  • nie przygotowano żadnego wieloletniego programu, który zakładałby przynajmniej zbliżenie do obiecywanego poziomu budownictwa mieszkaniowego (ok. 350 tys. mieszkań rocznie).
    W 2006 roku zostanie oddanych ok. 120 tys. mieszkań, a więc mniej więcej tyle ile budowano w 2005 roku. Jeżeli jednak odjąć od tej wielkości mieszkania realizowane przez deweloperów w wielkich aglomeracjach dla „bogatych” rodzin, to za rogatkami tych aglomeracji oddano w 2006r., pierwszym roku realizacji wielkiego programu PiS, mniej mieszkań niż w roku 2005.



Prof. dr Zofia Bolkowska


TRWA DOBRA KONIUNKTURA W BUDOWNICTWIE
Czy tendencja ta utrwali się na wiele lat ?

    Budownictwo później niż inne dziedziny wychodziło z dekoniunktury. Podczas gdy w 2004 r. PKB wzrastał o ponad 5%, a produkcja sprzedana przemysłu o 12% – w budownictwie nie notowano wzrostu. Ale był to dla budownictwa ostatni rok bez sukcesów. Już w końcu 2004 r. nastąpiło przełamanie kryzysu i tendencje wzrostowe były coraz bardziej widoczne. W latach 2005 – 2006 budownictwo było sektorem o najwyższych wskaźnikach wzrostu w gospodarce.

Graf 1

    W 2005 r. wzrost budownictwa wynosił 7,4%, a po 11 miesiącach 2006 produkcja budowlana była wyższa niż rok temu o 17,7%. Wzrosły roboty o charakterze remontowym (o 24%) i inwestycyjnym (o 15,2%). Odnotować należy, że budownictwo od 2004 r. osiąga coraz lepsze wyniki finansowe i średnio przynosi zyski. W okresie trzech kwartałów 2006 wskaźnik rentowności obrotu netto w budownictwie wynosił 2,6%, nadal jednak jest zbyt dużo firm, które są nierentowne.
    W 2006 roku wzrastały roboty na rzecz infrastruktury (budownictwo inżynieryjne i lądowo wodne), budownictwo drogowe, instalacje budowlane, wzrastało też przygotowanie terenu pod budowę. Natomiast stagnacja lub spadek miał miejsce w budownictwie mieszkaniowym i robotach wykończeniowych.

3 mln mieszkań – narazie nie będzie….

    W Polsce buduje się rocznie niewiele ponad 100 tysięcy mieszkań przy potrzebach szacowanych na 1,5 mln i olbrzymich zaniedbaniach remontowych.
    W 2005 r. oddano do użytku 114 tysięcy mieszkań i tyle będzie w 2006 roku. Przewagę ilościową (ponad połowa wszystkich budowlanych) mają mieszkania jednorodzinne, przy coraz słabszej dynamice ich wzrostu. Ceny mieszkań szybko rosną, a popyt na mieszkania kreowany jest przez zamożnych klientów, mieszkania są często traktowane jako lokata kapitału przez inwestorów krajowych i zagranicznych. Dla tej grupy odbiorców budowane są mieszkania przez developerów. Około 38% mieszkań stanowią obiekty realizowane przez developerów na sprzedaż lub wynajem. Taka sytuacja utrzyma się w najbliższym czasie, co potwierdzają rosnące pozwolenia na budowę wydawane developerom; w 2006 r. liczba wydanych pozwoleń na budowę mieszkań wzrosła o 35%, w tym zezwoleń na budowę mieszkań na sprzedaż lub wynajem wydano o 67% więcej. Również developerzy wykazują największy (o 60%) wzrost rozpoczynanych mieszkań. Nadal problemem są mieszkania dla najbardziej potrzebujących, którzy nie mają środków na ich zakup. Budownictwo komunalne – to 2% wszystkich budowanych mieszkań.
Graf 2

Prognozy wzrostu sektora budownictwa

    W skali całego roku 2006 budownictwo osiąga wzrost około 18%. Na podstawie ocen koniunktury w gospodarce i na rynku inwestycyjnym można szacować, że budownictwo ma szanse na utrzymanie wysokiego tempa wzrostu w najbliższych latach. Przemawiają za tym rosnące inwestycje, bardzo dobra sytuacja finansowa sektora przedsiębiorstw (przedsiębiorstwa mają środki na rozwój) oraz możliwości korzystania z funduszy pomocowych Unii Europejskiej.

Graf 3

    Jednakże pojawiają się zagrożenia, które mogą zmniejszyć tempo wzrostu budownictwa. W budownictwie występuje zjawisko nie notowane poprzednio; przedsiębiorstwa mają trudności z pozyskaniem pracowników. Jako najważniejsze przyczyny braku pracowników w budownictwie wymienia się najczęściej:
  • Wzrost robót budowlanych wyższy od przewidywanego przez ekspertów. W przedsiębiorstwach zatrudniających > 9 osób produkcja budowlana wzrosła w 2005 roku o 7,4%, w 2006 r. wzrost wynosił 18%. W tym czasie zatrudnienie było prawie stabilne.
Graf 4
  • Niskie płace w budownictwie, niższe od oczekiwanych przy trudnych warunkach pracy na budowie.
  • Mała mobilność ludności; przywiązanie do stałego miejsca pobytu i rodziny przy równoczesnym braku mieszkań w obszarze gdzie jest praca. Przy prawie 15% bezrobociu nie ma chętnych do pracy w budownictwie.
  • Emigracja zarobkowa do krajów UE. Trudne warunki pracy na budowach przy niskich płacach spowodowały wyjazdy do pracy w krajach unijnych po akcesji Polski do UE.
  • Jako przyczynę braku pracowników w zawodach budowlanych wymienia się też regres szkolnictwa zawodowego.
    Możliwości usuwania przyczyn braku pracowników w budownictwie, które dałyby efekty w krótkim okresie czasu są niewielkie. Zachętą do podejmowania pracy w budownictwie i częściowym zmniejszeniem emigracji zarobkowej mogłoby być radykalne zwiększenie płac. Przedsiębiorstwa budowlane podwyższają płace, skala podwyżek (około 10% w 2006 r.) nie rekompensuje możliwości zarobków w krajach UE. Rozwiązaniem doraźnym mogłoby być legalne zatrudnianie w budownictwie pracowników z krajów Europy Wschodniej, Niezależnie od działań doraźnych niezbędna jest długofalowa polityka zatrudnienia i płac w budownictwie, bieżące monitorowanie zmian w budownictwie i stworzenie systemu „wczesnego ostrzegania”.



Kazimierz Kirejczyk
Prezes Zarządu
REAS Konsulting

Podsumowanie roku 2006

REAS Konsulting to firma zajmująca się przede wszystkim doradztwem dla deweloperów realizujących wielorodzinne budownictwo mieszkaniowe. Dlatego chciałbym skoncentrować się na tym sektorze rynku.

Był to kolejny rok bez istotnego przełomu w budownictwie. Nie ma jeszcze wstępnych wyników za 12 miesięcy, ale wyniki wstępne za 11 miesięcy potwierdzają, że pod względem liczby mieszkań oddanych do użytku można się spodziewać jedynie niewielkiego wzrostu w stosunku do roku poprzedniego, czyli około 120 tysięcy mieszkań i domów. Z pewnością wyraźnie lepsze wyniki odnotują firmy deweloperskie, nieco słabsze niż w zeszłym roku – inwestorzy indywidualni. Cieszyć się można z tego, że wyraźnie wzrosła zarówno liczba rozpoczynanych mieszkań jak i tych, na budowę których wydano pozwolenia. To powinno przynieść wyraźny wzrost liczby oddawanych mieszkań w 2008 roku.

Nadal jednak najwięcej mieszkań (a właściwie – domów jednorodzinnych) powstaje w wyniku aktywności inwestorów indywidualnych. Przypomnieć wypada, że choć ich udział w łącznych efektach nieco zmalał, to nadal budują oni ponad połowę nowych statystycznych jednostek mieszkalnych i ponad 2/3 nowej powierzchni. Zapewne, wobec rosnących cen mieszkań, liczba chętnych do budowy własnych domów znów zacznie rosnąć.

Wzrost cen we wszystkich miastach kraju jest efektem dramatycznej nierównowagi rynkowej. Obserwujemy go zwłaszcza na rynku stołecznym, w Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście i Poznaniu , ale w minionym roku dotyczył on także Łodzi, choć skala rynku w tym drugim co do liczby ludności mieście w kraju nadal jest daleka od tej w miastach o porównywalnej wielkości. Popyt przewyższa podaż w jeszcze większym stopniu niż w 2001 roku, kiedy to ostatnio obserwowaliśmy tak wyraźną nierównowagę.

Pierwsza połowa ubiegłego roku upłynęła pod znakiem rosnącego popytu, zwłaszcza drugi kwartał przyniósł nieomal histeryczną pogoń za mieszkaniami - i kredytami we frankach szwajcarskich. Jednocześnie podaż w pierwszej połowie wcale nie wrosła w porównaniu z rokiem 2005. W rezultacie wyraźnie przyspieszył wzrost cen, który przekroczył w skali roku 30% w Warszawie. Ale jeszcze wyższy był wzrost cen ofertowych niesprzedanych mieszkań w Krakowie (ponad 50% rok do roku) gdzie ceny nieomal dorównały cenom warszawskim. Przeciętna cena niesprzedanych mieszkań w tych miastach w grudniu to około 7 tys. zł / m2. Ma to związek z większym niż w innych miastach zainteresowaniem nabywców inwestycyjnych, uzasadnionym częściowo unikatową pozycją Krakowa jako turystycznej i kulturalnej perły na skalę europejską. Bardzo wysoka dynamika średnich cen, przekraczająca 50% rok do roku miała także miejsce we Wrocławiu, gdzie po części spowodowane jest to większym udziałem w podaży inwestycji zlokalizowanych bliżej centrum miasta. Również w Trójmieście ceny w minionym roku rosły szybciej niż w stolicy (ok. 40%). Relatywnie niższe było tempo wzrostu w Poznaniu.

Wzrostowi cen mieszkań towarzyszył wzrost cen gruntów, pod koniec roku padło w Warszawie kilka rekordów cenowych. Był to także rok szybkiego wzrostu kosztów wykonawstwa, spowodowanego zarówno rzeczywistymi wzrostami kosztów materiałów i robocizny, jak i chęcią zmuszenia deweloperów do podzielnia się marżą z firmami wykonawczymi w warunkach ograniczeń potencjału wykonawczego.

Zdecydowanie wzrosło tempo sprzedaży, mieszkania są kupowane w ogromnej części nieomal natychmiast po wprowadzeniu na rynek, zwłaszcza mieszkania najbardziej poszukiwane i najbardziej dostępne: dwupokojowe do 55 m2, czy nieduże mieszkania 3-pokojowe. Pewną nowością jest coraz częstsze wstrzymywanie się przez deweloperów z wprowadzaniem do sprzedaży części mieszkań i systematyczne podnoszenie ceny w kolejnych partiach lokali wprowadzanych do sprzedaży w miarę realizacji inwestycji.

Minął kolejny rok – a nadal nie wiemy jaki VAT będziemy płacić od obecnie kupowanych, znajdujących w budowie lokali, choć zdecydowane deklaracje Ministerstwa Budownictwa wskazują na to, że kwestia uchwalenia „definicji budownictwa społecznego” chroniącego olbrzymią większość budowanych mieszkań wydaje się przesądzona.

Nadal na rynku dominują ludzie młodzi. Badania wykazują, że wiek, w którym warszawiacy kupują swoje pierwsze mieszkanie, obniżył się. Podobne trendy widoczne są także w innych miastach. Nabywcy są skłonni zaakceptować budynki wyższe, z większą liczbą mieszkań dostępnych z jednej klatki schodowej na piętrze. Nadal także dominuje na rynku oferta mieszkań do samodzielnego wykończenia. Dla skali popytu zasadnicze znaczenie ma podaż kredytów hipotecznych. Wprawdzie banki ograniczyły nieco w drugiej połowie roku udzielanie kredytów we frankach, ale za to w ofercie pojawiły się kredyty na 110% wartości nieruchomości. Bardzo liberalne wydają się także wymogi dotyczące dochodów kredytobiorców w przeliczeniu na osobę w gospodarstwie domowym. Szacunki dotyczące perspektyw rozwoju rynku kredytów opublikowane w końcu roku są bardzo optymistyczne i korespondują z optymizmem większości bankowców. Nowym zjawiskiem jest znaczący udział w popycie nabywców pracujących poza Polską, głównie na wyspach brytyjskich.

Wzrost cen przyniósł zwiększone zainteresowanie ze strony nabywców kupujących mieszkania w celu inwestycyjnym i spekulacyjnym. Rośnie liczba funduszy zainteresowanych finansowaniem deweloperów i kupieniem pakietów mieszkań. Dzieje się tak pomimo tego, że czynsze wolnorynkowe praktycznie stoją w miejscu (według badań REAS w Warszawie średni czynsz ofertowy w połowie 2007 roku był o ok.2% niższy niż rok wcześniej).

Zjawisko wzrostu cen miało miejsce nie tylko w stolicy i czterech największych aglomeracjach ale zaczęło rozszerzać się na inne miasta w kraju, zwłaszcza Łódź, Jednak tam w niemałym stopniu wynika ono z pojawienia się nieomal nieobecnego dotychczas produktu: apartamentów w dawnej fabryce Scheiblera, reklamowanych jako lofty. Jest to pierwsza o tak dużej skali inwestycja, obejmująca adaptację na cele mieszkalne fragmentu jednego z najcenniejszych zabytków architektury przemysłowej w Polsce. Pod koniec roku nabywców zaczęła też wabić firma ORCO, zbierając chętnych na najwyższy i najbardziej ekstrawagancki budynek mieszkalny w Warszawie: wieżowiec usytuowany tuż przy Pałacu Kultury, dzieło słynnego architekta amerykańskiego Daniela Libeskinda. Takie inwestycje mogą zakończyć się sukcesem, gdyż nabywcy stają się coraz bardziej wybredni. Poszukiwane i cenione są mieszkania niestandardowe, penthouse’y, lofty, mieszkania o wyjątkowej lokalizacji w mieście.

Był to także dobry rok dla rynku apartamentów wakacyjnych. Ten segment rynku mieszkaniowego rozwija się jeszcze szybciej niż główna część rynku. Ceny apartamentów w Juracie dawno przekroczyły 10 tys. złotych za metr kwadratowy, dużo buduje się w Świnoujściu i Kołobrzegu, kilka inwestycji powstaje w rejonie Mierzei Wiślanej, a także w Zakopanem czy Wiśle. W skali kraju rocznie oznacza to około dwóch tysięcy lokali sprzedawanych za średnie ceny bliskie stołecznym. To także ma wpływ na indeks przeciętnych cen w kraju.

Rok 2007 nie przyniesie zapewne przełomu na rynku mieszkań. Podaż, rozumiana jako mieszkania wprowadzane do sprzedaży powinna wprawdzie wyraźnie wzrosnąć zarówno w Warszawie jak i innych miastach w kraju, ale nie w takim stopniu aby zahamować wzrost cen. Jednak w miarę dalszego wzrostu cen i wzrostu podaży tempo wzrostu cen powinno zacząć maleć. Trend wzrostowy powinien także objąć inne miasta o dobrej sytuacji na rynku pracy. Ostateczna decyzja w sprawie VAT będzie wprawdzie sprzyjała z jednej strony pewnemu uspokojeniu na rynku, z drugiej jednak – zachęci do kupna mieszkań tych, którzy obawiali się wzrostu stawki VAT.

Niepokojące jest jednak to, że wskutek wzrostu cen zmniejsza się grupa młodych gospodarstw domowych, które będzie stać na nowe mieszkania. Konieczny w takiej sytuacji wydaje się wzrost podaży tańszych mieszkań, a te mogą powstawać tylko na tańszych terenach podmiejskich, tam gdzie racjonalne byłoby realizowanie niewysokich budynków o niższych kosztach budowy. Zabudowywanie takich lokalizacji jest zaś możliwe tylko pod warunkiem uruchomienia środków na finansowanie infrastruktury i rozwój sieci komunikacji publicznej.

Konieczne jest także znaczące zwiększenie skali budownictwa o charakterze niewłasnościowym, adresowanego do tych rodzin, których nie tylko nie stać na zakup mieszkania ale także na jego wynajem za wolnorynkowe czynsze.



JEST DOBRZE, ALE ...
(felieton na Nowy Rok)


    Rozwój gospodarczy w sposób naturalny pobudza inwestycje. Jest to w pewnym sensie automat. Wysoki wzrost PKB w roku ubiegłym spowodował wielki ruch inwestycyjny i wyraźną poprawę sytuacji w przedsiębiorstwach wykonawczych i produkcyjnych.
    Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w budownictwie mieszkaniowym. Mieszkania są bardzo drogim towarem i nawet najbogatsze kraje nie pozostawiają obywateli bez pomocy w walce o własny dach nad głową. Kraje UE uruchamiały i dalej stosują po kilka do kilkunastu instrumentów finansowego wspierania popytu na mieszkania, szczególnie dla mniej zamożnych rodzin. Przeznaczają zwykle na te cele 1 – 2% PKB. Polska po szumnych zapowiedziach przedwyborczych zmniejszyła drastycznie środki publiczne na tzw. „sferę mieszkaniową” do poziomu 0,1% PKB (najmniej po wojnie).
    Informacje Ministerstwa Finansów, że nas nie stać na więcej są nieprawdziwe, szczególnie w świetle niezwykłej i nieuzasadnionej rozrzutności w innych sektorach (administracja państwowa). Trzeba również pamiętać, że wydatki na ożywienie popytu mieszkaniowego zwracają się z nawiązką do budżetu państwa z różnego typu podatków. W sumie ciągle nie mamy wieloletniego programu mieszkaniowego, zabrano ulgi budowlane i mieszkaniowe, wystąpiły opóźnienia w nowelizacji kluczowych ustaw, ciągle nie ma ustawowych decyzji w sprawie podatku VAT oraz zabrano środki budżetowe na instrumenty wspierania popytu mieszkaniowego. Polska jako jedyna w Europie kontynuuje skrajnie liberalną politykę mieszkaniową w odróżnieniu od społeczno-rynkowych polityk, realizowanych we wszystkich pozostałych krajach UE. W rezultacie w pierwszym roku realizacji wielkiego programu PiS oddano tylko ciut więcej mieszkań niż w 2005 roku, a jeżeli odliczyć mieszkania dla bogatych w wielkich aglomeracjach w pozostałej części kraju nastąpił spory spadek.
    Wracając do sytuacji w całym budownictwie GUS potwierdził, że w grudniu tzw. „klimat koniunktury” był oceniany pozytywnie (lepiej niż w analogicznych miesiącach we wszystkich latach począwszy od 1993 roku). Dosyć dobrze przedsiębiorstwa oceniają sytuację finansową oraz perspektywy „portfela zamówień”. Wśród badanych przedsiębiorstw 35% zasygnalizowało poprawę koniunktury, a tylko 8% jej pogorszenie. Co jednak charakterystyczne oceny dotyczące portfela zamówień pogorszyły się w stosunku do opinii wyrażanych jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. W konsekwencji należy się spodziewać nieco wolniejszego tempa wzrostu zatrudnienia. Przewiduje się również dalszy wzrost cen robót budowlano-montażowych.
    Budzi niepokój, że dalej jednak utrzymują się liczne bariery ograniczające rozwój przedsiębiorstw i inwestycji. Spośród badanych w grudniu ubiegłego roku tylko 4,2% przedsiębiorstw nie odczuwa żadnych barier w prowadzeniu działalności budowlano-montażowej. Największy problem dalej jest z nieuczciwą konkurencją. Na barierę tą wskazuje 57% (!) przedsiębiorstw, które podają liczne przykłady sztucznego zaniżania cen w przetargach przez niesolidne firmy. Od wielu miesięcy narasta też bariera zatrudnieniowa – zgłasza ją już 52% przedsiębiorstw, to znaczy dwa razy więcej niż w grudniu 2005r. Zmalały przy tym prawie dwukrotnie bariery związane z niedostatecznym popytem.
    Tak więc Nowy Rok witamy z mieszanymi uczuciami, a problemów jest tyle, że mogą przyprawić o ból głowy nowego Ministra Budownictwa.

Roman Nowicki

3 stycznia 2007r.



Wspomnienie o Barbarze Blidzie przedrukowane z  Wiadomości Projektanta Budowlanego.

ODEJŚCIE  BUDOWLANEJ  BB

    Piszę dziś te słowa nie mogąc wyzwolić się ze złego nastroju, jako że nie samym budownictwem człowiek żyje. A budownictwo ma się akurat nieźle. Dlatego zresztą miałem zamiar ten felieton poświęcić budowlanym konsekwencjom trzylecia naszej obecności w Unii Europejskiej. Ale nie mogę. Jestem pod wrażeniem ostatnich wydarzeń, których ofiarą padła znana dobrze w naszym środowisku Barbara Blida. Nie dała się upokorzyć, nie dała zrobić z siebie medialnego widowiska. Poszła śladem Edwarda Barszcza, ministra budownictwa przed 26 laty. Mam jednak zbyt osobisty stosunek do Jej postaci, by Ją tu wspominać tak na gorąco. Los zdarzył, że w lecie 1989 roku razem przecież debiutowaliśmy na scenie publicznej składając przyrzeczenie poselskie inaugurujące kadencję Sejmu kontraktowego. W sali sejmowej siedzieliśmy obok siebie na niewygodnych wtedy fotelach w ostatnim rzędzie. Wspólnie pracowaliśmy (i sprzeczaliśmy się) w komisjach parlamentarnych. Dni, tygodnie, miesiące, lata.
    Posłużę się zatem piórem mojego kiedyś wiceministra, dziś wiceprezydenta Wrocławia, grubo młodszego ode mnie Sławomira Najnigiera, który Ją dzisiaj tak wspomina:

    Nie byłem politycznym fanem Barbary Blidy. Tak jak nie byłem fanem komunizmu. Tak jak nie jestem fanem postkomunistycznych formacji. Ale ta absurdalna, przypuszczalnie samobójcza, śmierć Barbary Blida porusza. I każe pytać o sprawy fundamentalne - czy tak być musiało? Ile trzeba mieć desperacji, aby do siebie strzelać? Czy państwo musi zaszczuć swoich byłych ministrów? Czy wobec osób publicznych trzeba stosować metody, które stosuje się wobec najgorszych gangsterów?
    Zginęła tak, jak żyła. Była typem kozaka, awanturnicza, samodzielna, uparta, raptowna, z niewyparzonym językiem i zdarzało się, że zamiast argumentów potrafiła rzucić radiem.  Taką zresztą pamięta ją cała budowlana branża, z której się wywodzi.
    Tak się złożyło, że od roku 1992 wiele razy nasze drogi przeplatały się - bardziej zawodowo, niż osobiście - tworząc zabawne melanże. Przez dwa, przejściowe miesiące była moim szefem. W listopadzie 1992 wręczała mi osobiście podpisane przez Premiera Waldemara Pawlaka odwołanie z funkcji podsekretarza stanu, chwaląc za kompetencje, przepraszając i krygując się, że takie było ustalenie kierownictwa SLD i PSL. Po kilku latach, w 1997 przejąłem po Barbarze Blidzie ten sam gabinet, w którym wręczała mi dymisję, urząd, jej program, który ideowo był moim programem, tych samych bezpośrednich współpracowników, dużo anegdot o jej krewkim zachowaniu i telefon komórkowy, którego numer ma do dziś.
    Z czasem osobiste animozje opadły i Minister Barbara stała się po prostu Baśką. Był taki, kultywowany do roku 2006, zwyczaj, że byli i aktualni ministrowie budownictwa spotykali się na w grudniu na świątecznej kolacji. Tam - bez względu na podziały polityczne - mówili do siebie ludzkim głosem. To działało.
    W sferze politycznej - jak oceniam po latach - nie było najgorzej. Obejmując w roku 1997 od Barbary Blidy prezesurę Urzędu Mieszkalnictwa wstrzymałem się - wbrew ogólnie panującym zwyczajom  politycznym w Polsce - od frontalnego ataku na swoją poprzedniczkę. Z jednym zastrzeżeniem - Barbara Blida jednej rzeczy nie zrobiła i nie chciała zrobić – zmienić stosunków w spółdzielniach mieszkaniowych. Tu bliższy był jej PRL.
    Początki były najgorsze. W roku 1992 autorski program mieszkaniowy Andrzeja Bratkowskiego i Ireny Herbst („Nowy Ład Mieszkaniowy”) staje się programem rządu, ale z powodu ogólnego rozkładu politycznego i rozwiązania parlamentu w maju 1993 roku, program ten pozostał w sferze legislacyjnych projektów. Barbara Blida, wtedy poseł opozycji, wytaczała w Sejmie najcięższe działa przeciwko rządowi Hanny Suchockiej, choć „Nowy Ład Mieszkaniowy” zapowiadał rzeczy rozsądne: uporządkowanie stosunków własnościowych, reformę czynszów i świadczeń mieszkaniowych, program reformy finansowania mieszkalnictwa, program społecznego budownictwa mieszkaniowego, reformę organizacji budowania i eksploatacji oraz zmianę regulacji zachęcających gminy do prowadzenia lokalnej polityki mieszkaniowej. W parlamencie, do którego chodziłem jako wiceminister, głos Barbary Blidy brzmiał doniośle, przeważnie na „nie”.
    Jednak Barbara Blida, przejmując władzę zachowała dużo zdrowego rozsądku. Zmiana miejsca siedzenia zmieniła sposób patrzenie Jest paradoksem, że właśnie ten krytykowany program przeforsował przez parlament jego największy krytyk - wtedy już minister budownictwa - Barbara Blida. Andrzej Bratkowski, odchodząc ze stanowiska ministra jesienią 1993 roku, włożył dużo pracy, aby przekonać Barbarę Blidę do swoich, bliższych raczej lewicy, nieliberalnych, koncepcji. I przekonał. Przekonał tak bardzo, że większość ustaw została przyjęta (ostatnia w roku 1996), a na Blidę spadły publiczne cięgi za niepopularne, „nielewicowe” rozwiązania. Blidzie, jak i następnym ministrom, nie udało się wprowadzić czynszów ekonomicznych, ale to ona  zasłynęła jako zwolenniczka eksmisji. To za czasów jej urzędowania przyjęto to, o czym marzył Andrzej Bratkowski - uregulowano stosunki własnościowe we wspólnotach mieszkaniowych, wprowadzono stosowany do dziś system dodatków mieszkaniowych, stworzono Krajowy Fundusz Mieszkaniowy i pierwsze Towarzystwa Budownictwa Mieszkaniowego, przyjęto nowe  prawo budowlane i ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym. I to po Niej zostanie.

    Tyle Sławomir Najnigier. Od siebie dodam, że z pewnością pozostanie po Niej też jak najlepsza, po prostu ludzka pamięć tysięcy mieszkańców Jej rodzinnego, ukochanego Śląska.

                                                                                                Andrzej Bratkowski



O Korporacji „UNI-BUD”…

Geneza- nietypowy charakter i nietypowe losy organizacji

    KPB „UNI-BUD” powstała w pierwszej fazie burzliwej transformacji gospodarki polskiej, kiedy to budownictwo znalazło się w centrum gwałtownych przekształceń własnościowych i jako jedna z pierwszych dziedzin gospodarki, zostało poddane prawom wolnego rynku.
    Zerwane zostały dawne powiązania administracyjne, zniknęły obligatoryjne struktury, rozluźniły się kontakty i więzi między poszczególnymi firmami, a żywiołowość rynkowych przemian wyprzedziła powstanie koniecznych struktur samorządu gospodarczego i instytucji umożliwiających „cywilizację” zjawisk rynkowych.
    W takiej oto sytuacji grupa najbardziej aktywnych właścicieli i szefów firm uznała za celowe utworzenie własnej organizacji, ułatwiającej odnalezienie się w nowych warunkach. Dziś już wszyscy wszystko wiedzą, ale wówczas na starcie niewielu orientowało się, gdzie jest meta i jakie przeszkody pojawić się mogą w trakcie pokonywania tego nieznanego dystansu.
    Nieliczna, ale najbardziej światła część budowlanej kadry, zdając sobie sprawę z nieuchronnego rozpadu starych struktur życia gospodarczego i zawodowego uznała, że warto powołać niezależną organizację, zdolną do pomocy firmom, które świadomie i zdecydowanie stanęły na starcie biegu w nieznane.
    Pytanie, jakie pojawiło się przed założycielami naszej organizacji dotyczyło formalno-prawnych podstaw jej tworzenia. Ówczesne organizacje pracodawców czy istniejące izby przemysłowo-handlowe miały życiorysy skażone przeszłością. Wybraliśmy wiec najbardziej niezależny status dobrowolnego stowarzyszenia. Nadal trzymamy się tej formuły, choć jej nietypowość, z punktu widzenia uprawianej działalności, czasem utrudnia nam kontakty z partnerami w kraju i współpracę z organizacjami zagranicznymi, zwłaszcza, gdy europejskie ambicje skłaniały nas od początku do maksymalizacji kontaktów międzynarodowych.
    Ale nie narzekamy, wręcz przeciwnie, wydaje się, że ten nietypowy status pracy ułatwia nam utrzymanie elitarnego charakteru korporacji i stwarza większą swobodę w wyrażaniu opinii, jako ze nie jesteśmy uwikłani w jakiekolwiek formalne zależności.
    W ten oto sposób doszło do utworzenia w 1991 roku stowarzyszenia pod nazwą Korporacja Przedsiębiorców Budowlanych „ UNI-BUD”.

Opis organizacji – kim jesteśmy, co robimy…

    Korporacja „UNI-BUD” jest dobrowolnym stowarzyszeniem działającym na rzecz budownictwa, zarejestrowanym w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000009103. Korporacja ma na celu reprezentowanie przedsiębiorstw wobec władz oraz innych organizacji i instytucji, działanie na rzecz tworzenia prawidłowych warunków rozwoju przedsiębiorstw oraz organizowanie pomocy w ich działalności zarówno w kraju jak i za granicą.
    „UNI-BUD” jest organizacją ogólnopolską, zrzeszającą przedsiębiorców budowlanych (jako członków zwyczajnych) oraz firmy działające w obszarze budownictwa (jako członków wspierających). Stowarzyszone firmy oferują bardzo szeroki zakres usług – od projektowania i realizacji obiektów „pod klucz”, po różnorodne specjalistyczne usługi jak np. prace hydrotechniczne, tunelowe, instalacyjne, konserwacja zabytków, rewitalizacja, prace remontowe i wykończeniowe i wiele wiele innych.
    Nasi przedsiębiorcy posiadają bogate doświadczenie w świadczeniu usług na rynku europejskim; w RFN, Szwecji, Danii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji itd., gdzie są cenionymi partnerami w realizacji prestiżowych obiektów z zakresu budownictwa mieszkaniowego, użyteczności publicznej, infrastrukturalnego itp. Nasi członkowie dysponują znaczącym potencjałem budowlanym i wykwalifikowaną kadrą, są laureatami wielu ogólnopolskich, liczących się w środowisku, konkursów i rankingów, oraz posiadają wszelkie uprawnienia i certyfikaty wymagane dla prowadzonego typu działalności.
    Jak wynika z powyższego tekstu przez cały okres swojego istnienia staraliśmy się wspierać firmy budowlane, w tym szczególnie te z grupy małych i średnich przedsiębiorstw, w ich dążeniu do rozwoju i osiągnięcia pozycji równoprawnych partnerów firm unijnych po wejściu Polski do Unii Europejskiej. To dlatego m. in.- kosztem ogromnych nakładów finansowych- przez 10 lat byliśmy pełnoprawnym członkiem Europejskiej Federacji Przemysłu Budowlanego FIEC, z siedziba w Brukseli.
    Dzięki przynależności do FIEC od 1992 roku nasi członkowie mieli zapewniony dostęp do szczegółowych informacji o poszczególnych rynkach unijnych i mogli nawiązywać bezpośrednie kontakty z przedsiębiorcami i organizacjami europejskimi, co z pewnością zaowocowało sukcesami i obecną pozycją wśród eksporterów usług. Warto w tym miejscu podkreślić, że

 jako członkowie FIEC reprezentowaliśmy w strukturach europejskich nie tylko firmy zrzeszone w Korporacji, ale całe polskie budownictwo.

Naszymi partnerami są też inne organizacje międzynarodowe zrzeszające przedsiębiorców budowlanych w tym m. in. poszczególne federacje narodowe należące do FIEC a także inne stowarzyszenia, izby i związki.
    Oferowana przez nas pomoc w promocji eksportu usług budowlanych była szczególnie pomocna w okresie kryzysu w polskim budownictwie.

Quo Vadis – co dalej?

    W miarę upływu czasu zmieniają się potrzeby i oczekiwania członków „UNI-BUD-u” a realia życia gospodarczego w Polsce stawiają przed nami nowe wyzwania. Nie rezygnujemy jednak z dotychczasowej „specjalizacji” i prowadzimy specjalistyczne szkolenia i serwis informacyjny, adresowany do przedsiębiorców świadczących usługi w krajach UE lub pragnących wejść na te rynki. Nadal organizujemy misje gospodarcze i spotkania biznesowe z partnerami z krajów, które stwarzają największe możliwości naszym firmom. Nadal też doradzamy i pomagamy firmom w ich indywidualnych sprawach.
    Kontynuując dotychczasową działalność, w zakresie oczekiwanym przez członków, podejmujemy równolegle jako organizacja inne tematy i problemy, które są niezmiernie ważne dla naszego środowiska jak np. kwestia wykorzystania środków unijnych, problem deficytu kadr w budownictwie, czy też działania na rzecz cywilizacji procesu budowlanego w Polsce.
    W tych działaniach współpracujemy z innymi organizacjami i strukturami funkcjonującymi w naszym środowisku. Ale uważamy też, ze warto wykorzystać dorobek europejskich organizacji pozarządowych działających w budownictwie, do promowania i podwyższania konkurencyjności polskiego sektora budowlanego.

Uczymy się jak najwięcej od innych, a jak najmniej na własnych błędach.

    Według naszej opinii- integracja środowiska budowlanego w Polsce w oparciu o wzorce europejskie, w tym szczególnie znane nam z FIEC, to ogromna szansa na prawdziwy dialog społeczny w budownictwie i na rozwój mocnej i reprezentatywnej organizacji. Jest to naturalnie model docelowy, na który z pewnością trzeba będzie poczekać. Bądźmy jednak cierpliwi, gdyż nasze doświadczenia w tym zakresie to 15-16 lat działalności a organizacje europejskie funkcjonują od ponad 100 lat tak jak w/w FIEC. Niestety dotychczas podejmowane inicjatywy i próby w tym zakresie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, ale wierzymy, że po okresie organizacji, specjalizacji, adaptacji… przyjdzie czas integracji.

Barbara Reduch-Widelska
Prezes Zarządu „UNI-BUD”




Prymas Polski kardynał Józef Glemp, z inicjatywy prezesa BCC Marka Goliszewskiego, spotkał się z przedstawicielami związków zawodowych i organizacji przedsiębiorców z Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Uczestnicy spotkania podpisali STANOWISKO WSPÓLNE:

„Z wielkim zatroskaniem odnosimy się do napięć oraz języka oskarżeń i nienawiści, które dominują w polskiej polityce. Stanowią one, niezależnie od kształtu koalicji rządowej, realne zagrożenie dla przyszłości wspólnoty państwowej w której żyjemy, pracujemy, płacimy podatki. Wytwarzają atmosferę lęku i zniechęcenia, obniżając gotowość całego społeczeństwa i poszczególnych osób do działań na rzecz zwiększenia zatrudnienia, wyższych wynagrodzeń, podwyższania kwalifikacji oraz poziomu dochodu narodowego. Nie odpowiadając na stojące przed Polską wyzwania społeczne, gospodarcze i międzynarodowe, tracimy czas i szanse rozwiązania najbardziej pilnych problemów ...”

Więcej nt. spotkania oraz cały tekst STANOWISKA WSPÓLNEGO – www.bcc.org.pl.
Zapraszamy!




Wydaje się to nieprawdopodobne, ale tempo budownictwa mieszkaniowego za 10 miesięcy nie rośnie, a dalej spada. Miał to być pierwszy rok wielkiego programu mieszkaniowego, tymczasem za 10 miesięcy oddano prawie 3% mniej mieszkań niż za ten sam okres czasu w ubiegłym roku. Jeżeli od podawanych wyników odliczyć mieszkania realizowane przez deweloperów w bogatych aglomeracjach, to ten spadek jest jeszcze większy i wynosi dla Polski za rogatkami wielkich miast ok. 8%. Są to pierwsze wyniki braku spójnej, wieloletniej polityki mieszkaniowej i najgorszego po wojnie budżetu na sferę mieszkaniową.



16 STYCZNIA 2007 r. ODBYŁA SIĘ DOROCZNA NARADA STAŁEGO PRZEDSTAWICIELSTWA KONGRESU BUDOWNICTWA

Spotkanie było poświęcone ocenie wyników budownictwa w ubiegłym roku oraz perspektywom w roku bieżącym. W spotkaniu wzięło udział 65 wybitnych przedstawicieli pozarządowych organizacji budownictwa, sejmu i rządu. Pierwszy raz od wielu lat na obrady przybyli przedstawiciele największych organizacji pracodawców podkreślając, że walka o obniżenie kosztów pracy, dobre systemy podatkowe, obniżony podatek VAT, ograniczenie samowoli urzędniczej i dobre prawo inwestycyjne jest naszą wspólną sprawą. Gośćmi Honorowymi obrad byli Pan Krzysztof Teodor Toeplitz – wnuk K.Toeplitza organizatora pierwszego kongresu budownictwa w 1937r. i Stanisław Kukuryku b. minister sukcesu mieszkaniowego. W obradach wziął udział Minister Budownictwa Andrzej Aumiller, Poseł na Sejm RP Wojciech Romaniuk- wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury, Poseł Łukasz Abgarowicz i podsekretarz stanu w Ministerstwie Budownictwa Pani Elżbieta Janiszewska –Kuropatwa. Bardzo dobrze oceniono sytuację w budownictwie inwestycyjnym podkreślając, że jest to automatyczną zasługą koniunktury w gospodarce. Jednocześnie zwrócono uwagę dalej bardzo złą sytuację w budownictwie mieszkaniowym. Kongres przygotował i przekazał władzom trzy niezależne ekspertyzy w tych sprawach. Zebrani zgłosili następujące postulaty na ręce przedstawicieli władz:
    -jest najwyższy czas przerwać kompromitujące spory o podatek VAT w budownictwie mieszkaniowym i dostosować się do standardów europejskich
    -konieczne jest pilne przygotowanie wieloletniego programu mieszkaniowego, który pozwoli przybliżyć się do zapowiedzi przedwyborczych PIS i ograniczy samowolę resortową dając możliwość ministrowi budownictwa na realizację postawionych zadań
    -pilnie trzeba dokończyć nowelizację wszystkich ustaw normujących działalność inwestycyjną żeby przestano nazywać nasze prawo chorobą wściekłych krów
    -trzeba znacząco zwiększyć nakłady na sferę mieszkaniową, obecnie są one najmniejsze po wojnie i relatywnie do PKB najmniejsze w Europie
    -dla zatrzymania masowej ucieczki fachowców i robotników z Polski trzeba pilnie obniżyć koszty pracy i zapewnić szanse na własny dach nad głową dla młodych rodzin szczególnie za rogatkami wielkich aglomeracji.

W trakcie obrad zebrani złożyli wyrazy wielkiego uznania przypieczętowane bukietem kwiatów dla Pani Prof. Zofii Bolkowskiej. Wyróżnieni też zostali szefowie sześciu firm budowlanych.



STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO
KONGRESU BUDOWNICTWA


DANE STATYSTYCZNE ZA OKRES OD MAJA 2002 DO 31.12.2006r.
  • przygotowano ponad 220 wystąpień do władz centralnych i do Sejmu w sprawach zasadniczych dla budownictwa,
  • przygotowano ok. 87 opinii i ekspertyz w sprawie projektów ustaw związanych z procesami inwestycyjnymi,
  • Stałe Przedstawicielstwo Kongresu Budownictwa wydało drukiem w nakładzie po kilkaset egzemplarzy cztery zbiory ekspertyz,
  • w 2003r. została wydana Biała Księga Budownictwa, w której współpracujące organizacje zwracały uwagę na narastający kryzys mieszkaniowy i jego przyczyny,
  • w 2005r. staraniem Kongresu została wydana książka Pana J. Życińskiego „Budownictwo mieszkaniowe w Europie Zachodniej – Historia Mieszkaniowej Solidarności”, obrazująca działania rządów europejskich na rzecz rozwoju budownictwa,
  • w 2002r. Stałe Przedstawicielstwo Kongresu Budownictwa uruchomiło swoją stronę internetową (www.kongresbudownictwa.pl), której podstrony były otwierane ponad 3 mln razy. Według statystyk komputerowych w ostatnim czasie nasze podstrony są otwierane 150 – 200 tys. razy miesięcznie,
  • w połowie 2006r. Kongres przygotował kompletny projekt ustawy o kasach budowlanych, których pierwowzory działają już od wielu lat m.in. w Czechach, Słowenii, Słowacji i na Węgrzech,
  • w 2006r. został przygotowany przez jedną ze współpracujących organizacji projekt wieloletniego programu mieszkaniowego,
  • w ciągu tego czasu odbyły się trzy plenarne posiedzenia Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa.


BCC



Pan Roman Nowicki
Przewodniczący Stałego Przedstawicielstwa
Kongresu Budownictwa

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan docenia działania Kongresu Budownictwa na rzecz rozwoju budownictwa w naszym kraju. Budownictwo jest ważnym sektorem gospodarki a dodatkowo budownictwo mieszkaniowe ma istotny wpływ na funkcjonowanie rynku pracy.
Zgadzamy się ze stanowiskiem, że niezbędna jest nowelizacja wielu obowiązujących obecnie ustaw aby obniżyć ryzyko i ułatwić realizację inwestycji budowlanych, zwiększyć podaż gruntów budowlanych, zapewnić racjonalne zagospodarowanie przestrzeni.
Cieszymy się, że nasze organizacje razem zabiegają o zmniejszenie pozapłacowych kosztów pracy, które szczególnie w budownictwie skłaniają do nieoficjalnego zatrudniania.
Deklarujemy współpracę i życzymy sukcesu.

Henryka Bochniarz



Kongres Budownictwa – wystąpienie Prezydenta Konfederacji Pracodawców Polskich Andrzeja Malinowskiego
16. 01.2007


    Szanowni Państwo

    Czuję się zaszczycony obecnością wśród tak wybitnych przedstawicieli przemysłu budowlanego w Polsce. Stałe Przedstawicielstwo Kongresu Budownictwa pokazało, że czas od pierwszego Kongresu Budownictwa, który zachęcił do współpracy wszystkie największe organizacje pracodawców budowlanych, był okresem walki o właściwą twarz polskiego budownictwa.
    Niestrudzona działalność na tym polu przewodniczącego Romana Nowickiego i wszystkich Państwa pokazuje, że takie organizacje są potrzebne. Są bowiem partnerem w rozeznawaniu i analizie zagrożeń oraz w poszukiwaniu rozwiązań. Minione lata dostarczyły wiele dowodów na to, że to Kongres Budownictwa i Wy mieliście rację, przestrzegając przed skutkami likwidacji resortu budownictwa, a później nawołując do reaktywowania tego resortu.

    Walczyliście o niższą stawkę VAT. Wciąż walczycie o definicję budownictwa społecznego. Konfederacja Pracodawców Polskich jest w tym dziele Waszym sojusznikiem, dodam, że sojusznikiem aktywnym i lojalnym. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że brak odpowiednich zapisów już dziś powoduje negatywne następstwa na placach budów mieszkaniowych w całym kraju.
    Wiele lat temu ostrzegaliście przed problemem braku kadr dla budownictwa i zmniejszaniem się liczby uczniów w szkołach budowlanych. Mieliście rację - dziś z powodu braku rąk do pracy na budowach są poważne problemy.
    Przestrzegaliście kolejne ekipy przed ograniczaniem nakładów w budżecie na budownictwo mieszkaniowe. Dziś te nakłady skurczyły się do rozmiarów nieakceptowanych przez całe społeczeństwo, co doprowadziło do upadku wielu firm produkujących materiały i zajmujących się wykonawstwem. W rezultacie ok. 400 tys. osób zatrudnionych w budownictwie powiększyło w minionych latach szeregi bezrobotnych. A przypomnę, że gdy uwzględnimy fakt, iż jeden pracownik budownictwa stwarza możliwość pracy dla trzech osób w przemysłach pracujących na rzecz budownictwa, to wówczas okaże się, jak potężne spustoszenie w naszej rzeczywistości wywołała taka polityka budowlana.

    Mam nadzieję, że Nowy Rok będzie bardziej życzliwy dla całej branży, w tym dla pracodawców. Masa krytyczna problemów, jaka zebrała się w firmach, znalazła wyraz w krytycznych wystąpieniach branży, a także – co było niemałym zaskoczeniem - nowego ministra, który energicznie zajął się porządkowaniem tej stajni Augiasza. Potwierdził tym samym, że okres, gdy nie istniał resort, a jedynie jego namiastka w postaci Urzędu Mieszkalnictwa, i późniejszy, kiedy budownictwo zostało wchłonięte przez resort infrastruktury – był dla branży zmarnowany.

    Obecnie różne sprawy dotyczące sfery mieszkaniowej rozstrzygają różne resorty. Wydawane decyzje są często niespójne lub wręcz szkodzą mieszkalnictwu. Dziś bowiem Minister Finansów stał się super-ministrem budownictwa i od jego „widzimisię” zależą teraz m.in. losy budownictwa społecznego i stawki VAT oraz charakter wsparcia dla różnych form budownictwa.

    Przypomnę, że w przeszłości ten sam minister pogrzebał pożyteczną ustawę o kasach budowlanych, której gorącym orędownikiem był, obecny tu, przewodniczący Roman Nowicki.

    Jak mawiał George Bernard Shaw, dobrym obywatelem jest ten, kto krytykuje rząd dla jego pożytku, ale tylko bardzo dobry rząd potrafi rozpoznać dobrego obywatela.

    My jesteśmy takimi dobrymi obywatelami budownictwa. Bardzo liczymy – a mówię tu w imieniu firm budowlanych zrzeszonych w Konfederacji Pracodawców Polskich – na zapowiedziane porządki w tej dziedzinie. Warto, a nawet trzeba słuchać głosu pracodawców. Oni wiedzą, co i jak należy zrobić. Ręczą za to swoją wiarygodnością, reputacją, a także swoimi firmami.

    Szczególnie oczekujemy na definicję budownictwa społecznego – blokowana przez Ministra Finansów. Ta definicja umożliwi stosowanie niższej stawki VAT na mieszkania. Mam nadzieję, że podczas najbliższego spotkania ministra Andrzeja Aumillera z wicepremier Zytą Gilowską zapadną decyzje o rozwiązaniu tego problemu.

    Okres przejściowy na stosowanie obniżonego VAT w budownictwie mija dla Polski 1 stycznia 2008 roku. Brak jednak już dziś takiej definicji ma fatalne następstwa dla budownictwa. Przede wszystkim wpływa na ceny nowych mieszkań i może ograniczyć rozmiary nowego budownictwa. Przypomnę, że w minionym roku ceny nowych mieszkań w Warszawie znacznie wzrosły z powodu presji czasu i groźby wprowadzenia pełnej stawki VAT. Jeśli resort finansów będzie dalej zwlekał lub prezentował stanowisko szkodzące budownictwu, proponuję, aby minister budownictwa przejął inicjatywę i przedstawił resortową definicję budownictwa społecznego. A nie ma potrzeby wymyślania niczego nowego – przecież propozycja złożona w lutym 2006 roku przez resort transportu i budownictwa spełniała potrzeby polskiego rynku budowlanego.

    Nie możemy dłużej zwlekać! Nie możemy przespać obecnej koniunktury w budownictwie. Mówi się, że reaguje ono z dwuletnim poślizgiem na wszelkie zmiany w gospodarce. Tymczasem gospodarka zaczęła odbijać się od dna już cztery lata temu. W budownictwie mieszkaniowym jednak tego nie widać. A szkoda!

    Szybko trzeba zmienić nie tylko ustawę o VAT. Należy także dokonać gruntownych zmian w prawie budowlanym i ustawie o planowaniu przestrzennym.
    Pomysł ministerstwa, aby uprościć rozpoczynanie budowy domów jednorodzinnych zmierza w dobrym kierunku. Dzięki niemu inwestorzy będą mogli łatwiej i szybciej rozpoczynać inwestycje. Propozycja ta ułatwi życie przede wszystkim inwestorom z dużych miast, którzy często przez wiele miesięcy muszą czekać na pozwolenie na budowę i drugie tyle zabiegać o odpowiednie załączniki.
    Duże ułatwienia uzyskają również osoby, które będą chciały dobudować do już istniejącego domu np. ganek czy taras. W takich sytuacjach opracowanie całej dokumentacji jest niekiedy droższe niż koszt inwestycji, a do tego okres oczekiwania jest długi, jak w przypadku budowy całego domu. To wszystko nie ma racjonalnego uzasadnienia. Marnuje się natomiast wiele pieniędzy i energii.
    Uproszczenie procedur zapewne przyspieszy cykl budowlany, który wynosi dziś pięć i więcej lat, obniży koszty, uprości proces budowlany i zwiększy odpowiedzialność inwestorów i wykonawców.
    Popieramy ten projekt.

    Z zainteresowaniem i życzliwością oczekujemy także na inne projekty resortu, w tym na zapowiedziane głębokie zmiany w ustawie o planowaniu przestrzennym oraz o bezpłatnym przekazywaniu gruntów z zasobów państwowych pod budownictwo. Mogą one stworzyć bardziej przyjazny klimat dla rozwoju budownictwa tak przedsiębiorcom, jak i ludności.

    Szanowni Państwo

    W imieniu tysięcy firm zrzeszonych w Konfederacji Pracodawców Polskich, przekazuję poparcie dla Waszych działań. Mam nadzieję, że nasz wspólny głos zostanie wysłuchany przez polityków i decydentów.
    Budujmy szybko, budujmy dużo, budujmy dobrze – to się wszystkim opłaci. Gospodarce, społeczeństwu i politykom, którzy w ten sposób mogą zasłużyć na poparcie społeczne.
    Podstawowym prawem człowieka jest … prawo do prawa! Te słowa znanego polskiego satyryka Władysława Grzeszczyka bardzo pasują do naszej sytuacji. My bowiem mamy prawo do dobrego prawa budowlanego!



List Naczelnej Organizacji Technicznej



UWAGI NA MARGINESIE

    Bawi mnie dowcip naszego przyjaciela, prezesa Romana Nowickiego, który już po raz drugi postanowił zaprezentować Państwu moją skromną osobę jako dziw natury, a mianowicie wnuka głównego twórcy idei Kongresu Budownictwa w roku 1937, Teodora Toeplitza. Prosiłbym jednak, aby nie odbierało mi to możliwości powiedzenia kilku słów bardziej serio, jako publicyście.
    Zdaję sobie sprawę, że budownictwo jest bardzo skomplikowaną dziedziną, której tajniki znają Państwo nieporównanie lepiej ode mnie. Istnieje jednak kilka powszechnych przekonań, dostępnych wszystkim, o których nie wolno nigdy zapominać.
    Pierwszym z nich jest przekonanie, że budownictwo, zwłaszcza zaś budownictwo mieszkaniowe, jest głównym kluczem do jakości ludzkiego życia. Bez jasnych, zdrowych, nowoczesnych mieszkań nie można myśleć o wydajnej i rozsądnej pracy, której warunkiem jest także wypoczynek, nie można myśleć o kulturze, której warunkiem jest czytelnictwo, nie można myśleć o oświacie, której warunkiem jest miejsce do nauki dla dzieci, nie można także myśleć o zdrowiu społeczeństwa. Jest to truizm, na którym jednak oparty był cały przedwojenny międzynarodowy ruch housing, który dał początek idei Kongresu Budownictwa.
    Otóż jest niestety faktem, że w Polsce XXI wieku, mimo, że mamy doczynienia z imponującym rozwojem różnych form budownictwa prywatnego, nie zbliżamy się, lecz raczej oddalamy od idei mieszkania jako dobra społecznego, dostępnego zwłaszcza dla młodego pokolenia. Znacie Państwo statystyki, które pokazują, że od kilkunastu już lat ilość oddawanych do użytku mieszkań komunalnych, społecznych czy spółdzielczych spada systematycznie, a pomiędzy normalną pracującą rodziną, a własnym mieszkaniem wyrasta coraz wyższy mur cenowy, dla większości już dawno nie do pokonania. Państwo wiecie to lepiej, jak obalić ten mur cenowy. Dla ogromnej większości społeczeństwa jest on jednak faktem, który sprawia, że mamy do czynienia z jednej strony z mieszkaniami, które stoją puste, z drugiej zaś z młodymi rodzinami czy młodymi ludźmi, dla których jedyną możliwością jest mieszkanie przy rodzicach, często w mieszkaniach, które urągają już dzisiaj wszelkim kryteriom nowoczesności.
    Drugim powszechnym przekonaniem jest to, że dom, osiedle, ulica, dzielnica tworzą środowisko, w którym rozwija się zmysł społeczny i zmysł estetyczny mieszkańców. Mówi się o mieście przyjaznym i mieście nieprzyjaznym. Otóż miastem przyjaznym jest takie, które spełnia zarówno określone standardy funkcjonalne, jak i określone standardy estetyczne. Wystarczy przejść się po Warszawie, także po jej centrum, aby zgodzić się z opinią, wyrażoną niedawno przez wybitnego scenografa i architekta zarazem, że wzorem naszej obecnej architektury są dwa przedmioty – pralka i lodówka. Pierwszy Kongres Budownictwa w 1937 inspirowany był nie tylko przez społeczników-budowniczych, ale także przez architektów i urbanistów, zwłaszcza z grupy „Praesens”. Jaka idea architektoniczna poza przypadkiem i eklektyzmem inspiruje dziś rozwój naszych miast?
    Trzecim wreszcie powszechnym przekonaniem jest to, że miasto jest i powinno być jednością, wspólnym dobrem, w którym realizuje się poczucie wspólnoty jego mieszkańców. Niestety żyjemy w czasach – na co zwracają uwagę coraz liczniejsi socjologowie – że ta idea miasta ulega rozpadowi. Przestrzeń publiczna kurczy się na rzecz rosnącej przestrzeni prywatnej, a symbolem tego stają się mnożące kondominia, wydzielone przestrzenie demonstracyjnie odcinające się od miasta jako społeczności. Jest to wielki problem teraźniejszości i przyszłości, który zauważyła nawet jedna z tegorocznych szopek bożonarodzeniowych w Warszawie, pokazująca, że gdyby dzisiaj Święta Rodzina zechciała w drodze do Egiptu zanocować w Warszawie, na teren kondominiów nie wpuściliby jej ochroniarze.

Dziękuję za możliwość wypowiedzenia tych oczywistości.


Krzysztof Teodor Toeplitz



Galeria zdjęć

Zdjęcie z Konferencji 1
Prezydium Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa: Edward Szwarc Przewodniczący Komitetu budownictwa KIG, Stefan Nawrocki Prezes Polskiej Izby Przemysłowo Handlowej Budownictwa, Roman Nowicki Przewodniczący SPKB, Barbara Reduch-Widelska Prezes Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości, Ksawery Krassowski Prezes Izby Projektowania Budowlanego.

Zdjęcie z Konferencji 2
Goście Honorowi Kongresu: Pan Stanisław Kukuryka - minister sukcesu mieszkaniowego i Krzysztof Teodor Toeplitz - potomek organizatora pierwszego Kongresu Budownictwa w 1937r.

Zdjęcie z Konferencji 3
W imieniu BCC i osobiście Marka Goliszewskiego wita zebranych i dziękuje za bardzo dobrą współpracę Maciej Grelowski Prezes Rady Głównej BCC.

Zdjęcie z Konferencji 4
W imieniu Konfederacji Pracodawców Polskich i osobiście Henryki Bochniarz wystąpił Pan Jeremi Mordasiewicz.

Zdjęcie z Konferencji 5
Andrzej Malinowski Prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich przypomniał wspólne walki o dobrą kondycję polskiego budownictwa i zadeklarował dalszą ścisłą a nawet serdeczną współpracę.

Zdjęcie z Konferencji 6
Minister Budownictwa Andrzej Aumiller poinformował zebranych o planach i zamierzeniach rządu . W głębi niestrudzony bojownik o sprawy mieszkaniowe Poseł Łukasz Abgarowicz.

Zdjęcie z Konferencji 7
Konferencję również zaszczycili Pan Poseł na Sejm RP Wojciech Romaniuk Przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury i Pani Elżbieta Janiszewska – Kuropatwa Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Budownictwa.

Zdjęcie z Konferencji 8
Kongres w sposób szczególny z kwiatami i wzruszeniem podziękował za wielki dorobek naukowy, działalność publicystyczną, skromność i wielką „dobroć osobistą” Pani Prof. Zofii Bolkowskiej.

Zdjęcie z Konferencji 9

Zdjęcie z Konferencji 10
Za wybitne osiągnięcia gospodarcze i społeczne działania na rzecz rozwoju całego budownictwa Kongres przyznał specjalne wyróżnienia i dyplomy: Ryszardowi Florkowi Prezesowi Fakro Sp. Z o.o., Markowi Michałowskiemu Prezesowi Grupy Budimex S.A., Bogusławowi Zalewskiemu Prezesowi Międzynarodowych Targów Poznańskich, Bogdanowi Panhirszowi Dyr. Zarządu Polskie Składy Budowlane, Stanisławowi Wojdyle Prezesowi Zarządu Spółki „Wojdyła i Budownictwo”, Aleksandrowi Barszczowi Prezesowi SOPRO Polska i Jerzemu Szczygielskiemu Prezesowi Spółki „Tani Dom”.

Zdjęcie z Konferencji 11
Na posiedzenie przybyło wiele wybitnych osobistości w tym byłych ministrów budownictwa, członków parlamentu, dziennikarzy. Na zdjęciu Prezes największej organizacji pozarządowej – Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa Prof. Dr Zbigniew Grabowski i przyjaciel budowlanych były minister Dariusz Szymczycha.

zdjęcia Jan Balana i Jacek Wilk



GALA BCC
Kongres Budownictwa od lat ściśle współpracuje z BCC. Z wielkim uznaniem obserwujemy szczególnie działania na rzecz uproszczenia i obniżenia podatków, zmniejszania kosztów pracy i tworzenia prawa sprzyjającego rozwojowi działalności inwestycyjnej w Polsce. Gale BCC są okazją do wielkich spotkań biznesowych, wymiany poglądów na tematy gospodarcze i  promocji polskiej przedsiębiorczości.



Wielka Gala Liderów Polskiego Biznesu 10-02-2007

10 lutego 2007 r. w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej odbyła się Wielka Gala Liderów Polskiego Biznesu, wieńcząca XVI edycję konkursu Lider Polskiego Biznesu. Podczas części oficjalnej Gali wręczone zostały Nominacje do tytułu Lidera Polskiego Biznesu, a laureaci otrzymali Złote Statuetki. Na zaproszenie prezesa BCC Marka Goliszewskiego gościem gali był José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej, laureat Nagrody Specjalnej BCC. Gościliśmy również Dimitrisa Dimitriadisa, przewodniczącego Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Po raz drugi wręczone zostały Medale Solidarności Społecznej - nagroda ustanowiona przez Business Centre Club, inicjatora Akcji Społecznej „Podziel się sukcesem” oraz Partnera Społecznego Akcji - Fundację Archidiecezji Warszawskiej Pomocy Bezrobotnym i Biednym NADZIEJA. Laureatami są osoby zaangażowane społecznie, pomagające potrzebującym, propagujące ideę odpowiedzialności społecznej biznesu i budujące solidarność społeczną: Zbigniew Andrzejewski (Commercial Union Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A.), Marek Kamiński (Krajowa Izba Gospodarcza) i Józef Wancer (Bank BPH Spółka Akcyjna). Kapitule przewodniczy ks. bp Piotr Jarecki. Wiceprzewodniczącym kapituły jest prezes BCC Marek Goliszewski. W tegorocznej Gali, wśród blisko 2 tysięcy gości znaleźli się - obok najlepszych przedsiębiorców z całej Polski - członków BCC, także członkowie rządu, parlamentarzyści, dyplomaci, wybitni przedstawiciele świata kultury, nauki, duchowieństwo i media.



PRZEMÓWIENIE PREZESA BCC MARKA GOLISZEWSKIEGO

Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowna Pani Komisarz,
Szanowne Panie Minister, Wielce Szanowny Księże Biskupie, Panowie Ministrowie,
Szanowne Panie, Szanowni Panowie,
Drodzy Państwo!

Spotykamy się by uhonorować przedsiębiorców, którzy zdobywają rynki Europy i świata. I podziękować przewodniczącemu Komisji Europejskiej José Barroso za przychylność dla Polski. I jego wizję solidarnej Europy. Polscy przedsiębiorcy popierają tę wizję i odrzucają obawy, że utracimy w federalnej Europie polską tożsamość.
„W jedności siła” – głosi portugalska mądrość. Wskazuje ona jedyną drogę, aby Europa i Polska podołały na światowych rynkach konkurencji Chin, Japonii, Indii czy Stanów Zjednoczonych. I Rosji, którą szanujemy i z którą chcemy robić partnerskie interesy. Ale w Unii odnosimy wrażenie, że niektórzy członkowie zabiegają o ten kraj nie pamiętając o unijnej solidarności. I dlatego z uznaniem odbieramy kompromisową postawę pana przewodniczącego Barroso wobec stanowiska polskiego rządu w sprawie Rosji.
Przysłowie „w jedności siła” – w solidarności siła - powinniśmy w szczególności odnosić jednak do siebie. Naszą siłą w Unii nie będzie liczba obsadzonych Komisji ale umiejętność pozyskiwania sojuszników i potencjał polskiej gospodarki. Dziś możemy pochwalić się 6%-owym wzrostem gospodarczym. Ale potrzebny jest nam 12% wzrost, by dogonić poziom życia Europejczyków. Możemy pochwalić się stosunkowo niskim 24-mld deficytem budżetowym. Ale mamy 500 mld zł. długu publicznego. Sukcesem jest wzrost eksportu o 20%. Ale deficyt handlowy ciągle wynosi blisko 700 mln zł. To trzeba widzieć. I nad tym solidarnie pracować.
Deklarujemy więc współdziałanie z rządem przy budowie autostrad, reformowaniu ubezpieczeń społecznych, prywatyzacji, wykorzystaniem funduszy unijnych i nad szybkim wejściem Polski do strefy euro. Oczekujemy od rządu zdecydowanej reformy finansów publicznych, w tym likwidacji zasiłków dla fałszywych bezrobotnych. Polscy przedsiębiorcy poszukują pracowników, mimo 15% bezrobocia. Ale 60%-owe narzuty na płace powodują, że nie możemy zwiększyć wynagrodzeń tak jak chcemy. I dalej pensja pracownika stanowi zaledwie jedną czwartą wynagrodzenia pracownika europejskiego. Musimy naprawdę dużo zmienić. Niestety widzimy, że wielu polityków nie interesuje, w którą stronę płynie okręt, byle tylko oni byli kapitanami.
Do budowania siły potrzebne są jedność i aktywność ludzi. Dziś 80% Polaków nie przychodzi na żadne zebranie, 76% nie należy do żadnej organizacji. A wykształcona młodzież wyjeżdża. Dlatego zdecydowanie domagamy się zawarcia Umowy Społecznej, którą proponują związki zawodowe i pracodawcy z Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. I zaprzestania wojen politycznych!
Podnośmy głodowe renty, zasiłki i emerytury. Ale zlikwidujmy marnotrawstwo pieniędzy budżetu państwa. Dzięki temu obniżymy podatki i podniesiemy płace. Postawmy na innowacyjność i nowe technologie. Zaufajmy przedsiębiorcom i nie traktujmy ich jak potencjalnych klientów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Włączmy się solidarnie w zwalczanie 18% biedy w naszym kraju, jak czyni to ksiądz biskup Piotr Jarecki. Przekonajmy młodzież, że warto w Polsce żyć i zarabiać. Odbudujmy razem autorytety i wartości.
Szanowni Państwo,
Inne portugalskie przysłowie mówi: „Mówią za nas czyny, nie słowa”. Nie machajmy szabelką - ani w Polsce ani w Unii. Postępujmy tak, jak czynią to dzisiejsi Nominowani Liderzy Polskiego Biznesu, których sukcesy są najlepszym dowodem jedności, siły i solidarności.
Dziękuję za uwagę i życzę miłego wieczoru.


Gala BCC 1
Marek Goliszewski, Janisław Muszyński, Jolanta Kwaśniewska, Andrzej Kubasiewicz, Maciej Grelowski

Gala BCC 2
Jose Manuel Barroso, Marek Goliszewski

Gala BCC 3
Dimitris Dimitriadis, Jose Manuel Barroso, Marek Goliszewski

Gala BCC 4
Gala BCC

Gala BCC 5
Danuta Hubner, Jose Manuel Barroso, Marek Goliszewski



Logo Rady Przedsiębiorczości
Warszawa, 21 marca 20 07 r.

List otwarty Rady Przedsiębiorczości Rzeczypospolitej Polskiej
do
Ministra Sprawiedliwości, prokuratorów i sędziów polskich
w
sprawie nadużywania przez polskie organy ścigania aresztu
tymczasowego w stosunku do przedstawicieli biznesu


Rada Przedsiębiorczości Rzeczypospolitej Polskiej wyraża zaniepokojenie powtarzającymi się doniesieniami o nagminnym stosowaniu przez organy ścigania najostrzejszego środka zapobiegawczego, jakim jest areszt tymczasowy, w stosunku do przedstawicieli biznesu. Wyraźny wzrost liczby wniosków o areszt tymczasowy, gdy ponad 90% wniosków prokuratorskich jest aprobowanych przez sądy wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości na lata 2002-20061.

Bardzo dotkliwy środek, jakim jest pozbawienie wolności wydaje się być często stosowany jako forma nacisku na podejrzanego. W tym zakresie areszt tymczasowy w odbiorze zatrzymanych przedsiębiorców ma na celu wymuszenie samo-obciążających zeznań podejrzanego albo zeznań obciążających wskazane osoby trzecie. Nadużywanie stosowania aresztu tymczasowego i traktowanie go jako substytutu kary stanowi szczególnie ostre pogwałcenie podstawowych praw człowieka i obywatela.

Obserwacje dokonane przez Radę Przedsiębiorczości zdają się znajdować potwierdzenie w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który w dniu 24 czerwca 2006 r. wyraźnie sprzeciwił się stosowaniu uznaniowego przedłużania aresztu tymczasowego bez ograniczeń przez sądy apelacyjne. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że praktyka sądów w Polsce nie dotrzymuje kroku zasadzie ochrony praw obywatelskich i praw człowieka i w konsekwencji pozbawił sądy apelacyjne możliwości przedłużania w nieskończoność aresztu tymczasowego osób tylko podejrzanych o naruszenie prawa.

Rada Przedsiębiorczości podziela pogląd Trybunału Konstytucyjnego, że sądy polskie zbyt często stosują nieuzasadnione, długotrwałe tymczasowe aresztowania.

Rada Przedsiębiorczości Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się z apelem do Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego oraz do prokuratorów o zaprzestanie praktyk nadużywania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Apelujemy również do sędziów sądów powszechnych o należyte wykonywanie swojego obowiązku konstytucyjnego ochrony wolności osobistej w kraju i oddalenie rutynowo uzasadnianych wniosków prokuratorów o przedłużanie aresztowania osób, których winy nie sposób określić z góry i co do których nie zachodzi obawa uchylania się od wymiaru sprawiedliwości. Przedsiębiorcy polscy mają pełne prawo wymagać od niezawisłych sędziów, aby nie obawiali się oni kwestionowania stanowiska prokuratora prowadzącego postępowanie przygotowawcze.

Ochrona wolności osobistej przez administracje państwową i sądy stanowi niezbędny element zapewnienia sprawiedliwości, a w konsekwencji rozwoju ekonomicznego kraju z poszanowaniem przez Państwo prawa i sprawiedliwości.

Henryka Bochniarz
Przewodnicząca Rady Przedsiębiorczości
Prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Roman Rewald                                                                                  Marek Goliszewski
Przewodniczący                                                                                       Prezes Zarządu
Amerykańska Izba Handlowa w Polsce                                           Business Centre Club

Zdzisław Jagodziński                                                                      Andrzej Malinowski
Prezes                                                                                                              Prezydent
Izba Przemysłowo-Handlowa Inwestorów              Konfederacja Pracodawców Polskich
Zagranicznych w Polsce

Andrzej Arendarski                                                                                     Roman Dera
Prezes                                                                                                      Prezes Zarządu
Krajowa Izba Gospodarcza                                Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług

Wojciech Kostrzewa                                                                     Zbigniew Niemczycki
Prezes                                                                                              Wiceprezes Zarządu
Polsko-Niemiecka Izba                                                                     Polska Rada Biznesu
Przemysłowo-Handlowa

Sławomir Majman                                                                                     Jerzy Bartnik
Przewodniczący                                                                                                     Prezes
Stowarzyszenie Menadżerów w Polsce                              Związek Rzemiosła Polskiego

1 Informacja Statystyczna o Działalności Powszechnych Jednostek Prokuratury w pierwszym półroczu 2006

Sekretariat Rady Przedsiębiorczości
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, ul. Klonowa 6, 00-591 Warszawa, tel. (+48 22) 845 95 50, fax (+48 22) 845 95 51
e-mail: lewiatan@prywatni.pl, internet: www.prywatni.pl



Pismo do ministra budownictwa odnośnie VAT-u


Podatek VAT


Przy średniej cenie 5000 zl za m2 netto i 120 m2:
Vat 22%  wynosi od tego mieszkania 120x5000złx22%=132 000zł
Vat 7%    wynosi od tego mieszkania 120x5000złx7% =  42 000zł
niepotrzebnie bogatemu dajemy 90 000zł, a  Państwa na to nie stać.

Jerzy Szczygielski



Warszawa 12 lutego 2007

TRWA KARUZELA Z PODATKIEM VAT

W ubiegłym tygodniu prasa doniosła, że są jakieś nowe ustalenia pomiędzy ministerstwami finansów i budownictwa w sprawie obniżonej stawki podatku VAT na mieszkania. Tego typu informacje docierają do opinii publicznej od prawie 5 lat i nic praktycznie z nich nie wynika. Dalej brak ustawowych zapisów i konkretnego projektu min. finansów na piśmie. Po obietnicach przedwyborczych wydawało się oczywiste, że przynajmniej ta sprawa zostanie pilnie rozstrzygnięta. Większość krajów UE o znacznie lepszej niż Polska sytuacji mieszkaniowej wykorzystała możliwości stworzone przez Dyrektywę VI UE i ustalając definicje mieszkaniowego budownictwa społecznego zastosowały znacząco obniżone stawki podatku VAT. Jest jakąś kompromitacją, że Polska od 5 lat nie może rozstrzygnąć tej prostej sprawy.
Deweloperzy i indywidualni inwestorzy ciągle nie wiedzą ile będą kosztowały mieszkania w przyszłym roku, jak wysokie zaciągnąć kredyty, jakie ceny wstawić do umów na inwestycje, które często trwają po kilka lat. Ministerstwo Finansów szuka ciągle nowych forteli i przeciąga prace w nieskończoność (do ostatnich propozycji min. budownictwa ustosunkowało się po 7 miesiącach na jedną stronę maszynopisu i do tego „nieoficjalnie”).
Kongres Budownictwa od lat zwraca uwagę, że Polska która ma najgorszą sytuację mieszkaniową w Europie powinna obniżyć stawkę podatku VAT na mieszkania nawet do poziomu 5% na co pozwalają przepisy europejskie.
Najnowsze propozycje min. finansów przekazane przez pośredników podwyższają powierzchnie domów i mieszkań objętych obniżoną stawką podatku VAT. I to dobrze. Dalej jednak ministerstwo upiera się, że obniżka ta nie może obejmować budynków realizowanych w systemie gospodarczym (kilkanaście tysięcy mieszkań rocznie wznoszonych głównie na wsi i w małych miejscowościach). Ta restrykcja dotknie głównie najuboższych.
Pod wpływem powszechnej krytyki ministerstwo zwiększyło w remontach udział kosztów materiałowych w relacji do robocizny ale znowu trudno ustosunkować się do tej propozycji bo znamy ją tylko ogólnie z przekazu min. Aumillera.
W załączeniu przekazujemy opinię do poprzedniej propozycji min. finansów i tekst eksperta Kongresu.
Kongres Budownictwa

biuro@kongresbudownictwa.pl

0 22 839 44 18
0 502 279 754



PODATEK VAT W BUDOWNICTWIE

    Jednym z najważniejszych elementów, które mają wpływ na ceny mieszkań jest podatek VAT. Przypomnijmy, iż do końca 2007 roku wynosi on 7 %. Utrzymanie tej obniżonej stawki VAT na nowe mieszkania zależy tylko i wyłącznie od polskich władz ustawodawczych. Podstawę do takiej decyzji daje nam VI Dyrektywa UE z 17.05.1977 r. ( art. 12.3.a. w związku z poz. 9 załącznika H ), mówiąca o możliwości bezterminowego zastosowania preferencyjnej stawki VAT w przypadku ,, dobudowy, budowy, remontu lub przebudowy budynków mieszkaniowych w ramach polityki społecznej ”.
Natomiast samo zdefiniowanie zakresu budownictwa społecznego, czy inaczej mówiąc polityki społecznej w sferze budownictwa, pozostawiono do swobodnej decyzji Państw Członkowskich Unii Europejskiej.

    Niestety w naszym ustawodawstwie w szczególności w ustawie o podatku od towarów i usług do dnia dzisiejszego brak jest polskiej definicji budownictwa społecznego. Prace nad zmianą ustawy w tym zakresie w polskim rządzie i parlamencie trwają od 2002 roku. Niestety nigdy nie wyszły poza strefę ministerialnych i społecznych projektów. Nigdy żaden projekt nie przyjął statusu projektu rządowego lub poselskiego i nie stał się projektem oficjalnym.
Nigdy też nie została rozpoczęta procedura sejmowa nad taką ustawą.

    Dotychczas najlepszy projekt ustawy został opracowany w Ministerstwie Budownictwa na początku bieżącej kadencji. Niestety, mimo upływu prawie roku nie został on rozpatrzony przez Radę Ministrów i nie został przedłożony Sejmowi do uchwalenia.

    Zlekceważony został przez rząd Dezyderat Nr 5 Komisji Infrastruktury z 18 lipca 2006 roku. Zwrócono się w nim do rządu o przedstawienie do końca października 2006 roku projektu ustaw zapewniających utrzymanie obniżonej ( 7 % ) stawki VAT po roku 2007 w całym obszarze budownictwa mieszkaniowego.

W ostatnich dniach listopada 2006 r. pojawiły się ,, nieoficjalne ” założenia do regulacji prawnych dotyczących budownictwa społecznego przygotowane w resorcie finansów.
    W dużej części założenia te zgodne są z propozycjami wypracowanymi w Ministerstwie Budownictwa lub przez środowiska budowlane. Są jednak też propozycje, którym należy się przeciwstawić. Należą do nich następujące zapisy.
  1. ,,Objęcie obniżoną stawką tylko tych remontów, na które uzyskano pozwolenie na budowę lub dokonano zgłoszenia odpowiedniemu organowi”. Takie kryterium pozbawi większość osób z możliwości skorzystania z 7 % VAT-u. Uderzy w gospodarstwa domowe, które modernizują i ulepszają swoje mieszkania w ramach tzw. ,,drobnych remontów”. Nie znajduje to także uzasadnienia w regulacjach UE.
  2. Definicja nie obejmuje infrastruktury towarzyszącej budownictwu mieszkaniowemu. Wyłączenie wszystkich sieci rozprowadzających, przyłączy mediów, dróg, dojść czy dojazdów jest niezrozumiałe. Przecież bez nich nie jest możliwe funkcjonowanie inwestycji, a przede wszystkim uzyskanie pozwolenia na budowę obiektu mieszkaniowego. Taki zapis grozi wzrostem kosztów ostatecznych 1 m2 powierzchni mieszkaniowej.
  3. Warunek ,,nie przekroczenia 50 % wartości kosztorysu wydatków związanych z zakupem materiałów” przy remontach. Zapis jest bezzasadny i w zasadzie likwiduje stawkę 7 % przy remontach. Prawie zawsze jest tak, iż materiały stanowią ponad 50 % wartości całej usługi remontowej.
  4. Brak w projekcie usług projektowych i geodezyjnych na rzecz budownictwa mieszkaniowego.
    Uwagi końcowe :
  • należy jak najszybciej wypracować rządowy projekt zmian w ustawach dotyczących tzw. budownictwa społecznego i przedłożyć go parlamentowi,
  • projekt winien być poddany szerokiej i intensywnej debacie społecznej,
  • projekt nie może w żadnym stopniu ograniczać możliwości, które daje prawo UE.
Warto przy tym podkreślić, że obniżenie stawek podatku VAT w budownictwie mieszkaniowym nie oznacza zmniejszenia wpływów z tego tytułu do budżetu państwa. Potwierdzają to doświadczenia europejskie i chociażby szczegółowe badania przeprowadzone kilka lat temu we Francji.

Jerzy Szczygielski
Ekspert Kongresu Budownictwa



DEBATA PUBLICZNA
NAD PODATKIEM VAT
W BUDOWNICTWIE


    Po wielu miesiącach prac Ministerstwo Finansów zdobyło się w końcu na przekazanie do uzgodnień „założeń regulacji prawnych dotyczących budownictwa społecznego”. Jest kompromitacją sam w sobie fakt, że Ministerstwo potrzebowało aż tylu miesięcy na jednostronicową, płytką i niespójną notatkę dotyczącą zasadniczych kwestii dla budownictwa mieszkaniowego. Od dawna zwracamy uwagę, że Ministerstwo Finansów jest „państwem w państwie” i głównie jego zasługą jest fakt, że Polska znajduje się aktualnie na ostatnim miejscu w Europie we wszystkich wskaźnikach dotyczących budownictwa mieszkaniowego.
    VAT jest podatkiem cenotwórczym i dlatego od początku Dyrektywa VI UE przewidywała możliwość stosowania obniżonej stawki na społeczne budownictwo mieszkaniowe z tym, że obniżony podatek nie powinien być mniejszy niż 5%. Bogate kraje UE, mające znacznie lepszą sytuację mieszkaniową niż Polska szeroko wykorzystywały te możliwości, a w niektórych przypadkach świadomie z korzyścią dla swoich obywateli łamały te przepisy (Wielka Brytania – 0% podatku VAT na niektóre rodzaje budownictwa mieszkaniowego, Włochy - 4– podatku VAT na tzw. pierwsze mieszkania, Francja – 4,5% podatku VAT na remonty mieszkań, itp., itd.).
    Mieszkania są bardzo drogim towarem i dlatego stosowanie ulg było powszechną zasadą w Europie. W Polsce nie wiedzieć czemu działania w tym obszarze były z reguły ze szkodą dla budownictwa i miały wręcz skandaliczny charakter. W 1999r. Polski rząd, w tajemnicy przed opinią publiczną, wystąpił do Brukseli z wnioskiem zastosowania w budownictwie mieszkaniowym podstawowej stawki VAT w wysokości 22% z jednoczesną propozycją stosowania obniżonej stawki np. dla restauratorów. Dopiero po wielu miesiącach starań o udostępnienie treści Dyrektywy VI i ściągnięcia przykładów z Unii Europejskiej udało się zmusić rząd do zmiany stanowiska w tej sprawie.
    Kolejna awantura wybuchła po wejściu Polski do Unii, kiedy wbrew solennym obietnicom przez prawie 1,5 roku nie wydano ustawy dotyczącej stosowania na wzór innych krajów UE obniżonej stawki VAT. Spowodowało to ogromne niezadowolenie, wielką krytykę rządu i konieczność regulowania tych spraw wstecz, przy wielkich komplikacjach formalno-prawnych.
    Obecne założenia Ministerstwa Finansów, po przetrzymaniu przez wiele miesięcy w szufladzie propozycji Ministerstwa Budownictwa, stanowią kontynuację tych niechlubnych tradycji. Przygotowywanie przez prawie 7 miesięcy jednostronicowej notatki świadczy o tym, że Minister Finansów, wbrew obietnicom rządzącej partii i wbrew doświadczeniom europejskim, nie ma zamiaru realizować polityki sprzyjającej rozwojowi budownictwa mieszkaniowego. Zupełnie kuriozalne są przy tym zapisy, w których Ministerstwo Finansów zakłada stosowanie „ulgowej” stawki podatku VAT dla „rezydencji biskupich”, a ogranicza możliwość budowy mieszkań w systemie gospodarczym oraz remonty i modernizacje mieszkań, których stan często jest wręcz fatalny.
    Dzisiaj prezentujemy w oryginale dokument Ministerstwa Finansów oraz uwagi do niego wyrażone przez Ministerstwo Budownictwa, z którymi w poważnej mierze się zgadzamy. Dla przypomnienia prezentujemy również oryginalną notatkę ambasady RP w Rzymie, sporządzoną na prośbę Kongresu Budownictwa, która obrazuje jak te problemy zostały rozwiązane w ustawodawstwie włoskim. Na marginesie warto zwrócić uwagę, że w tym bardzo katolickim kraju nie ma specjalnie wyodrębnionych przywilejów dla „klasztorów, domów zakonnych, plebani, kurii, rezydencji biskupich” (cytat z propozycji naszego Ministerstwa Finansów).
    Z inicjatywy Związku Zawodowego „Budowlani” i Związku Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa odbywa się z udziałem Ministra Budownictwa debata publiczna w tej sprawie. Wkrótce zamieścimy materiały z tych spotkań.

Kongres Budownictwa






Notatka z Rzymu



Budownictwo społeczne 1

Budownictwo społeczne 2

Budownictwo społeczne 3



KOMUNIKAT PRASOWY

W dniu 15.11.2006r. Minister Budownictwa – Pan Andrzej Aumiller przyjął delegację Kongresu Budownictwa w składzie:

1.    Roman Nowicki
       Przewodniczący Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa
2.    Barbara Reduch – Widelska
       Prezes Korporacji Przedsiębiorców Budowlanych „UNI-BUD”
       Prezes Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości
3.    Zbigniew Grabowski
       Prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa
4.    Ksawery Krassowski
       Prezes Izby Projektowania Budowlanego

    W trakcie spotkania przedstawiciele organizacji pozarządowych negatywnie ocenili dotychczasowe działania rządu w sprawach budownictwa mieszkaniowego i przedstawili na piśmie propozycje spraw do pilnego załatwienia. Minister Aumiller omówił kierunki działań resortu na najbliższą przyszłość, ze szczególnym podkreśleniem prac nad wieloletnim programem rozwoju budownictwa mieszkaniowego i nowelizacją ustaw związanych z usprawnieniem procesów inwestycyjnych. Przedstawiciele Kongresu zadeklarowali pomoc i współpracę w realizacji zadań, które stoją przed Ministerstwem Budownictwa, zwracając przy tym uwagę, że wszystkie te działania wymagają mocnego wsparcia całego rządu.
    Przedstawiciele Kongresu przekazali Ministrowi projekt rozwoju budownictwa mieszkaniowego na lata 2007 – 2013 opracowany przez Stowarzyszenie Budowniczych Domów i Mieszkań z Krakowa oraz kompletny projekt ustawy o kasach budowlanych. Minister otrzymał również książkę Pana Jacka Życińskiego pt. „Budownictwo mieszkaniowe w Europie Zachodniej – Historia Mieszkaniowej Solidarności”.

Roman Nowicki

Kongres Budownictwa



Logo Kongresu BudownictwaWarszawa, 15 listopada 2006 roku



Pan Andrzej Aumiller
Minister Budownictwa



    Stałe Przedstawicielstwo Kongresu Budownictwa skupia 24 Organizatorzy Kongresu Budownictwanajwiększe organizacje pozarządowe budownictwa.
    Kongres zajmuje się sprawami węzłowymi dla rozwoju całego budownictwa (podatki, ustawy, ekspertyzy i opinie, budżet, programy wieloletnie, itp.). Działalność Kongresu w niczym nie umniejsza autonomii poszczególnych organizacji, które maja wielki dorobek w zakresie swoich właściwości.
    W okresie ostatnich kilku lat Kongres zgłosił wiele uwag i propozycji do projektów ustaw, zebrał informacje dotyczące rozwoju budownictwa mieszkaniowego w większości krajów europejskich i opublikował je w książce pt. „Budownictwo mieszkaniowe w Europie Zachodniej – Historia mieszkaniowej solidarności”, zebrał informacje z polskich ambasad w sprawie europejskich systemów podatkowych, a w szczególności stosowania podatku VAT w budownictwie mieszkaniowym. Przygotowaliśmy również projekt ustawy w sprawie kas budowlanych, łącznie z informacją o działaniu tego systemu w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.
    Rok temu Kongres poparł program mieszkaniowy PiS, zgłaszając jedynie wątpliwości co do jego skali. Przez pierwsze pół roku rządów Pana Kazimierza Marcinkiewicza broniliśmy naszego stanowiska, upatrując w tym programie ważną determinację polityczną rozwiązania problemów mieszkaniowych. Warto przypomnieć, że na skutek wieloletnich zaniedbań i braku polityki mieszkaniowej Polska znajduje się aktualnie na ostatnim miejscu w Europie we wszystkich wskaźnikach dotyczących mieszkalnictwa. Po upływie kilku miesięcy okazało się, że rząd potraktował obietnice PiS jak hasła wyborcze, których nie trzeba realizować. Nie zrobiono nic lub prawie nic, nawet w obszarach, które nie wymagają żadnych nakładów inwestycyjnych (prawo inwestycyjne). Jak wiadomo każdy wielki program, szczególnie program mieszkaniowy, wymaga nakładów ze środków publicznych. Tymczasem na rok bieżący i na rok przyszły przyjęto najgorszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej. Warto w tym miejscu dodać, że nakłady na dobrze skonstruowane instrumenty finansowego wspierania popytu zwracają się z nawiązką z różnego typu podatków. Dobrym przykładem na brak jakiejkolwiek polityki w tym zakresie są wyniki w budownictwie mieszkaniowym za 9 miesięcy (dalszy spadek efektów w stosunku do ubiegłego roku, a po wyłączeniu budownictwa deweloperów w wielkich aglomeracjach spadek ten wynosi kilkanaście procent).
    Wielu ekspertów Kongresu specjalizuje się w tych tematach i na podstawie ich opinii do najważniejszych spraw aktualnie należą:
      1. przygotowanie na wzór wielu krajów europejskich wieloletniego programu rozwoju budownictwa mieszkaniowego w randze corocznie rozliczanej ustawy sejmowej. Główną zaletą takiego programu jest długofalowa stabilizacja systemów podatkowych i organizacyjnych oraz określenie wieloletnich instrumentów finansowego wspierania popytu i nakładów budżetowych. Wieloletnie programy ograniczają również samowolę resortową, szczególnie Ministerstwa Finansów, w sprawach związanych z mieszkalnictwem;
  1. kompleksowa nowelizacja wszystkich ustaw związanych z procesem inwestycyjnym. Dotychczasowe praktyki powodowały ciągle powiększający się bałagan na skutek tego, że np. poprawki w prawie budowlanym nie były zsynchronizowane z ustawą o ochronie środowiska i z innymi ustawami;
  2. sfinalizowanie definicji o budownictwie społecznym, która umożliwi trwałe wykorzystanie możliwości stosowania obniżonego podatku VAT w budownictwie mieszkaniowym w oparciu o Dyrektywę VI UE. Prawie wszystkie kraje europejskie od początku wykorzystują te możliwości, a niektóre nawet idą dalej i zamiast dolnej stawki 5% stosują stawki 0% w podatku VAT. Jest kompromitacją kolejnych polskich rządów, że w tym obszarze nie ma ostatecznych rozwiązań, a ostatnie propozycje Ministerstwa Budownictwa sprzed kilku miesięcy leżą w szufladach Ministerstwa Finansów;
  3. w ramach kompleksowej nowelizacji ustaw inwestycyjnych szczególny priorytet trzeba nadać ustawie o planowaniu przestrzennym. Brak dobrych rozwiązań w tym obszarze i blokada urzędnicza inicjatyw rządu jest główną przyczyną nienadążania podaży mieszkań za popytem i gwałtownego wzrostu cen mieszkań;
  4. konieczne jest przejrzenie wszystkich obecnie działających instrumentów wspierania popytu mieszkaniowego, bowiem doświadczenia ostatnich kilku lat budzą podejrzenie, że Ministerstwo Finansów zmuszone do wydania odpowiednich przepisów konstruuje je w taki sposób, żeby obywatele nie mieli z tego żadnego pożytku. Przykładów jest bardzo wiele, ale przypomnijmy chociażby kasy mieszkaniowe, do których w Polsce zapisało się ok. 70 tysięcy osób, a w innych krajach otwiera się tych rachunków po kilka milionów. Podobnego wirusa miały w sobie przepisy dotyczące kredytów o stałej stopie procentowej, z których prawie nikt nie skorzystał czy kredyty na uzbrajanie terenów pod budownictwo mieszkaniowe, z których korzysta po kilka (!) gmin rocznie;
  5. na skutek najgorszego po wojnie budżetu dla sfery mieszkaniowej rządy PiS straciły 2 lata dla realizacji swojego „wielkiego” programu mieszkaniowego. W krajach europejskich przeznacza się na ten cel corocznie 1 – 2% PKB, a w Polsce w tym i w przyszłym roku po 0,1% PKB. Warto dodać, że w trudnym 1992 roku przeznaczono w budżecie na te cele 2% PKB. Przez bardzo wiele lat na sferę mieszkaniową przeznaczano po 2 – 3 miliardy złotych, a w tym roku i roku przyszłym niewiele ponad 1 miliard złotych. Można do tego dodać, że przez bardzo wiele lat obowiązywały w Polsce ulgi budowlane i remontowe, które corocznie „kosztowały” państwo 6 – 7 miliardów złotych. Aktualnie wszystkie te ulgi zlikwidowano. Z pewnym więc uproszczeniem można powiedzieć, że budownictwo straciło w ostatnim czasie w skali rocznej kilka miliardów złotych. Nie ma tu miejsca na szczegółową analizę tej sytuacji, ale według wielu ekspertów obniżone podatki VAT i ulgi budowlane w rachunku ciągnionym powodują wzrost wpływów do budżetów państw, a nie straty.
    Przekazując te opinie i uwagi Kongres Budownictwa deklaruje chęć pomocy i współpracy w okresie najbliższych kilku miesięcy, jeżeli rząd i osobiście Pan Minister przystąpią w sposób rzeczywisty do realizacji wielkiego programu mieszkaniowego


Z poważaniem

Roman Nowicki
Przewodniczący Stałego Przedstawicielstwa
Kongresu Budownictwa

STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Bez komentarza prezentujemy odpowiedź urzędnika Sejmu RP na pisma organizacji pozarządowych do Posłów J. Kołodzieja i J. Bestrego z Komisji Infrastruktury. Tygodnie pracy ekspertów i dobra wola pomocy w nowelizacji prawa inwestycyjnego zostały potraktowane w sposób niewłaściwy, można by nawet powiedzieć lekceważący. Tak pracuje teraz Sejm.



Logo Kongresu Budownictwa
Warszawa, 12 czerwca 2006 roku



Pan Jan Bestry
Przewodniczący Stałej Podkomisji
ds. budownictwa oraz gospodarki
przestrzennej i mieszkaniowej

Organizatorzy Kongresu Budownictwa

    W trakcie spotkania Prezydium Komisji Infrastruktury z Kongresem Budownictwa zwrócono nam uwagę, że w aktualnej sytuacji niezbędne jest większe zaangażowanie organizacji pozarządowych w tworzenie prawa. Zdaniem Posłów powinno to polegać m.in. na przygotowywaniu projektów konkretnych ustaw wraz z uzasadnieniami.
    Odpowiadając na Państwa sugestie Kongres Budownictwa przygotował projekt ustawy o kasach budowlanych wspomagających budowę mieszkań przez mało i średnio zarabiające rodziny. Kasy tego typu mają prawie 100-letnią tradycję i działają z wielkim powodzeniem prawie we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Przykładowo kasy czeskie prowadzą aktualnie ponad 6 milionów rachunków, na których zostało zakontraktowane wyłącznie na cele mieszkaniowe i remontowe ponad 105 mld złotych. Kongres Budownictwa w razie potrzeby dysponuje odpowiednimi ekspertyzami i ekspertami, którzy mogą służyć pomocą w trakcie procedowania ustawy.


Z poważaniem

Roman Nowicki
Przewodniczący Stałego Przedstawicielstwa
Kongresu Budownictwa
























STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Logo Kongresu Budownictwa
Warszawa, 08.08.2006r.



Pan Jan Bestry
Przewodniczący Stałej Podkomisji
ds. budownictwa oraz gospodarki
przestrzennej i mieszkaniowej


Organizatorzy Kongresu Budownictwa

    Kongres Budownictwa, skupiający 24 organizacje pozarządowe przygotowuje opinie i ekspertyzy w sprawach podstawowych dla budownictwa, w tym budownictwa mieszkaniowego. Społecznym nakładem wydaliśmy książkę Pana Jacka Życińskiego „Budownictwo mieszkaniowe w Europie Zachodniej – Historia mieszkaniowej solidarności”, obrazującą działania krajów europejskich na rzecz przyspieszonego rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Niezależnie od tego na sugestie Sejmowej Komisji Infrastruktury Kongres opracował kompletny projekt ustawy w sprawie kas budowlanych dla mało zarabiających rodzin. W celu pełnego udokumentowania funkcjonowania tego typu instytucji finansowych w Europie Kongres ściągnął informacje ze wszystkich krajów Europy Środkowo – Wschodniej, które tego typu kasy powołały do życia już wiele lat temu. Informacje i projekt ustawy otrzymali m.in: Prezes Rady Ministrów, Minister Pracy i Polityki Społecznej, Minister Budownictwa i Sejmowa Komisja Infrastruktury.
    Budzi nasze zdziwienie, że pomimo głoszonych haseł o wielkim narodowym programie budowy mieszkań nie otrzymaliśmy dotychczas żadnej odpowiedzi na proponowane rozwiązania. Informując o powyższym zwracam się z ponowną prośbą o rozważenie możliwości podjęcia prac nad ustawą poprzez inicjatywę rządową lub poselską oraz skorzystanie z doświadczenia naszych ekspertów.

Z poważaniem

Roman Nowicki
Przewodniczący
Kongresu Budownictwa




















STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Pismo z Komisji Infrastruktury



Logo Kongresu Budownictwa
Warszawa, 10.10.2006r.



Pan Janusz Kołodziej
Przewodniczący Komisji Infrastruktury



Organizatorzy Kongresu Budownictwa    Kongres Budownictwa wielokrotnie występował do Komisji Infrastruktury przesyłając ekspertyzy, opinie, projekty programów mieszkaniowych oraz kompletny projekt ustawy wraz z uzasadnieniem i wyliczeniem skutków ekonomicznych. Po wielu miesiącach od pierwszego wystąpienia otrzymaliśmy nie merytoryczną odpowiedź z dnia 29 września z Biura Korespondencji i Informacji Sejmu (!), które w wyniku Pana dekretacji potraktowało nas jak zwykłych petentów.
    W piśmie zostaliśmy pouczeni kto jest podmiotem uprawnionym do skorzystania z prawa do wniesienia inicjatywy ustawodawczej oraz, że „ ... kwestia jak wykorzystać uwagi i sugestie zgłoszone przez wyborców pozostaje wyłącznie do decyzji posłów”.
    Muszę więc Panu przypomnieć, że projekt ustawy o kasach budowlanych został przygotowany niejako na zamówienie Komisji Infrastruktury (Pan Poseł Bestry poprosił o takie inicjatywy na spotkaniu z Prezydium Komisji w Sejmie). W tych warunkach odsyłanie nas do przepisów konstytucyjnych zamiast podziękowania jest co najmniej niestosowne. Można przyjąć do wiadomości, że zajęcia polityczne ograniczają działalność merytoryczną Posłów, ale tak wyraźne lekceważenie pracy ekspertów musi budzić zdziwienie.
    W załączeniu przesyłam dwa wystąpienia do Pana Posła Jana Bestrego i odpowiedź Sejmu w tych sprawach.

Z poważaniem

Roman Nowicki

W ramach
Stałego Przedstawicielstwa
Kongresu Budownictwa
współpracują 24 największe
organizacje pozarządowe budownictwa.


















STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Logo Kongresu Budownictwa

Warszawa, 26 września 2006 roku


Pan Minister
Przemysław Gosiewski


    Przyznam szczerze, że zaskoczyła mnie Pańska wypowiedź na Organizatorzy Kongresu Budownictwatemat niedostrzegania realizacji przedwyborczych obietnic PiS.
    Kongres Budownictwa należał do tych organizacji, które w zeszłym roku w pełni poparły wielki program mieszkaniowy PiS. Potem przez wiele miesięcy odpieraliśmy wszelkie ataki argumentując na przykładach europejskich, że stopniowa realizacja takiego programu jest możliwa. Od kilku jednak miesięcy umacniam się w przekonaniu, że opinia publiczna została wprowadzona w błąd. Upraszczając stwierdzam, że właściwie nic nie zostało zrobione przez ten rok czasu dla przygotowania zrębów programu wyprowadzania Polski z kryzysu mieszkaniowego. Największy jednak sprzeciw budzi niechęć do korzystania z ekspertyz i opinii, czego przykładem może być brak jakichkolwiek odpowiedzi na wystąpienia w tych sprawach do Prezydenta, Premiera i do Sejmu. Przyjmujemy to jako dowód lekceważenia 24 organizacji pozarządowych budownictwa, które, jeszcze raz to podkreślam, w początkowej fazie poparły zamierzenia PiS.
    Przesyłając w załączeniu moje oświadczenie w tej sprawie proszę o pewną refleksję w tych sprawach.

Z poważaniem

Roman Nowicki
Przewodniczący
Stałego Przedstawicielstwa
Kongresu Budownictwa

























STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



OŚWIADCZENIE

    W dniu wczorajszym Minister Przemysław Gosiewski stwierdził w telewizji, że „Jedynie człowiek ślepy i głuchy może twierdzić, że PiS nie realizuje swojego programu”. Protestujemy przeciwko takim ocenom. Od kilku miesięcy wielokrotnie publicznie zwracamy uwagę, że rząd nie realizuje programu mieszkaniowego (główny element kampanii wyborczej), a nawet nie tworzy dostatecznych warunków dla przyspieszenia tempa budownictwa mieszkaniowego w najbliższych latach. Powstaje i umacnia się wrażenie, że cała sprawa wielkiego programu mieszkaniowego od początku była traktowana koniunkturalnie dla osiągnięcia sukcesu wyborczego. Na nasze życzliwe, eksperckie wystąpienia w imieniu kilkudziesięciu pozarządowych organizacji do Sejmu, Prezydenta, Premiera nie otrzymujemy z reguły żadnych odpowiedzi.
    Nie jesteśmy ani ślepi, ani głusi, tym bardziej stwierdzamy, że program mieszkaniowy nie jest realizowany:
  1. Nie znowelizowano kompleksowo ustaw „inwestycyjnych”, umożliwiających przyspieszenie budownictwa mieszkaniowego co nie wymagało żadnych dodatkowych środków budżetowych. Według oceny ekspertów cała praca nie powinna zająć więcej niż 6 miesięcy. Minęło 12 i dalej jesteśmy na początku drogi;
  2. Przyjęto na rok bieżący najgorszy po wojnie budżet na sferę mieszkaniową. W latach 1992 – 2003 nakłady te wynosiły 2 – 3 mld złotych, w roku bieżącym spadły do ok. 1 mld złotych. Nie można w żaden sposób pogodzić wielkich propagandowych programów mieszkaniowych z tak drastycznymi cięciami budżetowymi;
  3. Budżet na rok przyszły w relacji do PKB jest jeszcze niższy. Przypomnijmy w tym miejscu, że środki publiczne przeznaczane na instrumenty finansowego wspierania popytu dla mało i średnio zarabiających rodzin zwracają się z naddatkiem do budżetu z różnego typu podatków;
  4. W pierwszym roku realizacji programu PiS oddano za 8 miesięcy mniej mieszkań (!) niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Gdyby odliczyć mieszkania oddane w wielkich aglomeracjach dla „bogatych” rodzin, spadek jest kilkunasto procentowy;
  5. Pomimo upływu wielu miesięcy i powtarzanych obietnic rząd do dzisiaj nie rozstrzygnął definicji społecznego budownictwa mieszkaniowego, która zgodnie z Dyrektywą VI UE daje możliwość stosowania obniżonego podatku VAT na mieszkania;
  6. Polityczna obsada wielu stanowisk w Ministerstwie Budownictwa utrudnia przygotowanie wieloletniego merytorycznego programu mieszkaniowego i obronę interesów tego sektora.

I kto tu jest ślepy i głuchy?

Roman Nowicki
Kongres Budownictwa

Tel. (0-22) 839 – 44 – 18
e-mail: biuro@kongresbudownictwa.pl



Logo Kongresu Budownictwa

Warszawa, 02.10.2006r.
       

Panowie
Przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk
Przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper
Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak
Organizatorzy Kongresu BudownictwaPrzewodniczący Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych
Przewodniczący Polskiego Stronnictwa Ludowego Waldemar Pawlak


    Mam wrażenie, że na naszych oczach dokonano wielkiego nadużycia. Zwycięska partia wygrała wybory m.in. obiecując 3 miliony mieszkań. Minął rok i praktycznie nic nie zrobiono żeby ten program przynajmniej zacząć realizować , ani w sferze legislacyjnej, ani w zakresie budżetu i podatków. Przez wiele pierwszych miesięcy po objęciu rządów przez PiS Kongres Budownictwa bronił idei walki z polską bezdomnością kwestionując jednocześnie zapisy ilościowe. Niestety wygląda na to, że rząd od początku nie miał zamiaru realizować swojego sztandarowego programu. Projekt budżetu dla sfery mieszkaniowej na rok przyszły jest najgorszy po wojnie w relacji do PKB. Budzi przy tym zdumienie, że wszystkie inne partie polityczne milczą w tej sprawie i tolerują to ewidentne sprzeniewierzanie się obietnicom przedwyborczym. Tym bardziej sytuacja ta musi dziwić, że praktycznie wszystkie partie startowały w wyborach z obietnicami mieszkaniowymi, a dzisiaj pozwalają na zaniechania, które w praktyce oznaczają przecież, że przez cały przyszły rok nie będzie realizowany żaden poważniejszy program mieszkaniowy.

Z poważaniem

Roman Nowicki
























STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Logo Kongresu Budownictwa

Warszawa, 21.09.2006r.


BUDŻET MIESZKANIOWY NA 2007r.


    Przed wyborami zwycięskie partie prześcigały się w obietnicach, że przerwane zostanie narastanie kryzysu mieszkaniowego, że Polacy, a szczególnie młode małżeństwa otrzymają realne szanse na własny Organizatorzy Kongresu Budownictwadach nad głową. W tych obietnicach przodował PiS i z pewnością na skutek tego zdobył wiele głosów bezdomnych i oczekujących na szanse mieszkaniowe.
    Było dla wszystkich oczywiste, że pierwszym warunkiem przyspieszenia budowy mieszkań jest zwiększenie nakładów budżetowych już na rok bieżący. Od kilku lat Polska przeznacza na te cele relatywnie najmniej środków publicznych w Europie. Jeszcze w 1992 roku na sferę mieszkaniową planowano 2% PKB, co było w pobliżu normy europejskiej, a w roku bieżącym zaledwie 0,1% PKB (najmniej od 60 lat). W żaden sposób nie można pogodzić obietnic przedwyborczych z wielkością budżetu mieszkaniowego w roku bieżącym. Pomimo szumnych zapowiedzi za 8 miesięcy oddaliśmy mniej mieszkań niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
    Wydawało się, że taka sytuacja z budżetem się nie powtórzy. Tymczasem projekt budżetu na rok przyszły zdaje się potwierdzać, że koalicja rządząca nigdy nie miała zamiaru realizować swoich przedwyborczych obietnic. Nakłady na sferę mieszkaniową wyniosą ok. 0,1%. Brakuje kilkuset milionów złotych na Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, brakuje ponad 100 mln złotych na termorenowacje, brakuje dziesiątki milionów złotych na „fundusz dopłat” i zdecydowanie brakuje pieniędzy na uzbrajanie terenów pod gminne programy mieszkaniowe.
    W ciągu kilkunastu minionych lat na sferę mieszkaniową przeznaczano po 2 – 3 mld złotych rocznie (nie licząc ulg remontowych i budowlanych), a na rok 2007 zaplanowano zaledwie ok. 1,2 mld złotych.
    Rząd wbrew zapowiedziom nie przygotował wieloletniego programu rozwoju budownictwa mieszkaniowego i ratowania istniejącej substancji mieszkaniowej, ślimaczą się prace nad nowelizacją ustaw regulujących procesy inwestycyjne, ciągle nie ma rozstrzygnięć w sprawie obniżonego podatku VAT dla budownictwa mieszkaniowego i do tego wszystkiego dochodzi najgorszy od dziesiątków lat budżet dla sfery mieszkaniowej.
Uzasadnione jest pytanie czy rząd zdaje sobie sprawę, że przyjęcie obecnej wersji budżetu oznacza ostateczne przekreślenie obietnic przedwyborczych koalicji rządowej?

Z poważaniem

Roman Nowicki
Przewodniczący
Kongresu Budownictwa








STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Logo Kongresu Budownictwa


Warszawa, 21.09.2006r.




Pan Jarosław Kaczyński
Prezes Rady Ministrów
Organizatorzy Kongresu Budownictwa


    Stało się niedobrą praktyką, że nie otrzymujemy żadnych odpowiedzi na nasze wnioski i propozycje dotyczące sytuacji mieszkaniowej w Polsce. Uważam jednak za stosowne i konieczne poinformować Pana Premiera, że wbrew deklaracjom PiS budżet dla sfery mieszkaniowej na rok przyszły będzie najgorszy od sześćdziesięciu lat.
    W załączeniu przesyłam notatkę w tej sprawie i wyliczenia przygotowane na konferencję prasową.


Z poważaniem

Roman Nowicki
Przewodniczący
Kongresu Budownictwa
































STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Logo Kongresu Budownictwa
Warszawa, 21.09.2006r.


Panowie
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Marek Kuchciński
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Donald Tusk
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Samoobrony Andrzej Lepper
Organizatorzy Kongresu BudownictwaPrzewodniczący Klubu Parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej Jerzy Szmajdziński
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Ligi Polskich Rodzin Janusz Dobrosz
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego Waldemar Pawlak


    Ze zdumieniem stwierdzam, że partie, które szły do niedawnych wyborów pod hasłami walki z bezdomnością nic nie zrobiły żeby sytuacja uległa poprawie w najbliższych latach. Projekt budżetu na rok przyszły dla mieszkalnictwa jest najgorszy po wojnie, nie znowelizowano kompleksowo ustaw "inwestycyjnych", które w dalszym ciągu są poważnym hamulcem w rozwoju budownictwa, wbrew zapowiedziom i wbrew doświadczeniom europejskim nie przygotowano na czas średniookresowego programu rozwoju budownictwa mieszkaniowego (informacje, że aktualnie trwają prace nad takim programem nie mają w chwili obecnej żadnego znaczenia, bowiem prace nad budżetem na rok przyszły zostały w zasadzie zamknięte), pomimo upływu wielu miesięcy do dzisiaj nie rozstrzygnięto w Ministerstwie Finansów definicji społecznego budownictwa mieszkaniowego, która umożliwia stosowanie obniżonego podatku VAT. Budzi zdziwienia skala zaniedbań szczególnie PiS oraz Samoobrony, które obiecywały wielkie szanse mieszkaniowe dla wszystkich Polaków.
    Kongres Budownictwa w ubiegłym roku jako jedyny poparł plany przyspieszenia budownictwa mieszkaniowego. Tym większe mamy dzisiaj prawo żeby zaprotestować przeciwko tego typu praktykom. Zapraszamy na naszą stronę internetową www.kongresbudownictwa.pl, na której publikujemy ekspertyzy, opinie, a nawet konkretne projekty ustaw, które jak się okazuje nikomu nie są potrzebne.

Z poważaniem

Roman Nowicki
Kongres Budownictwa













STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl


Logo Kongresu Budownictwa

Warszawa 24 stycznia 2007r.


Minister Budownictwa
Pan Andrzej Aumiller


Szanowny Panie Ministrze
Organizatorzy Kongresu BudownictwaNa konferencji prasowej, która się odbyła w dniu 23bm. na Targach Poznańskich Ministerstwo poinformowało że ;
  1. w ubiegłym roku oddano do użytku o 17% więcej mieszkań niż rok wcześniej. Nie jest to zgodne z prawdą. Oddano dokładnie tyle samo co rok wcześniej t.zn. 114 tys. mieszkań (dane wstępne GUS). Więcej oddano w budownictwie dla „bogatych” w wielkich aglomeracjach (deweloperzy) a znacznie mniej za rogatkami wielkich miast. Jest to bez wątpienia powód do ostrej krytyki. Rząd Premiera Marcinkiewicza nic nie zrobił dla stworzenia lepszych warunków na najbliższe miesiące i lata. Żeby przybliżyć realizację obietnic przedwyborczych trzeba by budować po ok. 350 tys. mieszkań rocznie. W 2006r. nie zrobiono w tych sprawach, żadnego kroku do przodu. W naszej historii powojennej budowaliśmy już po 7-8 mieszkań na tysiąc mieszkańców a teraz budujemy po ok. 3 mieszkania na 1000 mieszkańców. W kontekście programu PIS był to rok klęski.
  2. poinformowano też że w roku bieżącym wzrosły nakłady na sferę mieszkaniową o kilkanaście procent. Chciałbym przypomnieć, że w roku ubiegłym i bieżącym mamy najniższe po wojnie nakłady na mieszkalnictwo. W relacji do PKB prawie 20 razy mniej niż w 1992r. i najmniej w Europie. W większości krajów na mieszkalnictwo przeznacza się 1-2 % PKB u nas 0,1%PKB.W Polsce w latach 1992-2003 przeznaczano na instrumenty finansowego wspierania popytu po ok. 2-3 mld. zł. i równolegle funkcjonowały wówczas ulgi budowlane i remontowe (po ok.. 6-7 mld. zł. rocznie). Teraz nie ma ulg i jest 0,1% PKB. Oznacza to tylko jedno, że nie ma w Polsce dalej woli politycznej rozwiązania problemów mieszkaniowych. Informacje publiczne na ten temat mają charakter populistyczny i propagandowy. Straciliśmy dwa lata z ośmiu jakie przeznaczano na realizację 3 milionów mieszkań. Dzisiaj mamy taką sytuację, że gdyby rząd się zreflektował i sejm przyjął pakiet ustaw mieszkaniowych wymagających nawet niewielkich środków finansowych to i tak nie miało to by żadnego znaczenia ze względu na brak środków w budżecie (pomoc w uzbrajaniu terenów pod budownictwo mieszkaniowe, specjalne programy „pierwsze mieszkania”, większe środki na termomodernizację, TBS itp. Itp.).
Chciałbym wierzyć, że list ten przyczyni się do zrozumienia, że bez zaangażowania premiera i całego rządu oraz bez woli politycznej całej koalicji rządzącej wysiłki ministerstwa są skazane na niepowodzenie.

Z wyrazami szacunku

      R. Nowicki

STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl


Logo Kongresu Budownictwa

Warszawa, 08.08.2006r.



Pan Antoni Jaszczak
Minister Budownictwa


Organizatorzy Kongresu Budownictwa    Kongres Budownictwa, skupiający 24 organizacje pozarządowe przygotowuje opinie i ekspertyzy w sprawach podstawowych dla budownictwa, w tym budownictwa mieszkaniowego. Społecznym nakładem wydaliśmy książkę Pana Jacka Życińskiego „Budownictwo mieszkaniowe w Europie Zachodniej – Historia mieszkaniowej solidarności”, obrazującą działania krajów europejskich na rzecz przyspieszonego rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Niezależnie od tego na sugestie Sejmowej Komisji Infrastruktury Kongres opracował kompletny projekt ustawy w sprawie kas budowlanych dla mało zarabiających rodzin. W celu pełnego udokumentowania funkcjonowania tego typu instytucji finansowych w Europie Kongres ściągnął informacje ze wszystkich krajów Europy Środkowo – Wschodniej, które tego typu kasy powołały do życia już wiele lat temu. Informacje i projekt ustawy otrzymali m.in: Prezes Rady Ministrów, Minister Pracy i Polityki Społecznej, Minister Budownictwa i Sejmowa Komisja Infrastruktury.
    Budzi nasze zdziwienie, że pomimo głoszonych haseł o wielkim narodowym programie budowy mieszkań nie otrzymaliśmy dotychczas żadnej odpowiedzi na proponowane rozwiązania. Informując o powyższym zwracam się z ponowną prośbą o rozważenie możliwości podjęcia prac nad ustawą poprzez inicjatywę rządową lub poselską oraz skorzystanie z doświadczenia naszych ekspertów.



Z poważaniem


Roman Nowicki
Przewodniczący
Kongresu Budownictwa



















STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Logo Kongresu Budownictwa

Warszawa, 08.09.2006r.



Pan Jarosław Kaczyński
Prezes Rady Ministrów


Organizatorzy Kongresu Budownictwa    W odpowiedzi na nasze wystąpienie z dnia 8 sierpnia br. do Pana Premiera i Ministra Budownictwa otrzymaliśmy w dniu 31 sierpnia pismo z Ministerstwa Budownictwa w sprawie kas budowlanych, które nie posuwa do przodu spraw budownictwa mieszkaniowego dla mało i średnio zarabiających rodzin. Argumentacja jest powtórzeniem tego, co mówił w 1997 roku Minister Balcerowicz i nie uwzględnia doświadczeń europejskich w tej sprawie. Bez podjęcia szerszej dyskusji na ten temat nie ma żadnej możliwości realizacji nawet w części przedwyborczych obietnic PiS-u w tych sprawach.
    Przesyłając odpowiedź do Ministra Budownictwa jeszcze raz proszę o spotkanie z przedstawicielami Kongresu Budownictwa, na którym postaramy się przedstawić projekt działań dla rzeczywistego przyspieszenia budownictwa mieszkaniowego.



Z poważaniem


Roman Nowicki
Przewodniczący
Kongresu Budownictwa




























STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



Logo Kongresu BudownictwaWarszawa, 08.09.2006r.



Pan Antoni Jaszczak
Minister Budownictwa


    Dziękujemy za obszerną odpowiedź w sprawie przesłanego przez Kongres projektu ustawy o kasach budowlanych dla mało i średnio Organizatorzy Kongresu Budownictwazarabiających rodzin. Żeby łatwiej zrozumieć istotę sprawy kilka ważnych uogólnień i stwierdzeń:

      1. Ministerstwo pisze: „Przekazany projekt jest w większości powtórzeniem ustawy z dnia 5 czerwca 1997 roku ...” Ależ oczywiście cały system kas budowlanych jest doskonalony przez prawie 100 lat i do niego nawiązywali posłowie w 1997 roku. Projekt przyjęty w roku 1997 był dyskutowany w polskim parlamencie przez 3 lata. Kolejno były zbijane wszystkie argumenty ówczesnego Ministra Finansów. Żeby powstrzymać inicjatywę poselską rząd w 1996 roku przyjął pospiesznie domorosły projekt kas, nie uwzględniający doświadczeń europejskich. Cała operacja zgodnie z naszymi przewidywaniami zakończyła się klęską. Po wielu latach do "polskich - rządowych" kas zapisało się zaledwie ok. 70 tys. chętnych.
        Ustawa o poselskich kasach, wzorowanych na doświadczeniach światowych, została przyjęta przez Sejm, Senat i podpisana przez Prezydenta w czerwcu 1997 roku, ale wicepremier i minister finansów w sposób skandaliczny postawił się ponad prawem i przez kilka następnych lat nie wydał jedynego potrzebnego przepisu wykonawczego, blokując skutecznie jej wejście w życie.
        W sejmowym głosowaniu w 1997 roku wszystkie partie opozycyjne i część SdRP były za ustawą i ustawa została przyjęta. Swoją odpowiedzią na wystąpienie Kongresu Ministerstwo kontynuuje złe tradycje w tej sprawie przytaczając prawie w całości argumentację L. Balcerowicza – ówczesnego Ministra Finansów.

      2. Filozofia, która legła u podstawy odpowiedzi Ministerstwa Budownictwa skłania do dodatkowej refleksji: kasy budowlane w sprawdzonym systemie europejskim, których kontynuowanie zaproponowaliśmy w naszym projekcie nie zawiodły nawet w okresach wielkich kryzysów gospodarczych. Nie było problemów z utratą płynności ani potrzeby „wygaszania systemu” (pojęcie urzędników ministerstwa finansów na potrzeby negatywnej argumentacji). Pozostaje pytanie jak to jest, że większość krajów, w tym prawie wszystkie państwa dawnego bloku wschodniego (Węgry, Czechy, Słowacja, Słowenia, Chorwacja i Rumunia) uruchomiło kasy w oparciu o prawie identyczne rozwiązania jak w naszym projekcie, a w Polsce jest to niemożliwe. Niektóre kraje w 1995 roku poprosiły wręcz o nasz poselski projekt i po prostu bez większych zmian go wdrożyły (Węgry), a my ciągle dyskutujemy i mnożymy wydumane przeszkody. Wystarczy powiedzieć, że Czesi w swoich kasach otworzyli prawie 6,1 miliona rachunków (na 10 milionów mieszkaców), Słowacy 1,2 miliona, a Polska nic. Wygląda to tak, jakby w innych krajach europejskich rządzili sami głupcy, a jedynie nasze ministerstwo ma monopol na wiedzę.

      3. Spór o kasy budowlane przypomina trochę spory o podatek VAT od mieszkań i materiałów budowlanych. W 1999 roku w sposób skryty przed opinią publiczną wicepremier L. Balcerowicz wystąpił do Unii Europejskiej o wprowadzenie 22% podatku VAT w budownictwie bez żadnych „ulg”. Opinii publicznej i zainteresowanym tłumaczono, że tak musi być, bo tego wymaga Unia Europejska. Była to od początku do końca nieprawda. W tym czasie niektóre kraje UE stosowały nawet zerowe stawki na mieszkania, a Dyrektywa VI od początku dopuszczała możliwość stosowania obniżonej nawet do 5% stawki. W Polsce te możliwości były skrywane, a fiskus argumentował, że nie stać nas na straty z tytułu obniżenia podatków. Tu warto przypomnieć dwuletnie profesjonalne badania we Francji na temat skutków prawie czterokrotnego obniżenia podatku VAT na remonty mieszkań. Wpływy do budżetu nie spadły, a wzrosły (ograniczenie szarej strefy), wzrosło zatrudnienie, wzrosły obroty firm, itp., itd. Ministerstwo Finansów do dzisiaj upiera się przy swoich dosyć prymitywnych poglądach w tych sprawach, blokując wprowadzenie w myśl Dyrektywy VI UE definicji „mieszkaniowego budownictwa społecznego” i obniżonych stawek VAT na te cele. Ministerstwo Finansów nie uwzględnia w takich przypadkach rachunków ciągnionych dla zestawienia strat i zysków. Ostatnia odpowiedź Ministerstwa Finansów na dezyderat nr 5 Komisji Infrastruktury w sprawie VAT w budownictwie jest prostą kontynuacją zgubnej polityki z początku lat 90-tych, która doprowadziła do obecnych problemów mieszkaniowych. Kongres od kilku lat prezentuje konkretne rozwiązania w innych krajach (Włochy) i ciągle to nie trafia do urzędników ministerstwa finansów.

  1. Jesteśmy przekonani, że tego typu negatywne działania spowodowały obecny kryzys mieszkaniowy. Polska jest na ostatnim miejscu we wszystkich prawie europejskich wskaźnikach dotyczących budownictwa mieszkaniowego. Około 1,5 miliona rodzin według GUS nie ma odrębnych mieszkań, w tym prawie 400 tysięcy przybyło tylko w okresie naszej transformacji, a kilka milionów wymaga pilnych remontów. Polska użytkuje najmniej mieszkań na 1000 mieszkańców. W ostatnich latach odebrano mieszkalnictwu ulgi budowlane i remontowe i drastycznie ograniczono środki publiczne na te cele. Są torpedowane również mechanicznie projekty utworzenia w Polsce kas budowlanych. Upraszczając można powiedzieć, że obecna zapaść mieszkaniowa jest spowodowana skrajnie liberalną, restrykcyjną polityką wszystkich dotychczasowych ministrów finansów, ale też złą polityką ostatnich rządów. Pomimo wielkich zapowiedzi PiS, budżet dla sfery mieszkaniowej na rok przyszły w relacji do PKB znowu będzie najgorszy po wojnie. Bez rewizji tej polityki nie ma żadnej możliwości znaczącego zwiększenia tempa budownictwa mieszkaniowego i remontów istniejących zasobów.

  2. System kas budowlanych jest sprawdzonym przez dziesięciolecia, powszechnym systemem wzajemnego finansowania się klientów tych kas. Doświadczenia zarówno takich rozwiniętych krajów jak Niemcy i Austria, w których ten system od ponad stu lat stanowi podstawę masowego, stabilnego i systematycznego rozwoju budownictwa mieszkaniowego, jak również naszych południowych sąsiadów Czech, Słowacji czy Węgier, gdzie od 15 lat jest najpowszechniejszym systemem gromadzenia krajowych oszczędności ludności i finansowania z nich wszelkich potrzeb mieszkaniowych jednoznacznie wskazują, iż tylko tego typu system – system kas budowlanych może dokonać przełomu w finansowaniu budownictwa mieszkaniowego i stworzyć stabilny filar budownictwa mieszkaniowego. Nie ma innego – tak skutecznego systemu, który gwarantowałby realizację deklarowanego przez obecny rząd ambitnego programu mieszkaniowego.

  3. Złudnym jest wrażenie, że podkreślany dziś boom kredytów hipotecznych rozwiąże problem mieszkaniowy przeciętnie uposażonej polskiej rodziny. Kredyty o zmiennej stopie procentowej, w zdecydowanej części w obcej walucie, bez udziału wkładu własnego kredytobiorców – może oznaczać tragedię dla wielu polskich rodzin. Kasy budowlane, skłaniające do powszechnego oszczędzania na własne mieszkanie – poprzez skuteczną formę wspierania przez Państwo – premię oszczędnościową, gwarantujące długoterminowy kredyt o niskim oprocentowaniu, w walucie krajowej i o stałej przez cały okres spłaty kredytu stopie procentowej – to jedyne, sprawdzone w Europie masowe rozwiązanie problemu mieszkaniowego.

Tyle ogólnych refleksji, które pozwolą może zrozumieć źródła naszej klęski mieszkaniowej. Bezkrytyczne powtarzanie dzisiaj argumentów Ministra Finansów z 1997 roku, którym zaprzeczają efekty działania i kondycja kas budowlanych – nawet w okresie od roku 1977, bez zadania sobie trudu sprawdzenia jak skutecznie ten system rozwiązuje problemy mieszkaniowe chociażby u naszych południowych sąsiadów, źle rokuje budownictwu mieszkaniowemu w Polsce na przyszłość. Ponownie wygrywa schematyczne myślenie, brak spojrzenia długoterminowego na proponowane przez Kongres Budownictwa propozycje i poszukiwania kolejnych działań akcyjnych a nie rozwiązania systemowego.

Załączając naszą wstępną, skorygowaną symulację dotyczącą skutków dla budżetu z tytułu uruchomienia w Polsce kas budowlanych, opartą o analizę przewidywanej popularności kas mieszkaniowych w Polsce oraz kas budowlanych w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, zgłaszamy gotowość do przedstawienia szczegółowych uwag do zawartych w piśmie Pana Ministra zarzutów. Kongres Budownictwa, utrzymując od lat kontakty ze specjalistami ds. finansowania budownictwa mieszkaniowego może zapewnić udział w takim spotkaniu zarówno polskich ekspertów, jak również przedstawicieli czeskich, słowackich, węgierskich, czy też niemieckich kas budowlanych.


Z wyrazami szacunku


Roman Nowicki
Przewodniczący
Kongresu Budownictwa

STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO KONGRESU BUDOWNICTWA POLSKIEGO
01-793 WARSZAWA, ul. Rydygiera 7, tel. (22) 839 44 18, tel./fax. (22) 839 30 62,
kom. 0 502 279 754
www.kongresbudownictwa.pl, e-mail: kongresbudownictwa@kongresbudownictwa.pl



CO Z MIESZKANIAMI?

    Musi wywołać zdumienie fakt, że po wielkich zapowiedziach przedwyborczych zwycięskich partii ciągle oddajemy do użytku mniej mieszkań niż przed rokiem. Gdyby do tego nie gwałtowny wzrost budowy mieszkań na sprzedaż (deweloperzy) w 6 największych i najbogatszych aglomeracjach, wyniki te byłyby znacząco gorsze.
    W sumie spadek w granicach 1% jest pozornie niewielki, ale bez pozycji „mieszkania na sprzedaż lub wynajem” (deweloperzy dla zamożnych rodzin) wyniki za siedem miesięcy br. są gorsze w stosunku do roku 2004 o ok. 12%, a do 2005 roku o ok. 4%.
    Przykro powiedzieć, ale dalej hasłom przedwyborczym nie towarzyszą realne działania. Wystąpiły wielkie opóźnienia w porządkowaniu prawa, ustanowiono najmniejszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej, usankcjonowano likwidację ulg, w tym ulgi odsetkowej od kredytów, nie ma dalej żadnego wieloletniego programu mieszkaniowego, nie ma ostatecznych decyzji w sprawie obniżonego podatku VAT, nie ma intencji politycznych znaczącego zwiększenia środków publicznych na ożywienie popytu mieszkaniowego za opłotkami wielkich miast, itp., itd.
    Posłowie zamiast pilnie stanowić prawo sprzyjające rozwojowi mieszkalnictwa i gospodarki pochłonięci są jałowym politykowaniem. Efekty widać. Kongres Budownictwa, chcąc pomóc w realizacji wielkich celów walki z największą w Europie bezdomnością przygotował kompletny projekt ustawy o kasach budowlanych dla niezamożnych rodzin. Od maja wysyłamy go systematycznie do Sejmowej Komisji Infrastruktury, do Premiera i do zainteresowanych Ministrów. Do dzisiaj żadnej odpowiedzi (!), żadnego zainteresowania, pełne lekceważenie pracy ekspertów (korespondencję w tej sprawie publikujemy w „Aktualnościach”).



Logo Kongresu budownictwa Polskiego
Warszawa, 18.07.2006r.









KOMUNIKAT ZE SPOTKANIA Z MINISTREM BUDOWNICTWA

W dniu 17 lipca br. Minister Budownictwa Pan Antoni Jaszczak przyjął delegację Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa w składzie:
  • Nowicki Roman – Przewodniczący Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa Polskiego, Wiceprezes Warszawskiej Izby Samorządu Gospodarczego,
  • Reduch-Widelska Barbara – Prezes Korporacji Przedsiębiorców Budowlanych „UNI-BUD”, Prezes Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości,
  • Grabowski Zbigniew – Prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa,
  • Misiak Tytus – Prezes Stowarzyszenia Budowniczych Domów i Mieszkań,
  • Szwarc Edward – Przewodniczący Komitetu Budownictwa KIG.
    Witając gości Minister podkreślił między innymi, że nowy Prezes Rady Ministrów Pan Jarosław Kaczyński chce przywrócić należytą rangę budownictwu, a w szczególności chce nadać realny kształt przedwyborczemu programowi rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Przewodniczący Stałego Przedstawicielstwa Kongresu zwrócił uwagę, że niewiele lub prawie nic nie zrobiono w ostatnich miesiącach dla stworzenia warunków rozwoju budownictwa, w tym budownictwa mieszkaniowego:
  • prace nad nowelizacją ustaw regulujących procesy inwestycyjne są bardzo opóźnione. Szczególnie dotkliwie wszyscy inwestorzy odczuwają brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz złe prawo budowlane i antyinwestycyjne prawo ochrony środowiska,
  • pomimo zapowiedzi przyspieszonego rozwoju budownictwa mieszkaniowego przyjęto na rok bieżący najgorszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej. Zabrakło dostatecznych nakładów m.in. na termorenowacje, TBS-y, budownictwo socjalne,
  • nie powołano w Sejmie wyspecjalizowanej komisji budownictwa, która umożliwiłaby szybką naprawę ustaw związanych z inwestycjami,
  • pomimo obietnic do dzisiaj nie rozpoczęto prac nad wieloletnim programem rozwoju budownictwa mieszkaniowego na wzór innych krajów europejskich,
  • ciągle nie ma ostatecznych rozstrzygnięć w sprawie stosowania obniżonego podatku VAT na mieszkania.
    W trakcie spotkania zabierali głos wszyscy członkowie delegacji, zwracając m.in. uwagę na problemy związane z eksportem budownictwa i usług oraz na brak długofalowej polityki inwestycyjnej, a w szczególności rozstrzygnięć związanych z podatkiem VAT. Delegacja złożyła również na ręce Ministra prośbę o wycofanie się z planów ograniczenia samorządności zawodowej poprzez zmianę Konstytucji RP.
    Delegacja Kongresu Budownictwa przekazała Ministrowi Budownictwa książkę Pana J. Życińskiego „Budownictwo mieszkaniowe w Europie Zachodniej – Historia mieszkaniowej solidarności” oraz szereg innych opracowań i ekspertyz.
    Minister z zadowoleniem przyjął deklarację pomocy i współpracy ekspertów Kongresu Budownictwa. Jednocześnie wyraził chęć bliskiej współpracy przy organizowaniu II Kongresu Budownictwa w roku przyszłym.



Logo Kongresu Budownictwa
INFORMACJA NA KONFERENCJĘ PRASOWĄ
W SPRAWIE
OCENY REALIZACJI PROGRAMU MIESZKANIOWEGO PiS
I PROJEKTU USTAWY O KASACH MIESZKANIOWYCH


    Kongres Budownictwa od samego początku kwestionował możliwość wybudowania w ciągu ośmiu lat 3 milionów mieszkań, ale jednocześnie mocno poparł samą wolę ożywienia budownictwa mieszkaniowego i remontów wyrażonego w programie wyborczym PiS. Dzisiaj, po 8 miesiącach rządów wiele wskazuje, że program ten był od początku traktowany instrumentalnie.
    Pierwszym sprawdzianem prawdziwych intencji rządu był budżet na rok bieżący. We wszystkich krajach europejskich o znacznie lepszej sytuacji mieszkaniowej na tzw. sferę mieszkaniową przeznacza się 1 – 2% PKB, uruchamiając szereg instrumentów wspierających popyt mieszkaniowy (w tym ulgi budowlane, remontowe, niski podatek VAT, tanie kredyty na uzbrajanie terenów budowlanych, specjalne środki na budownictwo socjalne i komunalne, itp., itd.)
    Kraje kapitalistyczne, nawet te bogate uznały, że mieszkania są tak drogim towarem, że bez wsparcia ze środków publicznych rodziny mało i średnio zarabiające nie mają szans na zdobycie własnego dachu nad głową. Takie myślenie ma zresztą szerokie wsparcie ekonomistów bowiem wpływy z ożywiania popytu (podatki) oraz korzyści z tworzenia najtańszych miejsc pracy wielokrotnie przewyższają wydatki budżetu na te cele. W Polsce PiS po dojściu do władzy przyjęło budżet na sferę mieszkaniową w wysokości 0,1% PKB – relatywnie 20 razy mniejszy niż w trudnym 1992 roku. Jest to najmniej po wojnie. Jednocześnie odebrano budownictwu ulgi remontowe i budowlane, a przyjęcie ustawy w sprawie przedłużenia okresu stosowania obniżonego podatku VAT kompromitująco się ślimaczy.
    Jest wrażenie, że politycy uwikłani w nieustające spory i kłótnie nie mają czasu zająć się sprawami budownictwa czego dowodem może być los ustaw regulujących procesy inwestycyjne.
    Wyniki za cztery miesiące zdają się potwierdzać, że przedwyborcze obietnice PiS miały wyłącznie charakter populistyczny. W roku, w którym mieliśmy zerwać z niechlubną tradycją budowy mieszkań na poziomie prostej reprodukcji po czterech miesiącach oddaliśmy o 5% mniej mieszkań, a w miesiącu kwietniu aż o 23% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Polityczna obsada stanowisk również w budownictwie nasuwa podejrzenia, że interesy młodego pokolenia i bezdomnych zeszły na dalszy plan.
    Na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje, że rząd nie ma pomysłu na przyspieszenie rozwoju budownictwa mieszkaniowego tymczasem już zapadają pierwsze decyzje w sprawie budżetu na rok przyszły z kompletnym pominięciem interesów mieszkalnictwa.
    Kongres ze zdziwieniem stwierdza, że nawet te prace, które nie wymagają żadnych nakładów budżetowych (ustawy regulujące procesy inwestycyjne) przebiegają zbyt wolno i chaotycznie. Pomimo dostarczenia wielu ekspertyz i opracowań m.in. przez Kongres Budownictwa, prace przy nowelizacji ustawy o prawie budowlanym są opóźnione, a do tego trwa spór kompetencyjny o to kto jest gospodarzem tego tematu (Ministerstwo Budownictwa czy Główny Urząd Nadzoru Budowlanego). Innym przykładem może być podatek VAT. Wiele miesięcy temu Ministerstwo Infrastruktury przyjęło zaproponowaną przez Kongres Budownictwa definicję społecznego budownictwa mieszkaniowego, umożliwiającą stosowanie obniżonego podatku VAT również po 2007 roku. Sprawa jak zwykle utknęła jednak w Ministerstwie Finansów. Temat jest o tyle ważny, że deweloperzy, którzy zawierają umowy na budowę mieszkań z terminem oddania po 1 stycznia 2008 roku nie wiedzą jaki mają zastosować podatek VAT i na wszelki wypadek windują ceny, żeby pokryć ewentualne straty.
    Jest nieodparte wrażenie, że partie polityczne, które wręcz skandalicznie potraktowały swoje zobowiązania wobec społeczeństwa otrzymały niezamierzone wsparcie od mediów. W tych gorących politycznie miesiącach nie ma żadnego sposobu żeby czołowe dzienniki, ale również rozgłośnie radiowe i telewizyjne zajęły się sprawami związanymi z pozytywistycznym działaniem na rzecz polskiej gospodarki i tworzenia pozytywnych wzorców. Pogoń za różnego typu skandalami stanowi zaporę nie do przebicia.
    Można by nad tym przejść do porządku dziennego gdyby nie fakt, że rząd i partie sprawujące władzę nie czują żadnego realnego nacisku opinii publicznej na rozwiązywanie konkretnych spraw, bo media w całości są pochłonięte pogonią za sensacjami.
    Dodatkowo informujemy, że Kongres przygotował społecznym wysiłkiem projekt ustawy o kasach mieszkaniowych i przekazał go rządowi i Sejmowi (www.kongresbudownictwa.pl). Kongres również opublikował na swoich stronach internetowych projekt programu mieszkaniowego opracowany przez Stowarzyszenie Budowniczych Domów i Mieszkań.

Roman Nowicki

tel. (0-22) 839 – 44 – 18
e-mail: kongres@kongresbudownictwa.pl
www.romannowicki.pl



Wiele wskazuje na to, że wieloletnie systematyczne działania Kongresu na rzecz rozwoju budownictwa, w tym budownictwa mieszkaniowego, przynoszą również rezultaty w postaci napływających zgłoszeń o włączenie nowych organizacji pozarządowych do grona współpracujących w ramach Kongresu.
Na ostatnim posiedzeniu Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa przyjęliśmy Stowarzyszenie Obywatelskich Inicjatyw. Ostatnio wystąpiło do nas również z propozycją współpracy Stowarzyszenie Budowniczych Domów i Mieszkań z Krakowa, które ma solidny dorobek w tworzeniu ekspertyz i opinii na tematy budownictwa mieszkaniowego. Bliżej z pracą Stowarzyszenia można się zapoznać na stronie internetowej www.sbdim.pl .
Wniosek został przyjęty z wielkim zadowoleniem przez organizacje współpracujące w ramach Kongresu. Jest nas więc już 24 organizacje pozarządowe budownictwa złączone wspólną troską o rozwój budownictwa i powstrzymanie narastającego kryzysu mieszkaniowego.







SPOTKANIE PRZEDSTAWICIELI KONGRESU BUDOWNICTWA Z MINISTREM P. STYCZNIEM

    W dniu 25 kwietnia odbyło się robocze spotkanie Kongresu Budownictwa z udziałem ekspertów Kongresu. Przewodniczący Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa przedstawił informację na temat dotychczasowej działalności. Na początku jeszcze raz podkreślił, że wszystkie organizacje współpracujące zachowują pełną autonomię i prezentują poglądy ważne dla swoich środowisk i stowarzyszonych podmiotów. Kongres Budownictwa wspiera poszczególne inicjatywy lub podejmuje sprawy ważne dla całego budownictwa, w tym dla budownictwa mieszkaniowego.
    W ostatnim okresie m.in. podejmowano następujące działania:
  • przedłożono w dniu 31.10.06 Ministrowi Transportu i Budownictwa syntetyczny, ekspercki program działania, mający na celu uporządkowanie działalności inwestycyjnej i przyspieszenie rozwoju budownictwa. Program ten w części został zrealizowany;
  • Przedstawiciele Kongresu dwukrotnie spotkali się z kierownictwem Komisji Infrastruktury, prezentując poglądy na tematy budownictwa i możliwej współpracy;
  • Przedstawiciele Kongresu w sumie trzykrotnie spotkali się z Ministrem Jerzym Polaczkiem i Sekretarzem Stanu ds. budownictwa w Ministerstwie Transportu i Budownictwa – Panem Piotrem Styczniem, przedstawiając krytyczną ocenę sytuacji w budownictwie i prac nad porządkowaniem prawa inwestycyjnego;
  • Eksperci Kongresu uczestniczą we wszystkich posiedzeniach Komisji i Podkomisji Sejmowych, na których omawiane są sprawy budownictwa;
  • Kongres Budownictwa społecznym wysiłkiem wydał książkę J. Życińskiego pt. „Budownictwo Mieszkaniowe w Europie Zachodniej – Historia Mieszkaniowej Solidarności”, obrazującej działania rządów europejskich w zakresie ożywiania popytu mieszkaniowego;
  • Przedstawiciele Kongresu systematycznie publikują swoje opinie w prasie fachowej i mediach publicznych;
  • dużym sukcesem jest strona internetowa Kongresu (www.kongresbudownictwa.pl). Nasze podstrony w miesiącu marcu odwiedzono 222 tys. razy, a w przeciągu ostatnich 11 miesięcy ponad 1 300 tys. razy.
W dalszej części spotkania rozpatrzono pozytywnie wniosek Stowarzyszenia Obywatelskich Inicjatyw o przyjęcie w poczet organizacji współpracujących w ramach Kongresu. W drugiej części obrad uczestniczył Sekretarz Stanu Piotr Styczeń. Krótkie wystąpienia w imieniu Kongresu Budownictwa przedstawili:
  • Roman Nowicki – Przewodniczący Kongresu Budownictwa,
  • Ksawery Krassowski – Prezes Izby Projektowania Budowlanego,
  • Jerzy Szczygielski – Wiceprezes Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa,
  • Wojciech Malusi – Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.
Ciekawe wystąpienie miał też Pan Zdzisław Słabkowicz – Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej TBS.
    W referatach i wypowiedziach podkreślono te działania rządu, które dają perspektywy dla rozwiązania niektórych problemów, podkreślając jednocześnie sprawy, które nie zostały załatwione lub są załatwiane zbyt powolnie. W szczególności zwrócono uwagę na najgorszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej, zbyt powolne prace nad nowelizacją ustaw, liczne błędy w działaniach na rzecz rozwoju drogownictwa i konieczność realizacji zgłaszanego od lat postulatu wyodrębnienia Ministerstwa Budownictwa.

Poniżej przedstawiamy tezy wystąpienia Przewodniczącego Kongresu Budownictwa.



25.04.2006r.

AKTUALNA SYTUACJA W BUDOWNICTWIE

    W marcu przedsiębiorstwa budowlane dobrze oceniały koniunkturę – lepiej niż w lutym i lepiej niż w analogicznym miesiącu czterech ostatnich lat (plus 8). Wśród badanych przez GUS przedsiębiorstw 27% sygnalizuje poprawę koniunktury, a 19% jej pogorszenie.
    Nadal jednak pogarsza się bieżąca sytuacja finansowa przedsiębiorstw budowlano-montażowych. Niewiele udało się dotychczas zrobić dla ograniczenia zatorów płatniczych.
    Na najbliższe trzy miesiące przedsiębiorstwa sygnalizują pewien wzrost zatrudnienia, chociaż pamiętajmy, że w ostatnich latach na skutek błędnej polityki w odniesieniu do budownictwa zatrudnienie spadło z 710 tysięcy w roku 1999 do 337 w roku 2005 oraz, mówiąc w uproszczeniu, zbankrutowało lub uciekło w „szarą strefę” prawie 300 tysięcy przedsiębiorstw, głównie małych i średnich.
    Według GUS w marcu tylko 1,9% przedsiębiorstw nie odczuwało barier w prowadzeniu działalności budowlano-montażowej (63% wskazuje na barierę nieuczciwej konkurencji, 40% na bariery popytowe i aż 21% na bariery kadrowe). Ważną barierą w tym roku były również warunki atmosferyczne.
    Smuci też fakt, że aż 18% przedsiębiorstw nie planuje żadnej działalności inwestycyjnej.
    W dalszym ciągu powszechne są narzekania na niespójne i nieprzyjazne prawo regulujące procesy inwestycyjne, brak planów zagospodarowania przestrzennego.
    Pojawiają się też krytyczne uwagi na temat nierównoprawnego traktowania polskich przedsiębiorstw z przedsiębiorstwami zagranicznymi. Te ostatnie wspierane zagranicznym kapitałem bankowym z łatwością wygrywają większość lukratywnych przetargów, przyjmując za marne pieniądze podwykonawstwo polskich przedsiębiorstw.
    Tempo budownictwa mieszkaniowego utrzymuje się na poziomie ubiegłych lat – a więc nie ma zapowiadanego radykalnego przyspieszenia. Za pierwszy kwartał br. oddano do użytku prawie 27 tysięcy mieszkań (zaledwie o 1,4% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku). Oznacza to, że w całym roku oddamy do użytku ok. 120 tys. mieszkań, tzn. o mniej więcej połowę mniej niż trzeba, żeby zacząć wychodzić z kryzysu bezdomności.
    Kongres Budownictwa od początku bardzo wiele czasu poświęca sprawom budownictwa mieszkaniowego, zamieszczając na swoich stronach internetowych programy, ekspertyzy i przykłady konkretnych rozwiązań. Nasi eksperci, można powiedzieć „z pierwszych stron gazet” uczestniczą w pracach komisji sejmowych i bezpośrednio w zespołach konsultacyjnych rządu. Dużym sukcesem Kongresu było wydanie książki Pana Jacka Życińskiego „Budownictwo Mieszkaniowe w Europie Zachodniej – Historia Mieszkaniowej Solidarności”, zawierającej przykłady rozwiązywania problemów mieszkaniowych w Europie. Kongres ściągnął też informacje w tej sprawie z prawie wszystkich ambasad europejskich.
    Kongres Budownictwa jest organizacją apolityczną, dlatego wbrew powszechnym opiniom poparł program mieszkaniowy PiS (z zastrzeżeniami co do ilości mieszkań) przedstawiając jednocześnie warunki jego realizacji (pismo z dnia 31.10.05 do Ministra J. Polaczka).

W skrócie warunki i postulaty przedstawiały się następująco:
  • zwiększenie nakładów budżetowych na sferę mieszkaniową (nie załatwiono, przyjmując najmniejszy po wojnie budżet na te cele),
  • zwiększyć nakłady na budownictwo socjalne i na termorenowację (dodano, ale kosztem innych działów budowlanych, na których i tak brakowało pieniędzy),
  • znowelizować jednocześnie wszystkie przepisy ustawowe regulujące procesy inwestycyjne (w trakcie realizacji),
  • pilne opracowanie Narodowego Programu Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego na wzór innych krajów europejskich (nie realizowane),
  • pilne dokonanie korekty NPR na lata 2007 – 2013 nadając właściwy priorytet budownictwu mieszkaniowemu (nie realizowane),
  • wprowadzenie do ustawy o VAT definicji budownictwa społecznego (rząd przyjął definicję w oparciu o szczegółowy przykład Włoch przedstawiony przez Kongres),
  • utworzenie Ministerstwa Budownictwa (załatwiono częściowo zmieniając nazwę Ministerstwa Infrastruktury),
  • utworzenie wyspecjalizowanej komisji sejmowej budownictwa (załatwione częściowo tworząc stałą podkomisję),
  • powołanie sekretarza stanu dla budownictwa mieszkaniowego (załatwiono).
Na podstawie powyższego zestawienia można przyjąć, że warunki i postulaty Kongresu są częściowo uwzględniane. Na chwilę obecną następujące sprawy wymagają pilnego załatwienia:
  • dokończenie kompleksowej nowelizacji ustaw, ze szczególnym priorytetem dla planowania przestrzennego, zamówień publicznych, ochrony środowiska i prawa budowlanego,
  • wyodrębnienie Ministerstwa Budownictwa z molocha jakim jest Ministerstwo Transportu i Budownictwa,
  • radykalne podwyższenie w 2007 roku wydatków budżetowych na sferę mieszkaniową,
  • utworzenie odrębnej komisji budownictwa w Sejmie,
  • opracowanie średniookresowego Narodowego Programu Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego i korekta NPR na lata 2007 - 2013,
  • uruchomienie na wzór europejski kas budowlanych dla mało i średnio zarabiających rodzin.

Roman Nowicki



SERWIS ZDJĘCIOWY

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 1
Roman Nowicki z Panią Prof. Zofią Bolkowską – wybitnym ekspertem Kongresu

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 2
Obradom współprzewodniczył Pan Stefan Nawrocki – Prezes Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 3
Panowie Jerzy Szczygielski – ekspert Kongresu i Edward Szwarc – Wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, Przewodniczący Komitetu Budownictwa KIG

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 4
Dr Krystyna Krzekotowska (w pięknym szalu) – Wiceprezes Stowarzyszenia Obywatelskich Inicjatyw – ekspert Kongresu Budownictwa. Po jej rekomendacji Stowarzyszenie zostało jednomyślnie przyjęte do Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 5
Pani Barbara Reduch-Widelska, Prezes Korporacji Przedsiębiorców Budowlanych „UNI-BUD” i niezwykle sympatyczna koleżanka, o czym zdaje się sądzić wzrok znanego konesera, Pana Prezesa Szwarca.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 6
Podstawowe hasło Kongresu: „Budownictwo szansą gospodarki” uznają wszyscy w Europie za wyjątkiem Polski.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 7
Ogólny widok sali obrad.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 8
Zbigniew Bachman – dusza wielu pozytywnych działań w budownictwie.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 9
Obrady zaszczycił Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu i Budownictwa Piotr Styczeń.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 10
Prezydium obrad Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa. Od lewej: Sekretarz Stanu Piotr Styczeń, Przewodniczący Roman Nowicki, Wiceprzewodniczący Stefan Nawrocki.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 11
Powitanie Ministra Piotra Stycznia.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 12
Wystąpienie Ministra Piotra Stycznia.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 13
Prezes Izby Projektowania Budowlanego wygłasza swój referat, czemu niezwykle uważnie i frasobliwie przysłuchuje się Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej TBS – Pan Zdzisław Słabkowicz.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 14
Referat na temat podatku VAT wygłasza Prezes Jerzy Szczygielski.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 15
Pani Prezes Krystyna Krzekotowska i prezydium konferencji.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 16
Wystąpienie Prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa Pana Wojciecha Malusiego było jak zwykle pełne pasji i zaangażowania.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 17
Sala obrad.

Zdjęcie z posiedzenia Kongresu 18
Jak to zwykle bywa nieoficjalne podsumowanie zostało dokonane po zakończeniu obrad. Od lewej: Jerzy Szczygielski, Edward Szwarc, Stefan Nawrocki, Roman Nowicki.



    Kilka lat temu próbowaliśmy zwrócić uwagę na badania przeprowadzone przez „Gazetę Wyborczą”, z których wynikało, że największym problemem w Polsce jest brak mieszkań. Badania te potwierdzały, że wobec braku polityki mieszkaniowej i pogłębiającego się kryzysu mieszkaniowego nastąpi gwałtowny spadek urodzeń. Politycy uwikłani w nieustanne kłótnie i spory nie chcieli jednak dostrzec w porę tego zagrożenia.
    Dzisiaj prezentujemy, za Polską Agencją Prasową, wyniki kolejnych badań, z których wynika, że nie becikowe, nie długie urlopy macierzyńskie, nie wyższe zasiłki zdecydują o wzroście liczby urodzeń. Negatywne trendy demograficzne może odwrócić jedynie realna pomoc państwa w uzyskaniu własnego mieszkania.

Jak zachęcić Polski do rodzenia dzieci?



KASY BUDOWLANE STABILIZATOREM SYSTEMU FINANSOWANIA MIESZKAŃ

    Od kilku miesięcy toczy się w Polsce dyskusja pomiędzy bankami i nadzorem bankowym, wywołana – jak się podkreśla - dynamicznym rozwojem kredytów mieszkaniowych dla gospodarstw domowych, dotycząca rosnącego zagrożenia dla kondycji finansowej kredytobiorców, destabilizacji systemu bankowego oraz kryzysu na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Niebezpieczeństwo takie wynika ze struktury zaciąganych obecnie kredytów udzielanych głównie w walucie obcej (zwłaszcza we franku szwajcarskim), kredytów o zmiennym oprocentowaniu a zwłaszcza z faktu udzielania kredytów w kwotach przekraczających wartość finansowanych nieruchomości – poprzez rezygnację banków z wymogu posiadania przez inwestorów minimalnego nawet wkładu własnego.

Jak nigdy do tej pory okazuje się jak niezbędnym elementem – wręcz stabilizatorem - systemu finansowania mieszkań są kasy budowlane. To właśnie kasy budowlane pełnią w innych krajach funkcję amortyzatora wahań koniunktury na rynku nieruchomości, dzięki kreowaniu wkładu własnego kredytobiorców i właścicieli mieszkań.

System kas budowlanych – docelowego, wspieranego przez Państwo oszczędzania na cele mieszkaniowe – określany jest mianem "mini-rynku kapitałowego". Dzięki własnemu, niezależnemu systemowi refinansowania /wkłady oszczędnościowe/ w dużym stopniu niezależnie od właściwego rynku kapitałowego kasy budowlane gwarantują klientom:
  • niskie oprocentowanie kredytu mieszkaniowego w walucie krajowej,
  • niezmienność oprocentowania przez cały okres trwania umowy,
  • oprocentowanie w okresie oszczędzania, którego atrakcyjność zwiększana jest (we wszystkich krajach) poprzez korzystanie z pomocy państwa, w formie premii mieszkaniowej, dopłacanej corocznie na rachunek oszczędnościowy klienta.
Kasy budowlane ze swoim specyficznym produktem - umową oszczędnościowo-kredytową na cele mieszkaniowe - są niezbędnym uzupełnieniem sprawnie funkcjonującego rynku usług finansowych. Bardzo często kasy budowlane stanowią podstawowy filar systemów finansowania potrzeb mieszkaniowych.

W tym roku mija 9 lat od uchwalenia w czerwcu 1997 roku Ustawy o kasach oszczędnościowo-budowlanych. Wskutek destruktywnego działania kolejnych szefów resortów finansów i budownictwa nie doszło jednak do uruchomienia żadnej z czterech gotowych pod koniec roku 1998 do podjęcia działalności kas budowlanych. Podstawowym argumentem za zablokowaniem działania tych kas był fakt, że od października roku 1996 rozpoczęły działalność kasy mieszkaniowe. Była to rodzima wersja niemieckiego systemu kas budowlanych i swoista odpowiedź ówczesnego kierownictwa resortu budownictwa oraz finansów na kilkuletnie starania niemieckich i austriackich kas budowlanych na wejście ze swoimi usługami finansowymi na polski rynek finansowania mieszkalnictwa. Cztery daleko zaawansowane inicjatywy stworzenia w Polsce polsko-niemieckich i polsko–austriackich kas budowlanych zostały zablokowane przez Ministra Finansów w roku 1998.

Tymczasem zgodnie zresztą z przewidywaniami, domorosły system kas mieszkaniowych umarł śmiercią naturalną. Popełniono wiele błędów przy ich tworzeniu i zupełnie nie wykorzystano ponad stuletnich doświadczeń europejskich. Wszystkie trzy kasy mieszkaniowe od ponad 3 lat nie przyjmują już nowych klientów. O ile jeszcze w roku 2001 do tych kas zapisało się 20 tys oszczędzających rok później tylko 114 a w roku 2003 jedynie 40 nowych klientów!!! W kulminacyjnym momencie w trzech polskich kasach mieszkaniowych oszczędzało ok. 70 tys. klientów.

Tymczasem w kasach budowlanych na Słowacji i w Czechach liczba klientów wynosi odpowiednio 1,2 oraz 6,1 mln osób. Umowy oszczędnościowo-kredytowe na cele mieszkaniowe zawarte w tych kasach opiewają odpowiednio na 32 mld zł oraz 105 mld zł a więc na kwoty wyższe niż wynosi obecny poziom skumulowanego zadłużenia z tytułu kredytów mieszkaniowych we wszystkich polskich bankach – na poziomie 30 mld zł.

W międzyczasie 3 kasy budowlane działające na Słowacji współfinansowały 787 tys inwestycji mieszkaniowych a 6 kas budowlanych działających w Czechach budowę lub modernizację i remont 986 tys. mieszkań i domów jednorodzinnych.

Należy podkreślić, że porównywalny sukces kasy budowlane odnoszą na Węgrzech gdzie 3 kasy budowlane pozyskały 895 tys. oszczędzających i w Chorwacji, gdzie w 4 kasach oszczędza 279 tys. klientów. Nawet w Rumunii, gdzie pierwsza kasa budowlana podjęła działalność w czerwcu 2004 roku, w pierwszym roku pryzjęła 65 tys. klientów.Jeśli uwzględnimy fakt, że obywatele wszystkich tych czterech państw łącznie nie stanowią nawet połowy liczby ludności Polski to dopiero uzyskamy skalę sukcesu systemu kas budowlanych w Europie, wszędzie poza Polską. W tym miejscu nawet nie ma co wspominać o tradycyjnie wysokich efektach działania tych kas w Niemczech – 33 mln umów oraz w Austrii 5 mln umów.

Efektywność finansowania budownictwa mieszkaniowego, sprawność i przejrzystość zarządzania środkami wspierania przez państwo oszczędzających na cele mieszkaniowe a przede wszystkim bezpieczeństwo samych klientów kas budowlanych przez ostatnie ponad 80 lat w Niemczech i w Austrii sprawiły, że w obu tych krajach prowadzone są zaawansowane rozważania wykorzystania kas budowlanych poprzez ich włączenie w proces kumulowania oszczędności gospodarstw domowych na cele edukacyjne dzieci, oczywiście również przy finansowym wsparciu państwa.

Rozwój gospodarczy tych krajów oraz systematyczne obniżanie inflacji pozwoliły na systematyczne obniżanie poziomo premii budowlanej wypłacanej we wszystkich tego systemu oszczędnościowo-kredytowych przez rządy poszczególnych krajów.

W pierwszym roku funkcjonowania kas budowlanych na Słowacji – 1992 – Słowacy byli wspierani premią budżetową w wysokości 40 % zgromadzonych w kasie budowlanej oszczędności. Kolejno premia ta była obniżana w tempie następującym:

    1992        1997        2001        2003        2004        2005
    40 %        30 %        25 %         20 %        15 %        14,5 %

Czeski Parlament obniżył premię z 25 % w roku 1993 do 15 % w roku 2004, a Węgrzy tylko w pierwszym roku działania kas budowlanych byli wspierani premią w wysokości 40 % a od kolejnego roku aż do dziś mogą liczyć na pomoc swojego państwa na poziomie 30 %.

Pomijając fakt braku właściwego i kompleksowego programu mieszkaniowego, nie mamy również w Polsce systemu gwarantowanego, masowego oszczędzania na własne mieszkania przez mało i średnio zarabiające rodziny. Bez środków własnych obywateli nie można w dalszej perspektywie przyspieszyć rozwoju budownictwa mieszkaniowego i ratowania istniejących zasobów mieszkaniowych. Stąd kluczowa sprawa rozwoju w Polsce systemu kas budowlanych.

Tradycyjne negatywne skojarzenia z dawnymi książeczkami mieszkaniowymi PKO BP oraz najświeższa historia z kasami mieszkaniowymi nie pomogą w tworzeniu takiego systemu długoterminowego oszczędzania, niezbędne będzie zaangażowanie w ten system instrumentów finansowego wsparcia ze strony państwa.

Odbudowa zaufania do systematycznego oszczędzania na mieszkania będzie trudna, ale nie ma możliwości bezpiecznego mieszkaniowego długoterminowego rozwoju budownictwa mieszkaniowego bez masowych kas budowlanych wzorowanych na doświadczeniach europejskich.

Warszawa, 21 marzec 2006
Jacek Furga – w latach 1995-97 ekspert Sejmowej Podkomisji ds. projektów ustaw o kasach mieszkaniowych i budowlanych.. Od roku 1991 ekspert i członek organów zarządczych i programowych instytucji rynku kredytów hipotecznych.



Pomoc budżetowa państw europejskich
dla oszczędzających w kasach budowlanych



Słowacja
Czechy Węgry Chorwacja Rumunia Austria Niemcy*
Maksymalna wysokość Premiowanych oszczędności

444

657

977

627

787

1.000

512
Premia procentowo 14,5% 15% 30% 25% 30% 3,5% 8,8%
Maksymalna premia rocznie 64 99 293 156 236 35 45
Średnie wynagrodzenie miesięczne 394 592 776 749 236 2.050 2.000
Maksymalna premia w % miesięcznego wynagrodzenia 16,3% 16,6% 37,8% 20,9% 100% 1,7% 2,3%
Kwoty podane w przeliczeniu na walutę Є
* w przypadku małżeństwa premia przysługuje każdemu z małżonków
® J.Furga 2006



Kasy budowlane u naszych sąsiadów
(2005 ®J.Furga)


Słowacja
Czechy
Węgry
Liczba działających kas budowlanych
4
6
3
Liczba ludności (mln) 5,4
10,2
9,8
Umowy oszczędnościowo-kredytowe zawarte w roku 2005 (tys. sztuk) 171 635 186
Liczba klientów kas budowlanych łącznie (mln) 1,2 6,1 0,9
Wartość zawartych umów oszczędnościowo-kredytowych (mld Є) 9,4 39 5,1
Liczba współfinansowanych mieszkań i domów (tys) 787 986 120


Kasy budowlane w krajach europejskich
(2006 ®J.Furga)


Ustawa o Kasach Budowlanych
Liczba Kas Budowlanych
Liczba oszczędzających (mln)
Niemcy
01.01.1973 r.
25
33,0
Austria 01.04.1994 r. 5
5,06
Słowacja 06.05.1992 r. 3
1,2
Czechy 01.04.1993 r. 6
6,1
Węgry 01.01.1997 r. 3
0,9
Polska 05.06.1997 r. X
X
Chorwacja 01.01.1998 r. 4
0,3
Rumunia 01.06.2004 r. 1
0,07



KOMUNIKAT

    W dniu 02.03.2006r. odbyło się spotkanie przedstawicieli Kongresu Budownictwa i Komitetu Budownictwa KIG z Przewodniczącym Sejmowej Komisji Infrastruktury Posłem Bogusławem Kowalskim i Przewodniczącym Podkomisji stałej ds. budownictwa oraz gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej Posłem Janem Bestry.
    W trakcie spotkania przedstawiciele organizacji pozarządowych stwierdzili, że nie jest realizowany program mieszkaniowy w zapowiadanej przed wyborami formule i dalej utrzymują się bardzo złe warunki dla działalności budowlano-montażowej. Według badań GUS przedsiębiorstwa bez zmian sygnalizują ogromne trudności w finansowaniu działalności i wielkie zatory płatnicze. Prawie 63% przedsiębiorstw w lutym zwraca uwagę na problemy wynikające z nieuczciwej konkurencji. Gwałtownie rośnie bariera w postaci braku wykwalifikowanych pracowników (podkreśla to 22% badanych przedsiębiorstw). W styczniu oddano do użytku 28% mniej mieszkań niż w styczniu ubiegłego roku. Budżet dla tzw. sfery mieszkaniowej na ten rok jest najgorszy po wojnie. Podczas debaty budżetowej w Sejmie nie było znaczących głosów w sprawie przywrócenia chociażby niewielkich środków na rozpoczęcie wdrażania programu PiS.
    Przedstawiciele organizacji pozarządowych budownictwa zwrócili również uwagę, że nawet w dziedzinach nie wymagających środków publicznych postęp prac jest niedostateczny. Przykładowo, nie są znane opinii publicznej prace nad wieloletnim programem mieszkaniowym, jak również nie zostały podjęte przez rząd starania o radykalną korektę NPR zmierzającą do nadania zdecydowanego priorytetu budownictwu mieszkaniowemu. Równie poważne zastrzeżenia budzą dotychczasowe prace związane z szeroko pojętym drogownictwem.
    Kongres i Komitet Budownictwa poparły szybkie działania rządu w sprawie przedłużenia stosowania obniżonego podatku VAT w budownictwie mieszkaniowym poprzez wprowadzenie definicji społecznego budownictwa mieszkaniowego. Wymagają jednak dopracowania pewne szczegóły, a głównie problem „zwrotu inwestorskiego” za materiały budowlane na mieszkania realizowane w systemie gospodarczym. Uczestnicy spotkania podzielili pogląd, że trzeba ograniczyć „wiecowy” charakter niektórych spotkań Komisji poprzez desygnowanie na jej obrady wybitnych ekspertów w specjalizacjach związanych z programem obrad.

    W spotkaniu udział wzięli:
  • Roman Nowicki – Przewodniczący Kongresu Budownictwa,
  • Edward Szwarc – Przewodniczący Komitetu Budownictwa KIG, Wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa,
  • Kazimierz Grzegorzewski – Wiceprzewodniczący Izby Projektowania Budowlanego,
  • Prof. Leszek Rafalski – Dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów,
  • Jerzy Szczygielski – Wiceprezes Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa



Mieczysław Wodzicki

W SPRAWIE BUDOWNICTWA SPOŁECZNEGO

    Ministerstwo Transportu i Budownictwa proponuje, by definicją budownictwa społecznego były objęte prawie wszystkie mieszkania poza apartamentami i budynkami powyżej 350 metrów kwadratowych. Polska ma obecnie pełną autonomię w definiowaniu budownictwa społecznego dla celów VAT; w tym zakresie nie ma żadnych ograniczeń w prawie unijnym. Jest więc możliwe w sensie prawnym zastosowanie niższych stawek w szerokim zakresie, prawie w każdej dziedzinie gospodarki, związanej z budownictwem mieszkaniowym, teraz i po 2007 roku również.
    Na wyznaczenie własnej definicji zezwala unijne prawo. O tyle jest to ważne, że w 2008 roku stawka VAT na budownictwo wzrośnie z 7 do 22 procent. Na poziomie 7 procent pozostanie jedynie budownictwo społeczne. Minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek tłumaczył, że zależy nam na tym, by ta definicja był jak najszersza.
    Unijny komisarz do praw podatków Laszlo Kovacs proponował nam, by granicą zaliczenia do budownictwa społecznego była cena za mieszkanie w wysokości 100 tysięcy euro. My chcemy iść dalej i granicą jest powierzchnia 350 metrów kwadratowych. Jeśli mieszkania bądź domy są mniejsze, ale będą zawierać elementy luksusowe, też obniżona stawka VAT nie będzie tych obiektów dotyczyć.
    W propozycji ministerstwa transportu jest dokładnie wyszczególnione, o jakie elementy luksusowe chodzi. Są to korty tenisowe, basen kryty na terenie obiektu, tarasy bądź balkony większe niż 65 metrów kwadratowych, wartość robót wykończeniowych przekraczająca 50 procent ceny wartości lokalu. Jeśli dwa z tych elementów zostaną spełnione, niemożliwe będzie zastosowanie preferencyjnej stawki VAT-u.
    Preferencyjną stawką nie będą objęte materiały budowlane, zaś będzie nią objąć remonty i modernizacje budynków i mieszkań, które spełniają wymogi budownictwa społecznego, a także infrastruktura związana z budynkiem, czyli np. dojazdy, drogi wewnętrzne, mała architektura, kotłownie, oczyszczalnie ścieków, sieci telekomunikacyjne i gazowe oraz kanalizacyjne.
    Ministerstwo transportu chce, by ta propozycja obowiązywała od 1 stycznia 2008 roku. Wtedy bowiem kończy się okres przejściowy, wynegocjowany przez rząd w traktacie akcesyjnym i wchodzi w życie 22-proc. stawka VAT na budownictwo. Usługi w budownictwie mieszkaniowym i sprzedaż mieszkań są bowiem opodatkowane preferencyjną 7-proc. stawką VAT do końca 2007 roku (zgodnie z zapisami traktatu przedakcesyjnego). Ten zapis wywalczyliśmy, dzięki długotrwałym staraniom środowiska deweloperskiego

Komentarz.

    Są to dobre propozycje z punktu widzenia podatników i przedsiębiorców. Definicja budownictwa społecznego w Polsce zbliża się do realiów w czołowych krajach zachodnich. Jest ona najbardziej podobna do zasad obowiązujących we Włoszech, gdzie do budownictwa społecznego zalicza się wszelkie rodzaje budownictwa – łącznie z willowym – o powierzchni mieszkalnej do 300 m, wraz z działką i wszystkim, co na niej się znajduje. Daleko nam jednak do Wielkiej Brytanii, gdzie budownictwo jest objęte zerową stawką VAT.
    Obecnie trwają w Unii Europejskiej uzgodnienia dotyczące ujednolicenia stawki podatku VAT na budownictwo mieszkaniowe na poziomie preferencyjnym. Jeśliby nawet - do VI dyrektywy wprowadzono wąską definicję budownictwa społecznego, Polsce byłoby łatwiej w okresie członkostwa uzyskać zgodę, na stosowanie własnej szerszej definicji budownictwa społecznego, tak jak to się stało w innych krajach, będących członkami UE, które - w myśl art. 28 VI dyrektywy UE do dziś stosują stawki preferencyjne.
    W Unii Europejskiej podatek VAT w przeciwieństwie do dochodowego, podlega w dużej mierze regulacjom wspólnotowym. Zgodnie z Dyrektywą Szóstą - art. 12, podstawowa stawka VAT nie może być niższa niż 15%, a preferencyjna - niż 5%. Unia chce rozszerzyć listę towarów i usług (wg tzw. załącznika H do VI Dyrektywy), na które mogłyby obowiązywać jeszcze niższe stawki preferencyjne.
    Polska ma obecnie jedną z najwyższych stawek VAT w Europie. Wyższe stawki mają tylko Szwecja i Dania - 25%, Hiszpania zaś, z którą często się porównujemy - 16% jako stawka podstawowa i 7 % stawka obniżona.
    Państwa będące członkami UE (art. 28 VI Dyrektywy) uzyskały 1 stycznia 1991 r. okresy przejściowe na stosowanie stawek preferencyjnych ( czasem niższych niż stawki minimalne). Okresy te są przedłużane. Stawki w poszczególnych krajach są b. zróżnicowane, stąd projekt Komisji Europejskiej - ujednolicenia stawek z pozostawieniem możliwości stosowania stawek niższych od podstawowych w niektórych dziedzinach, m.in. w budownictwie mieszkaniowym. W sposób szczególny miałoby być potraktowane tzw. budownictwo społeczne
    Biorąc pod uwagę definicje budownictwa społecznego stosowane w krajach UE możnaby uznać, że w warunkach polskich, do tej kategorii kwalifikują się tu prawie wszystkie formy budownictwa mieszkaniowego.
    Kraje Unii Europejskiej, dbając o interesy własnego społeczeństwa, np. Wielka Brytania – mająca stawkę VAT – 0% - nie jest zainteresowana projektem Komisji Europejskiej co do obniżania stawek podstawowych i ich jednoczesnego ujednolicania. Nie zgadza się też na podniesienie stawki minimalnej, twierdząc, iż nie leży to w ich interesie społecznym. W Hiszpanii zaś stawka minimalna od sprzedaży nowych budynków wynosi 4%, w Belgii – 6%, we Francji – 5,5%, w Luksemburgu tylko – 3%, w niektórych państwach obowiązują całkowite zwolnienia od podatku. Są to uprawnienia dla członków UE.

    Polska wynegocjowała okresy przejściowe, ujęte w traktacie przedakcesyjnym i tylko te jej dotyczą.
Do 31 grudnia 2007 r. obniżoną 7-proc. stawką VAT będą objęte:
  • roboty budowlano-montażowe oraz remonty związane z budownictwem mieszkaniowym i infrastrukturą towarzyszącą,
  • obiekty budownictwa mieszkaniowego lub ich części, z wyłączeniem lokali użytkowych.
    Aby nowe zasady mogły obowiązywać, potrzebna jest nowelizacja ustawy o VAT. Problem mógł być rozwiązany jeszcze wiosną 2004 roku, w czasie prac nad ustawą o VAT. Upór ówczesnego rządu sprawił, że nie przyjęto odpowiedniego zapisu.

Warszawa, 16 luty 2006 r.



POLACY PRZECIWKO POLAKOM?

    Ze zdziwieniem przeczytałem artykuł Pana Piotra Ciszewskiego „Antyspołeczna dyrektywa”, który w całości dotyczy problematyki liberalizacji rynku usług przez państwa członkowskie UE. Żeby w krótkich słowach wyjaśnić skąd to moje zdziwienie chciałbym przypomnieć przynajmniej dwa fakty świadczące o tym, że nigdy w ostatnich latach nie było wspólnoty interesów związków zawodowych bogatych krajów europejskich i nowych kandydatów i członków Unii Europejskiej. Wystarczy przypomnieć powszechnie znaną umowę polsko-niemiecką z 1990 roku o pracy polskich fachowców budowlanych w Niemczech. Pomimo, że umowa określała w każdym roku kontyngenty polskich robotników to niemieckie związki zawodowe robiły wszystko, co możliwe żeby umowę zablokować lub storpedować. Kolejne rządy niemieckie ze względów politycznych ulegały tym naciskom mnożąc restrykcje do granic absurdu (skomplikowany tryb uzyskiwania pozwoleń na pracę, wysokie stawki opłat, słynne brygady „FKS – Zoll”, zakaz realizacji inwestycji przez polskie firmy w „generalnym wykonawstwie”, zakaz pracy polskich fachowców w landach o wysokim bezrobociu, itp., itd.) Wszystkie te restrykcje były niezgodne z duchem umowy polsko-niemieckiej, ale funkcjonują do dzisiaj pod przemożnym wpływem lobby związkowego.
    Kilka słów na temat „brygad”. Jest to niezwykle brutalna „policja”, uzbrojona, z psami, pilnująca legalności zatrudnienia i porządku formalno-prawnego na budowach, na których pracują polscy robotnicy. Restrykcyjność tej formacji jeszcze się wzmogła po przekształceniach w połowie 2004r. i podporządkowaniu niemieckiemu ministrowi finansów. Wśród tych negatywnych decyzji służbom celnym przyznano status quasi-prokuratora, dzięki któremu mogą one oskarżać o przestępstwa karne z tytułu zaniżania płac i nieprawidłowego oskładkowania (przedtem były to wykroczenia administracyjne). „FKS – Zoll” bardzo często działa metodą faktów dokonanych, mnożąc oskarżenia o przestępstwa socjalno-podatkowe i o szmugiel pracowników, żeby zdobyć dla niemieckiego budżetu kwotę 1 mld EURO (zapisaną w budżecie z góry po stronie dochodów). Zupełnie kuriozum stanowi wykorzystywanie okolicznej ludności i „obserwatorów” do wypełniania specjalnych formularzy donosów.
    Wszystkie te działania swój początek mają w ochronie niemieckiego rynku pracy i postulatach niemieckich związków zawodowych.
    Znany jest powszechnie w Europie przykład estońskiego przedsiębiorstwa usługowego, które założyło swoją filię w Szwecji i prowadziło usługi w oparciu o ceny kraju macierzystego. Szwedzkie związki zawodowe doprowadziły w krótkim czasie do bankructwa estońskiego przedsiębiorstwa domagając się płac dla robotników estońskich na poziomie szwedzkim. Trzeba w tym miejscu dodać, że zarówno polskie firmy w Niemczech, jak również estońska firma w Szwecji otrzymywały zlecenia znacznie tańsze niż przeciętne na tych rynkach, ale wymagano, żeby płace były porównywalne z robotnikami miejscowymi.
    Zupełnie na marginesie chcę przypomnieć, że sporo emocji budziło swojego czasu otwarcie rynku towarów. Ale nikomu nie przyszło przecież do głowy, żeby w przepisach unijnych domagać się zrównania cen towarów importowanych z cenami towarów wytwarzanych na rynkach wewnętrznych. Tymczasem taki absurd próbuje się wprowadzić w eksporcie usług.
    Dyrektywa usługowa nie rozwiązuje wszystkich problemów, a nawet ich znaczącej części, ale z punktu widzenia interesów nowych krajów, które przystąpiły do UE mogła stanowić istotny postęp. Z naszego punktu widzenia można powiedzieć, że większe problemy dla polskich robotników stwarza istniejąca już od dłuższego czasu Dyrektywa nr 96, która dotyczy m.in. BHP, urlopów, minimalnej płacy, itp.
    Polscy związkowcy demonstrujący w Strasburgu zostali wprowadzeni w błąd. Wygląda to wszystko tak, jakby delegacje Solidarności i OPZZ poparły na terenie Niemiec demonstrację w sprawie zaostrzenia restrykcyjnej polityki przeciwko polskim robotnikom. Artykuł Pana Piotra Ciszewskiego nie przysłużył się dobrze zrozumieniu tych spraw. Rządy Francji i Niemiec już dzisiaj dają wyraz zadowolenia z pomocy polskich związków zawodowych.
    Zachęcam do przeczytania stanowiska i kilku ekspertyz w tych sprawach zamieszczonych na stronach www.kongresbudownictwa.pl.

Roman Nowicki



Logo IPB

Propozycje zmian w regulacjach prawnych
(po katastrofie budowlanej na Śląsku)

I. W ustawie Prawo budowlane i w regulacjach związanych
    Podnieść egzekwowalność wymagań, określonych w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo budowlane, a w szczególności dotyczących:
  • bezpieczeństwa konstrukcji,
  • bezpieczeństwa użytkowania.
1. Poprawa egzekwowania wymagań dotyczących bezpieczeństwa konstrukcji
1.1. Wprowadzenie zmian w obecnym systemie sprawdzania prawidłowości projektów konstrukcyjnych. Proponuje się:
  • Wariant 1 – powołanie w kraju licencjonowanych przez Główny Urząd Nadzoru Budowlanego wielobranżowych zespołów sprawdzających, działających na zasadach rynkowych, które zapewniałyby wiarygodne i rzetelne sprawdzanie, zarówno projektów budowlanych jak i wykonawczych, łącznie z kontrolą ich wzajemnego skoordynowania. O licencje na sprawdzanie mogłyby ubiegać się zespoły:
    - sprawdzające, obecnie działające w wielu jednostkach projektowania,
    - zespoły specjalistów, działające jako osoby prawne.
    Odpowiednie organa nadzoru budowlanego pełniłyby nadzór merytoryczny i kontrolny nad działalnością zespołów sprawdzających.
  • Wariant 2 – licencjonowanie przez GUNB osób o odpowiednich kwalifikacjach i doświadczeniu, jako rzeczoznawców do spraw sprawdzania projektów konstrukcyjnych, zarówno budowlanych jak i wykonawczych, którzy mogliby działać jako rzeczoznawcy do spraw konstrukcji w jednostkach projektowania lub jako samodzielni rzeczoznawcy. Rzeczoznawcy ci byliby merytorycznie kontrolowani przez struktury GUNB. Funkcjonowaliby na podobnych zasadach jak obecnie działają rzeczoznawcy ds. przeciwpożarowych, sanitarno – higienicznych i bhp.
    Nowe zasady sprawdzania projektów (wybrany wariant pierwszy lub drugi) powinny zostać określone w zmienionym art. 20 ustawy Prawo budowlane. Również należy przewidzieć delegację ustawową dla ministra właściwego ds. budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej, do określenia w rozporządzeniu:
  • wymagań kwalifikacyjnych dla osób ubiegających się o licencję na sprawdzanie opracowań projektowych,
  • przedmiot i zakres sprawdzania,
  • odpowiedzialność rzeczoznawcy i wymóg ubezpieczenia OC,
  • tryb nadawania licencji i jej cofnięcia,
  • zasady kontroli merytorycznej rzeczoznawcy przez organy GUNB,
  • inne.
1.2. Wprowadzenie zmian w Polskich Normach w zakresie obciążenia śniegiem
    Przed wejściem w życie Polskiej Normy PN-EN 1991-1-3, z października 2005, Eurokod 1 pt.: „Oddziaływanie na konstrukcje, część 1-3 Oddziaływanie ogólne, Obciążenie śniegiem”, ustalonej przez CEN - 9 października 2002 – wprowadzić zmiany w Polskiej Normie PN-80/B-02010/Az1 pt.: „Obciążenia w obliczeniach statycznych, obciążenia śniegiem”, polegających na zmianie np. dla strefy środkowej Polski: obciążenia śniegiem 0,7 kN/m² i współczynnika bezpieczeństwa 1,4 na obciążenie śniegiem 0,9 kN/m²i współczynnik 1,5.
    Dla obiektów wielkopowierzchniowych o płaskich dachach i prawdopodobieństwie jednoczesnego przebywania wielu użytkowników rozważyć obowiązek zwiększenia obciążeń lub współczynnika bezpieczeństwa konstrukcji, w szczególności jeżeli wskaźnik udziału obciążenia śniegiem w stosunku do ciężaru własnego konstrukcji dachowej jest niekorzystny.

1.3. Poszerzyć zakres obowiązków inwestora (art. 18 ust. 1 ustawy Prawo budowlane), stosownie do stopnia skomplikowania robót budowlanych, o wymóg zapewnienia wykonania:
  • projektów wykonawczych lub rysunków wykonawczych, uszczegóławiających rozwiązania projektowe zawarte w projekcie budowlanym, które powinny określać sposób zastosowania materiałów budowlanych w trakcie wykonywania robót budowlanych,
  • specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych lub opisów technicznych, które powinny określać wymagania jakościowe dotyczące użytych materiałów budowlanych i sposób wykonania tych robót,
  • sprawdzania projektów wykonawczych i specyfikacji technicznych na zasadach jak dla projektu budowlanego,
  • instrukcji obsługi i eksploatacji: obiektu, instalacji i urządzeń związanych z obiektem, o których mowa w Art. 60 ustawy.
1.4. Zapewnienie możliwości korzystania z atestowanych programów komputerowych, służących do wykonywania obliczeń inżynierskich.
    W ustawie Prawo budowlane, w miejsce uchylonego art. 10a, należałoby zamieścić zapis, z którego powinno wynikać, że:
  • programy komputerowe, do obliczeń inżynierskich mogą być wprowadzane do obrotu rynkowego dopiero po uzyskaniu atestu jednostki notyfikowanej w zakresie budownictwa,
  • minister właściwy ds. budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej określi, w drodze rozporządzenia, zasady i warunki uzyskiwania atestów dla programów komputerowych do obliczeń inżynierskich,
  • korzystanie z nielicencjonowanch programów obliczeniowych będzie wymagało dołączenia opinii, o której mowa w art. 33 ust. 3 – do wniosku o wydanie pozwolenia na budowę.
2. Poprawa bezpieczeństwa użytkowania
2.1. Określenie warunków technicznych użytkowania obiektów budowlanych
    W art. 7 ustawy, który dotyczy przepisów techniczno – budowlanych, należy zmienić zapis z fakultatywnego na obligatoryjny, zobowiązujący właściwych ministrów do określenia w drodze rozporządzeń, warunków technicznych użytkowania obiektów budowlanych. Dotychczas warunki techniczne użytkowania określone zostały tylko dla budynków mieszkalnych (Dz.U. z 1999 r., Nr 74, poz. 836). Dla pozostałych rodzajów obiektów takich rozporządzeń brak, w tym także dla pozostałych rodzajów budynków.

2.2. Doprecyzowanie zakresu i formy dokumentów przekazywanych użytkownikowi po zakończeniu budowy
    W art. 60 należy dodać ustęp, który będzie zobowiązywał ministra właściwego ds. budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej do określenia, w drodze rozporządzenia, szczegółowego zakresu i formy dokumentów przekazywanych użytkownikowi, tj.:
  • dokumentacji budowy,
  • dokumentacji powykonawczej,
  • instrukcji obsługi i eksploatacji:
    - obiektu,
    - instalacji w obiekcie,
    - urządzeń związanych z obiektem.
    Obecnie, w szczególności instrukcje obsługi i eksploatacji obiektu, w zasadzie nie są sporządzane i przekazywane użytkownikowi.
    Dla kontroli wykonywania dyspozycji art. 60 wnioskuje się w art. 57 ust. 1, który określa dokumenty jakie należy dołączyć do zawiadomienia o zakończeniu budowy, dopisanie wymogu dołączenia:
  • wykazu dokumentów tworzących dokumentację budowy,
  • wykazu dokumentów wchodzących w skład dokumentacji powykonawczej,
  • instrukcję obsługi i eksploatacji: obiektu, instalacji i urządzeń związanych z obiektem.
    Przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na użytkowanie organ powinien sprawdzić wykonanie dyspozycji art. 60 ustawy.

2.3. Doprecyzowanie obowiązków użytkowników obiektów budowlanych
    Dla obiektów budowlanych, które są w użytkowaniu, a ich użytkownik nie dysponuje dokumentacją techniczną i instrukcją obsługi i eksploatacji obiektu, instalacji i urządzeń związanych z tym obiektem, po zmianie w art. 63 ustawy powinien wynikać obowiązek:
  • sporządzenia dokumentacji odtworzeniowej użytkowanego obiektu,
  • sporządzenia instrukcji obsługi i eksploatacji: obiektu, instalacji i urządzeń związanych z obiektem,
  • prowadzenia użytkowania zgodnie z dyspozycjami instrukcji obsługi i eksploatacji: obiektu, instalacji i urządzeń związanych z obiektem.
II. W ustawie Prawo zamówień publicznych
    W ramach nowelizacji ustawy, należałoby rozważyć wprowadzenie następujących regulacji, a mianowicie:
  • uwzględnienia w katalogu zamówień, które wymagają stosowania najkorzystniejszej oferty opartej na wielu kryteriach, także działalności dotyczącej projektowania budowlanego i innych zamówień intelektualnych (zmiany w art. 2. pkt. 5 oraz w art. 91a ustawy),
  • zaniechania praktyk karania zamawiających za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, którzy zastosowali inny tryb przetargu niż przetarg nieograniczony lub wybrali ofertę inną niż z najniższą ceną,
  • wprowadzenie obowiązku opisania przedmiotu zamówienia na dokumentację projektową dla inwestycji budowlanych za pomocą wytycznych programowo – funkcjonalnych. Obecnie tylko niektórzy zamawiający posiadają umiejętności opisania przedmiotu zamówienia na prace projektowe w sposób zadowalający,
  • określenia w ustawie przesłanek wskazujących jakie roboty budowlane, obejmujące „zaprojektowanie i wykonanie” mogą być zamawiane w oparciu o program funkcjonalno – użytkowy. Obserwuje się stosowanie tej procedury do skomplikowanych zamówień. Niesie to ryzyko, że przy braku ustalenia wymagań jakościowych przed podpisaniem umowy, roboty budowlane, przy wynagrodzeniu ryczałtowym i najniższej cenie, wykonawca zrealizuje na najniższym poziomie jakościowym, często z naruszeniem zasad bezpiecznego użytkowania zabudowanego obiektu,
  • nałożenia na zamawiających obowiązku umieszczenia w specyfikacji istotnych warunków zamówienia zasad i warunków nabycia autorskich praw majątkowych i zwrotu kosztów, o ile w ramach ofert wymagane jest przedłożenie opracowań objętych ochroną prawa autorskiego,
  • zwolnienia organizacji zrzeszających wykonawców, wpisanych na listę Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, z obowiązku uiszczania wpisu warunkującego rozpatrzenie odwołania przez zespół arbitrów,
  • zalecenia zamawiającym roboty budowlane stosowania „wzorcowych dokumentów przetargowych”, dysponowanych przez Urząd Zamówień Publicznych i zapewnienia opracowania i wdrożenia podobnych wzorcowych dokumentów dla zamówień dotyczących dokumentacji projektowej dla inwestycji budowlanych,
  • upowszechnienie urzędowych informacji i komentarzy dla zamawiających i wykonawców dotyczących ceny rażąco niskiej i skutków gospodarczych jej akceptacji.
    Szczegółowe propozycje zmian w ustawie Prawo zamówień publicznych wraz z ich uzasadnieniem podano w załączniku do pisma z dnia 25.11.2005 r. prezesa PIIB i prezesa IPB skierowanego do ministrów: Rozwoju Regionalnego, Transportu i Budownictwa, przewodniczących Komisji Sejmowych: Infrastruktury i Gospodarki oraz prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.

III. W ustawie Prawo ochrony środowiska
    Regulacje ustawy Prawo ochrony środowiska , a głównie procedura uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, w szczególności dla dużych inwestycji infrastrukturalnych – powodują znaczne wydłużenie terminów przygotowania tych inwestycji. Zagraża to znacznym niewykorzystaniem przez Polskę środków Unii Europejskiej.
    W ocenie środowiska projektowego w obecnych regulacjach prawnych z